Nie mam problemu z tym, że nie gram - rozmowa z Izabelą Bełcik, zawodniczką Atomu Trefla Sopot

autor: Piotr Dobrowolski | 2012-01-31, 15:26 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Drużyna z Sopotu nie sięgnęła po Puchar Polski. W finale musiała uznać wyższość MKS-u Dąbrowa Górnicza. Turniej w Radomiu był okazją do wielu rozmów, m.in. z Izabelą Bełcik, zawodniczką Atomu Trefla. Rozgrywająca, obserwująca zmagania koleżanek z kwadratu dla rezerwowych, zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań.

Piotr Dobrowolski: Megan Hodge otrzymała w piątkowym meczu półfinałowym Pucharu Polski statuetkę dla najlepszej zawodniczki spotkania. To chyba duże wzmocnienie drużyny w tym sezonie?

Izabela Bełcik: Na początku Megan było trochę ciężko się zaaklimatyzować. Przyjechały dziewczyny prosto z Pucharu Świata. Teraz widać, że dochodzi do formy. Dużo pracuje nad przyjęciem.

Świetnie prezentuje się w ofensywie...

- W ataku potrzebuje tylko pewności siebie. Myślę, że ona ma wszystko, bo i warunki fizyczne, i motorykę taką niesamowitą, że tylko pozazdrościć.

W tym sezonie pełni pani funkcję rezerwowej. W pierwszym zestawieniu występuje Alisha Glass...

- Nie mam problemu z tym, że nie gram. Nie jej wina, trener ma takie założenie i po prostu tak ustawia skład. Mogę tylko pracować i wywiązywać się ze swojej roli jak najlepiej potrafię. Jak mam stać w kwadracie, to będę stać w kwadracie.

Zapewne nie jest łatwo pogodzić się z taką sytuacją?

- Miałam taki moment buntu, że nie mogłam pogodzić się z tym, że bardzo rzadko jestem na boisku, a czasem nawet w ogóle poza "dwunastką". Teraz gdzieś tam potrafię to sobie wytłumaczyć. Jeśli mamy coś wygrać, to wygramy to wszystkie. Wiadomo, że czasem jest żal, że mogłoby się trochę więcej swojego udziału włożyć. Ale nie ja decyduję i muszę to zaakceptować.

Ciężko było "przestawić się" z dużej hali Ergo Arena na mniejszą, jaka jest w Radomiu?

- Szczerze mówiąc, to rozgrywamy mecze na naszej dużej, nowoczesnej hali, a trenujemy na sali treningowej, która znajduje się w tym samym obiekcie, ale jest obok. Ta sala, na której trenujemy najczęściej, jest podobnych gabarytów do tej, więc dobrze czujemy się na tej sali, może nawet lepiej niż na naszej.

W Lidze Mistrzyń lada chwila zmierzycie się z bardzo silną Rabitą Baku. Pierwszy mecz w fazie play-off u siebie to dobrze dla debiutanta w tych rozgrywkach?

- Nie zastanawiamy się nad tym. Tak został ułożony terminarz i po prostu bierzemy go takim, jaki jest. Nie myślimy o tym, czy lepiej zaczynać u siebie, czy nie. Będziemy grać, walczyć.

Co trzeba zrobić, aby w najbliższym spotkaniu pokonać jednego z faworytów europejskich zmagań?

- Rabita jest bardzo, bardzo mocnym zespołem, chyba najmocniejszym z tych, które mogły się nam przytrafić w tej rundzie. Trzeba z podniesioną głową wyjść na boisko, wierzyć w swoje możliwości i walczyć, po prostu walczyć.

Ten sezon jest bardzo intensywny...

- My i Muszynianka gramy praktycznie co trzy dni. Siły uchodzą, ale w końcu gramy o "coś". Towarzyszą nam duże emocje i to zmęczenie schodzi czasami na drugi plan.

Macie jednak tak szeroki skład, że trener Alessandro Chiappini może wystawiać dwie mocne "szóstki"...

- Tak, ale na razie nie gramy dwiema "szóstkami". W Lidze Mistrzyń trener wystawia więcej zagranicznych dziewczyn, w lidze polskiej ma tak jakby ograniczone możliwości. Chyba większy ból głowy ma z tym, żeby wystawić tę "dwunastkę", która ma reprezentować nasz zespół, bo ten kto siedzi na trybunach i nie może grać, jest trochę "poszkodowany".

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Boss

Kiepsko to świadczy o zawodniczce, która pokazuje tym samym brak ambicji. A gdzie miejsce na sportową, pozytywną złość i chęć spełniania się na parkiecie? no ale najważniejsze żeby kasa na koncie się zgadzała, a siedząc na ławce nie trzeba się bać o makijaż, który mógłby się rozmazac;/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
steffen

Po prostu Iza Bełcik jest urodzoną rezerwową. W kadrze było tak samo, czasem weszła i zagrała, ale bez rewelacji. Ona sama wie że pewnego poziomu nie przekroczy. Zobaczymy co będzie w następnym sezonie, czy spróbuje powalczyć by być tą pierwszą, czy jednak nie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mcaga

Grają zagraniczne gwiazdy, bo mają mega wysokie kontrakty. Więc skoro tyle im płacą to byłoby głupio, gdyby stały tylko w kwadracie dla rezerwowych...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

a co Iza mogła powiedzieć? sama stwierdziła, że miała moment buntu. jak widać, nie ma już zamiaru kopać się z koniem. Chiappini prowadzi dziwną politykę. w Atomie grają w pierwszej "6" zagraniczne gwiazdy,...

maro

można też odwrócić i stwierdzić, że Glass świetnie widzi na kogo może liczyć, Hodge na podwójnym a i tak kończy więc do niej gra, dobra rozgrywająca to czuje. ale tak naprawde to nigdy nie wiadomo jak by było gdyby grał kto inny. to trzeba sprawdzić a Chiappini tego nie zrobi

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

a co Iza mogła powiedzieć? sama stwierdziła, że miała moment buntu. jak widać, nie ma już zamiaru kopać się z koniem. Chiappini prowadzi dziwną politykę. w Atomie grają w pierwszej "6" zagraniczne gwiazdy,...

Lynx

chieri - 100% racji, ale poprawka - Bełcik gra lepiej od Glass, a Wilk nie gorzej. To nie przypadek, że w reprezentacji USA Berg gra 99% czasu. Ostatni raz gdy można było je porównać to mecz w Kazaniu: Glass w 2 pierwszych setach przy b.dobrym przyjęciu Sopotu nie była w stanie zrobić nic; Bełcik w 3 secie przy słabym przyjęciu Sopotu doprowadziła do wyrównanego seta.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Aga BDG

Trener ma dwie szóstki, ale żadna nie spełnia pokładanych w zespole nadziei. Polki zawalają na polskich parkietach, zagraniczne zawodniczki średnio radzą sobie w LM. Chyba lepiej byłoby zbudować stabilny wyjściowy skład, który mógłby się ze sobą zgrać i podnieść poziom.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chieri

szanuję Twoje zdanie, ale i tak uważam, że Glass gra kiepsko. Ciągłe piłki do Hodge, gdzie już stoi podwójny blok. Do tego zupełnie nie w tempo do środkowych. Czasami aż żal patrzeć. Uważam, że Wilk i Bełcik nie zagrałyby gorzej od Amerykanki

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

zupełnie sie nie zgadzam co do formy Glass i patrząc dalej Bełcik. nie jestem fanem Chiappiniego ale akurat z tą jego decyzją się zgadzam. Amerykanka w mojej opinii jest lepsza na ten moment a caly problem...

maro

zupełnie sie nie zgadzam co do formy Glass i patrząc dalej Bełcik. nie jestem fanem Chiappiniego ale akurat z tą jego decyzją się zgadzam. Amerykanka w mojej opinii jest lepsza na ten moment a caly problem Izy wynika właśnie z tego co mówi czyli zgadza się ze zdaniem trenera i za słabo walczy by było lepiej dla niej samej

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

a co Iza mogła powiedzieć? sama stwierdziła, że miała moment buntu. jak widać, nie ma już zamiaru kopać się z koniem. Chiappini prowadzi dziwną politykę. w Atomie grają w pierwszej "6" zagraniczne gwiazdy,...

chieri

a co Iza mogła powiedzieć? sama stwierdziła, że miała moment buntu. jak widać, nie ma już zamiaru kopać się z koniem. Chiappini prowadzi dziwną politykę. w Atomie grają w pierwszej "6" zagraniczne gwiazdy, choć są bez formy (patrz: Glass, Kożuch), a Polki siedzą na trybunach albo klaszczą w kwadracie... i nic niestety nie wskazuje na to, aby miało to się zmienić :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 1 lutego 2012 [4 komentarze tej dyskusji]

maro

mcaga - popieram całkowicie, że wypowiedź jest szokująca. jeśli jest się sportowcem to się walczy. będąc na boisku z rywalem. będąc w kwadracie dla rezerwowych o pierwszy skład. postawa Izy to kpina z kibiców a co gorsza z samego siebie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mcaga

Szokujące jak dla mnie! Nie pamiętam, żeby jakiś zawodnik/czka tak otwarcie mówił, że nie ma nic przeciwko staniu w kwadracie. A gdzie ambicje? Wydawało mi się, że każdy ze wszystkich sił walczy o możliwość gry w pierwszym składzie. Moim zdaniem to nie do końca jest wynik taktyki (chociaż częściowo na pewno tak) - a raczej formy danej zawodniczki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
muse

Mały bunt trwa do następnej wypłaty, hehe.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
m-99

nie trzeba iza grać...wystarczy że kasa na konto wpływa...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0