Głowa do góry - komentarze po spotkaniu AZS Białystok - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza

autor: Anna Jawor | 2011-12-29, 21:30 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Białostoczanki ponownie schodziły pokonane z parkietu. Tym razem siatkarki AZS-u Białystok nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze dysponowane przeciwniczki z Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza. - Musimy dalej mocno trenować i walczyć. Głowa do góry - stwierdziła kapitan AZS-u, Joanna Szeszko.

Magdalena Śliwa (kapitan Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza): Jestem bardzo zadowolona ze zwycięstwa za trzy punkty. Byłyśmy przygotowane na ciężką walkę, bo grałyśmy z zespołem, który walczy o każdy punkt. Mecz w naszym wykonaniu był poprawny. Oprócz pierwszego seta grałyśmy cały czas punkt za punkt, ale w końcówkach to my byłyśmy górą.

Joanna Szeszko (kapitan AZS-u Białystok): Niestety nie udało się nam urwać seta czy punktu zespołowi z Dąbrowy Górniczej, a mocno na to liczyłyśmy, bardzo sumiennie przygotowywałyśmy się do tego spotkania. Jesteśmy na ostatniej pozycji w tabeli i teraz każdy set i punkt jest dla nas ważny. Pierwsza partia przeszła koło nas. W drugiej natomiast zaczęła się walka, dziewczyny pokazały, że są wstanie nawiązać walkę z rywalkami. Niestety nie potrafiłyśmy rozstrzygnąć końcówki na swoją korzyść. W trzecim secie grałyśmy jak równy z równym, ale w końcówce błędy własne zdecydowały o naszej porażce. Mocno tego żałujemy. Musimy dalej mocno trenować i walczyć. Głowa do góry.

Waldemar Kawka (trener Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza): Początkowo mecz ustawiła zagrywka. Rywalki miały ogromne trudności z przyjęciem naszego serwisu, a trener AZS-u ciągle poszukiwał optymalnego ustawienia swojej drużyny. W trzecim secie ogromna liczba błędów własnych po obu stronach sprawiła, że mecz stał się mniej atrakcyjny, ale i bardziej zacięty. Białostoczanki tych błędów popełniły więcej, dlatego to my wygraliśmy. Wracamy do domu przed Sylwestrem w dobrych nastrojach.

Czesław Tobolski (trener AZS-u Białystok): Przymierzaliśmy się do urwania seta czy punktu, ale się nam to nie udało. W trzecim secie graliśmy w zupełnie nowym ustawieniu. Dziewczyny grały ambitnie. Niestety, tak jak powiedział trener Tauronu MKS, rywalki pogoniły nas zagrywką. Musimy wyciągnąć z tego meczu wnioski.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
volej

Pani Szeszko mogłaby w końcu coś pomóc drużynie. Zagrywka prosto w libero i przyjęcie w trybuny to trochę za mało jak na "Frankowskiego w spódnicy".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0