Nie dali rady - relacja z meczu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Arkas Izmir

autor: Paulina Reczkowska | 2012-02-01, 20:09 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozpoczęła walkę w pierwszej rundzie play-off Ligi Mistrzów. Kędzierzynianie nie zdołali jednak wyjść z premierowej potyczki obronną ręką, przegrywając 1:3 z tureckim Arkasem Izmir. Rewanż odbędzie się za tydzień w Turcji.

Od początku spotkania na pozycji rozgrywającego zamiast Pawła Zagumnego pojawił się Grzegorz Pilarz. Pech nie opuszczał kędzierzynian, bowiem Zagumny podczas rozgrzewki doznał prawdopodobnie urazu stawu skokowego. Nękana kontuzjami drużyna, podobnie jak podczas meczu PlusLigi z Treflem Gdańsk, na pozycję środkowego desygnowała Dominika Witczaka.

Spotkanie od silnego uderzenia rozpoczęli siatkarze Arkasu Izmir, strasząc kędzierzynian potężną zagrywką. Bardzo szybko turecka drużyna wypracowała aż cztery oczka przewagi (2:6). Po nieudanej zagrywce, wyraźnie przygnębieni siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, schodzili na pierwszą przerwą techniczną przegrywając już 5:8. Po wznowieniu gry w ataku dwukrotnie pomylili się przyjezdni, dzięki czemu podopieczni Krzysztofa Stelmacha doprowadzili szybko do remisu. Mocną, punktową zagrywką popisał się dwukrotnie Dominik Witczak i o czas musiał poprosić szkoleniowiec Arkasu, Glenn Hoag (11:9).

Wraz z biegiem czasu przewaga kędzierzynian rosła. Siatkarze Arkasu Izmir popełniali wiele błędów w ataku i nie wykorzystywali kontr. Gdy Agamez posłał piłkę daleko w aut, o drugą przerwę zmuszony był poprosić szkoleniowiec tureckiej ekipy (18:15). Kędzierzynianie nie odpuszczali, spisując się przede wszystkim znakomicie w polu serwisowym. Nie minęła jednak chwila, a przyjezdni, którym towarzyszyć zaczynało szczęście, doprowadzili do wyrównania. Od tej pory wynik oscylował w graniach remisu. Kędzierzynianie popełniali w decydujących momentach wiele błędów własnych i mieli problemy z przyjęciem zagrywki rywala. Nerwową końcówkę na swoją korzyść rozstrzygnęli siatkarze Arkasu Izmir, po nieudanym ataku Michała Ruciaka (25:27).

Zdenerwowani siatkarze Krzysztofa Stelmacha szybko wypracowali przewagę w kolejnej partii, w głównej mierze dzięki dobrej dyspozycji w polu serwisowym (6:2). Dzięki punktowej zagrywce Antonina Rouziera kędzierzynianie schodzili na pierwszy regulaminowy czas z czterema punktami przewagi. Po powrocie na boisko atakiem ze środka popisał się Dominik Witczak, czym sprawił dużą radość swojej drużynie.

Przez dłuższy czas utrzymywało się wysokie prowadzenie ZAKSY. Podobnie jednak jak w partii poprzedniej, kędzierzynianom przytrafiła się seria błędów własnych. Arkas Izmir doprowadził do remisu, a zaraz potem błyskawicznie wyszedł na prowadzenie. Trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zmuszony był przywołać do siebie swoich zawodników. Jego ekipa dobre momenty gry przeplatała tymi wyraźnie kiepskimi. Na szczególne uznanie w szeregach tureckiej drużyny zasługiwał zaś przede wszystkim Agamez, który był nie do zatrzymania (13:15).

- Nie zagrywajmy w Bravo, zagrywajmy w kogoś innego! - prosił swoich zawodników Stelmach podczas drugiej przerwy technicznej. Gdy set zmierzał ku końcowi, kędzierzynianie wyszli na prowadzenie, dzięki wciąż znakomicie radzącemu sobie w polu serwisowym Dominikowi Witczakowi (20:17). Znów przewagi jednak nie udało się ZAKSIE utrzymać i na tablicy wyświetlił się remis (20:20, 22:22). W kluczowym momencie zadział blok kędzierzynian. To oni wygrali tym razem wojnę nerwów i triumfowali ostatecznie w drugiej partii 25:23.

Kolejną odsłonę tym razem z przytupem rozpoczęli siatkarze Arkasu Izmir - nim partia na dobre się rozpoczęła, kędzierzynianie przegrywali już pięcioma punktami (3:8)! Zawodnicy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle mieli trudności ze skończeniem ataków i przyjęciem zagrywki. Turecka ekipa broniła zaś niewiarygodne piłki. Dopiero punktowa zagrywka Antonina Rouziera wyzwoliła w siatkarzach ZAKSY więcej wiary w to, że odmienienie losów tego seta jest jeszcze możliwe (7:10). Trzy z rzędu skuteczne zagrywki pozwoliły ekipie Krzysztofa Stelmacha zbliżyć się do rywala na jeden punkt (9:10)! Serię przerwał dopiero Joao Paulo Bravo.

Turecki Arkas Izmir wciąż jednak nie pozwalał na to, by kędzierzynianie doprowadzili choćby do remisu. Przewaga przyjezdnych w pewnym momencie wzrosła bardzo wyraźnie. Przeciwnicy ZAKSY z wyrachowaniem wykorzystywali wszelkie błędy gospodarzy, którzy nie wierzyli już w zwycięstwo. Zrezygnowani musieli pogodzić się z gładką porażką 16:25.

Czwarta odsłona miała podobne oblicze do tej poprzedniej. Od początku Arkas Izmir wyszedł na wysokie prowadzenie (2:6). - Własne błędy musimy koniecznie wyeliminować! - nawoływał Stelmach podczas przerwy. Jego podopieczni grali jednak wciąż nieskutecznie i na pierwszym regulaminowym czasie przegrywali 4:8. Przewaga przyjezdnych wciąż rosła - rywale grali pewnie i nic nie wskazywało na to, by losy pojedynku miały się odmienić (8:14).

Podczas drugiej regulaminowej przerwy Krzysztof Stelmach głęboko westchnął. Z trudem przyszło mu mówienie o jakichkolwiek wskazówkach dla swoich zawodników. Po wznowieniu gry pewni już wręcz zwycięstwa siatkarze Arkasu Izmir zaczęli się niespodziewanie mylić, dzięki czemu kędzierzynianie zbliżyli się na dwa oczka. Trudna zagrywka, a później skuteczna gra blokiem, pozwoliły w konsekwencji doprowadzić ZAKSIE do remisu 19:19. W końcu w szeregach polskiej ekipy zapanowała radość! W końcówce toczyła się prawdziwa siatkarska wojna – żadna z drużyn nie chciała odpuścić. Ostatecznie chłodną głowę zachowali siatkarze tureckiego Arkasu Izmir i sięgnęli po zwycięstwo 3:1. Rewanż odbędzie się za tydzień.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Arkas Izmir 1:3 (25:27, 25:23, 16:25, 22:25)

ZAKSA: Pilarz, Rouzier, Witczak, Kaźmierczak, Samica, Ruciak, Gacek (libero) oraz Kapelus, Popelka.

Arkas: Hansen, Agamez, Gok, Duff, Subasi, Perrin, Sahin (libero) oraz Bravo, Tendar.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
mitek-nar

zaksa ma świetną, ale tylko pierwszą 6, na czele z Francuzami, Gumą i Ruciakiem + Gladyr, zmiennicy to jest już inna bajka, ale osobiście bardzo lubię tę drużynę i życzę jej jak najlepiej!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maro

za dużo tej krytyki pod adresem siatkarzy ZAKSY. większość tych co zagrała w tym meczu nie gra w pierwszej szóstce i nie jest w rytmie meczowym. w normalnym przypadku zawodnik z kwadratu wchodzi na parkiet i gra wśród "rozgrzanych". w tej chwili w ZAKSIE tych "rozgrzanych" jest jak na lekarstwo i jest wręcz niemozliwe by ten zespół prezentował się rewelacyjnie, a rywali słabych na tym etapie Ligi Mistrzów juz nie ma. trzeba miec nadzieję, że w rewanżu zagrają w mocniejszym składzie i zrobią to co zrobili w Trentino

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
realista

nierówny Rouzier, słaby ruciak, i kontuzje, bez zagumnego zaksa traci połowe licze że na rewanż będzie wtedy jakieś szanse są

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Kontuzje kontuzjami ale dzisiejszy mecz pokazał że w Zaksie z tych co pozostali poza Rouzierem nie ma klasowego gracza. Moim zdaniem trochę więcej powinno się wymagać od Samici, a co on dzisiaj pokazał?? Na koniec zaatakował w środek bloku i pretensje do zespołu że nikt nie wybronił. Z całym szacunkiem do Pilarza ale do rozgrywania jeszcze bardzo dużo mu brakuje, jako wystawiający zagrał poprawnie ale dobrego rozegrania było brak. Już nie chce pisać o pozostałych bo leżącego się nie bije, ale najbliższe dni będą bardzo trudne dla zespołu i nie chciał bym się znaleźć na ich miejscu. A mecz rewanżowy już za tydzień i jeszcze po drodze mecz w Rzeszowie z zawsze groźną na swoim parkiecie Resovią.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

ZAKSA nie ma słabego składu. Świderski, Czarnowski, Gładyr, Samica, Zagumny i jeszcze młody Warda - połowa podstawowego składu jest kontuzjowana, to kto ma grać?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fanka91

A ja jestem przekonana, że kędzierzynianie nie przywiozą z Turcji kompletu punktów, bo w fazie play-off liczą się zwycięstwa -.-

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Fakt, Zaksa się dziś nie popisała, grała słabo. jednak myślę, że kędzierzynianie za tydzień przywiozą komplet punktów z Turcji, co na pewno w jakims stopniu zrekompensuje dzisiejszą porażkę na własnym...

JARO ZE ŚLĄSKA

Jak się walczy z sercem, właśnie pokazały dziewczyny z Sopotu!! A tłumaczenia, że słaby skład do mnie nie dochodzą. z kim oni w końcu grali? Grali po prostu bez j.... Jak grac ambitnie, po mimo teoretycznie słabszego składu pokazały dziewczyny

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
anibas

Fakt, Zaksa się dziś nie popisała, grała słabo. jednak myślę, że kędzierzynianie za tydzień przywiozą komplet punktów z Turcji, co na pewno w jakims stopniu zrekompensuje dzisiejszą porażkę na własnym parkiecie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 1 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

muse

ZAKSA musi pozbyć się Gacka, bo on pogrąża drużynę. W tak słabej formie już go dawno nie widziałam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Moim zdaniem Zaksa zagrała bardzo słabo, nie można ich usprawiedliwiać absencją Zagumego i Gladyra. Ale uważam że jeszcze nic nie jest stracone, Zakse stać na wygranie w Turcji pod warunkiem że Zagumny i przynajmniej jeden środkowy z trójki kontuzjowanych będzie zdolny do gry. Tak jak pisałem wcześniej nie wiem na ile jest poważna kontuzja Zagumnego, ale nawet w przypadku drobnego urazu, na miejscu trenera dałbym mu odpocząć w sobotę aby był przygotowany za tydzień na 100%.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mcaga

Zgadzam się. Jak na taki skład, to całkiem nieźle walczyli. Głupio przegrany pierwszy set, oczywiście można gdybać co by było gdyby było 2:0. Brak Zagumnego na pewno miał również aspekt psychologiczny - cały skład się sypie a tu tuż przed meczem kolejna kontuzja.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Czy ty widzisz skład, w jakim kędzierzynianie grali?! Dodatkowo tuż przed rozpoczęciem spotkania doszła kontuzja Zagumnego! Wcale nie było KOMPROMITACJI, nie oddali spotkania bez walki...

gogo

Pilarz schematyczny a Gacek do niczego. To bez wątpienia najsłabsze ogniwa w zespole, i to od dłuższego czasu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Aga BDG

Dwie zmiany w wyjściówce nie powinny powodować aż takiej zapaści. Pewnie o wszystkim zadecydował uraz Zagumnego, bo rozgrywający to pół wyniku. Szkoda ZAKSY, ale może jeszcze powalczą w rewanżu. Jeśli Guma będzie mógł zagrać, to da się to zrobić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
RvR

Gumy nie ma, to nie ma pozytywnego wyniku. Szkoda ZAKSY, bo liczyłem na awans do kolejnej fazy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fanka91

Czy ty widzisz skład, w jakim kędzierzynianie grali?! Dodatkowo tuż przed rozpoczęciem spotkania doszła kontuzja Zagumnego! Wcale nie było KOMPROMITACJI, nie oddali spotkania bez walki...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Słowem ŻENADA. Już przegrywamy z Turkami i to w jakim stylu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku ZAKSA do ligi mistrzów się nie dostanie i nie będzie nas kompromitować

slawek-80

Ciekawe czy kontuzja Zagumnego poważniejsza, czy może już w sobotę zagra przeciw Resovii. Bo przy jego absencji to czarno widzę występ Zaksy w Rzeszowie, więc trzeba łapać kurs 1,75 u bukmacherów na zwycięstwo Resovii póki jeszcze tyle dają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
JARO ZE ŚLĄSKA

Słowem ŻENADA. Już przegrywamy z Turkami i to w jakim stylu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku ZAKSA do ligi mistrzów się nie dostanie i nie będzie nas kompromitować

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1

ostatnia odpowiedź: 1 lutego 2012 [2 komentarze tej dyskusji]