Kalkulacja czy liczenie na siebie? Prezes AZS-u: Sami "załatwimy" sobie play-off

autor: Paweł Sala | 2012-02-03, 15:15 | źródło: plusligakobiet.pl |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Walka o fazę play-off PlusLigi Kobiet weszła w fazę decydującą. Wiedzą o tym w Białymstoku, gdzie miejscowy AZS swoje spotkanie z PTPS-em Piła rozegra dopiero w poniedziałek, ale już w sobotę zagrać dla Akademiczek mogą inne zespoły.

We Wrocławiu Gwardia podejmuje w sobotę Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. Wynik tego spotkania jest szalenie ważny dla układu dolnej części tabeli. Jeśli bowiem zdobywczynie Pucharu Polski wygrałyby bez straty punktów, wrocławianki znalazłyby się w zasięgu Akademiczek, jako kolejny rywal, którego mogą wyprzedzić w walce o fazę play-off.

- Na pewno wszystko odbywa się w sportowej walce. Gdybym w to nie wierzył, to co robimy nie miałoby sensu. Nigdy bym nie pomyślał, że ktoś "odpuszcza" sobie mecz. Przecież możliwa jest taka sytuacja, że w ostatniej kolejce wygramy w Muszynie. I co wtedy? Ktoś pomyśli, że Muszyniance nie chciało się grać? A wierzę, że stać nas na taką niespodziankę - przekonuje prezes AZS-u Białystok Aleksander Puchalski.

- My patrzymy wyłącznie na siebie. Jeśli nie wygramy z Piłą, rezultat z Wrocławia i tak nie będzie miał znaczenia. Dlatego zakładam, że sami musimy zadbać o siebie i sami załatwimy sobie wejście do pierwszej ósemki - zapewnia prezes klubu ze stolicy Podlasia.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
maro

jeśli po takich zawirowaniach z trenerami ta ekipa uniknie baraży to proszę sobie wyobrazić na co byłoby stać ten zespół, gdyby od samego początku sezonu wszystko było tak jak należy. ale Polak jak jest źle to narzeka a jak jest dobrze to robi wszystko by było źle

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chieri

pewnie, że trzeba liczyć na siebie. ale białostoczanki potrzebują już cudu, by uniknąć baraży. może się przecież okazać, że sama wygrana z Piłą nic im nie da

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Boss

Nie ma co kalkulować, bo często jest tak, że rywale nie pomagają. Trzeba więc liczyć tylko na siebie i grać jak najlepiej, żeby nie martwić sie o to, że los powierza sie w ręce rywali.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0