Jacek Nawrocki: Momentami MKS Będzin grał dobrze

autor: Olga Krzysztofik | 2012-01-07, 15:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Przed drużyną Jacka Nawrockiego ważny mecz w Lidze Mistrzów, do którego mistrzowie Polski przygotowują się od tygodnia. W spotkaniu rewanżowym Pucharu Polski wystąpił drugi skład Skry. - Spodziewałem się, że zagrają ambitnie - przyznał trener Nawrocki.

PGE Skra Bełchatów trafiła na najłatwiejszego rywala w ćwierćfinale, czyli pierwszoligowy MKS MOS Interpromex Będzin. Mistrzowie Polski nie mieli zbyt dużych problemów z wygraniem obu meczów po 3:0. Jednak w pierwszym spotkaniu w hali w Łagiszy będzinianie wykorzystali swoje atuty i dzielnie walczyli z pierwszym składem Skry, lecz nie udało im się wygrać nawet seta, mimo że mieli na to duże szanse.

- Ten pierwszy mecz, to było święto w Będzinie. Spotkaniu towarzyszył bardzo fajny klimat, a zespół rywali wykorzystał wszystkie atuty swojej hali i atmosfery, którą stworzyli kibice. W spotkaniu rewanżowym kontynuowaliśmy to, co zaczęliśmy w Będzinie. Mogliśmy wyeksponować zawodników, którzy nie zagrali w pierwszym meczu. Spodziewałem się, że zagrają ambitnie, każdy chce udowodnić swoją przydatność. Taki wynik wymagał od nas pełnej koncentracji, a zawodnicy, którzy są głodni grania często w takich meczach wykazują się maksymalnym zaangażowaniem. Ten wynik był pokłosiem podejścia chłopaków do meczu - powiedział trener Skry Jacek Nawrocki.

Ćwierćfinałowe pojedynki Pucharu Polski mogły być dla bełchatowian sparingami przed ważnym spotkaniem w Lidze Mistrzów z VB Tours. Oprócz przygotowań pod kątem tego meczu trener Nawrocki wyróżnił niektórych siatkarzy MKS-u. - Ostatni tydzień był dla nas bardzo mocny w treningach i mam nadzieję, że przełoży się to na spotkania Ligi Mistrzów. W różnych etapach obu meczów bardzo dobrze pokazywali się poszczególni zawodnicy. Były momenty, że cały zespół będzinian grał dobrze. Na ciepłe słowa zasługują Zarankiewicz, Syguła, Wójtowicz, cieszymy się z ambitnej, fajnej postawy rywali - podkreślił.

O ile w pierwszym meczu będzinianie dzielnie stawiali opór rywalom, to w drugim bełchatowianie wręcz wgnietli ich w parkiet, wygrywając sety do 14, 17 i ponownie 14. - Myślę, że ten dwumecz był przydatny dla obu zespołów. My nie gramy tak, zresztą mało drużyn tak gra, żeby nie wypuścić rywali z 10 punktów. Często jest to kwestia koncentracji i skupienia - wyjaśnił Jacek Nawrocki.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.