Ze Roberto: Stop turniejom w Japonii!

autor: Anna Jawor | 2011-11-21, 16:36 | źródło: globoesporte.globo.com |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Japonia od wielu lat ma monopol na organizację najważniejszych turniejów siatkarskich. Faworyzowanie japońskiej ekipy już od dawna drażni wielu kibiców i zawodników na całym świecie. Głos w tej sprawie postanowił zabrać jeden z najlepszych trenerów - Ze Roberto.

Kalendarz siatkarskich rozgrywek nie jest idealny. Sezony ligowe i reprezentacyjne coraz częściej zaczynają się na siebie nakładać, co powoduje, że siatkarki i siatkarze grają prawie przez cały rok bez odpoczynku. - Rozmawiałem z pracownikami międzynarodowej federacji i są oni za eliminacją niektórych turniejów - powiedział szkoleniowiec Brazylijek, Ze Roberto.

Kolejnym grzechem siatkarskich rozgrywek jest powierzanie większości najistotniejszych imprez tylko jednemu krajowi - Japonii. To ewidentne faworyzowanie Japonii nie podoba się Ze Roberto, który żąda zmian. - Nadszedł już czas, by powiedzieć stop turniejom w Japonii. Puchar Świata powinno się przenieść do Brazylii lub Europy. A World Grand Prix należałoby przeprowadzać w całej Europie, gdyż podróże do Japonii są wyczerpujące dla wielu drużyn. Dla Japończyków jako gospodarzy turniejów taka sytuacja jest wspaniała. Mogą wybierać sobie godziny spotkań, trenować każdego dnia - czy tego chcą, czy nie. Dla innych ekip taka sytuacja jest jednak bardzo skomplikowana - stwierdził na łamach portalu globoesporte.globo.com.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
vika

Poze tym trybuny swieca pustkami , wiec dla kogo tam ta impreza skoro sami gospodarze nie sa zainteresowani ???!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
GG24

Chciałabym zauważyć, że Japonia przynajmniej ma bazę, żeby takie turnieje organizować. Trzeba im oddać, że mają sprawną organizację, skoro wcale nie tak długo po koszmarnej katastrofie jaka nawiedziła ich kraj są w stanie organizować tak duże imprezy. Co do sędziów się nie zgadzam, przecież nie są to Japończycy (chyba tylko na liniach) a ludzie z FIVB różnej narodowości, więc to moim zdaniem nie ma nic do rzeczy. Jeżeli państwo chcą oglądać transmisje z kontynentów amerykańskich to gratuluję, przecieć tak samo strefy czasowe nam Polakom nie pasują. Sama na mecze z Kubańczykami w Hawanie wstawałam o 2.35 w nocy. Zgadzam się, że trochę różnorodności by się przydało, ale z drugiej strony nie możemy opierać wszystkiego na Europie, bo NAM tak pasuje. W 2016 Igrzyska są w Rio, więc pan Ze Roberto będzie miał okazję się wykazać...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
fan siatkówki

dobrze gada, polać mu ;p

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
•TNT•

Osobiście mi też Japonia już się przejadła. Trzeba coś z tym zrobić. A meczu i tak raczej nie zobaczę, gdyż pracę zaczynam o 3. Idę spać dobranoc...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
MaxiorLPU

steffen-z tymi sędziami przesadziłeś to co zrobił arbiter w 3 secie z Iranem to był śmiech...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
www

Ma rację!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
serek

mowi tak bo brazylia rozczarowala podczas ps a co do turniejow w japonii to powinny byc rzadziej a jak sa to mecze powsinny byc rozgrywane w pozniejszych godzinach tak aby europejczycy mogli swobodnie sobie obejrzec mecz

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
steffen

Raz że poza meczami gospodarzy na trybunach pustki, dwa że kibic z Europy ani nie ma szans tam polecieć, ani nie może obejrzeć meczu o normalnej porze. Do tego mega gospodarskie sędziowanie, realizacja transmisji też (żadnych powtórek spornych sytuacji w meczach gospodarzy) - ogólnie rzecz biorąc takie turnieje tylko w Polsce :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ezequiel

Taki puchar świata na naszych parkietach, z naszymi kibicami oglądałoby się zupełnie inaczej. Na dodatek mało kto w Polsce może sobie pozwolić na siedzenie przed telewizorem o godzinie 7, czy 10 rano.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Marek

Trzeba przyznac ze jest dobra organizacja w japonii, ale jak jest jakis ciekawy mecz, a ja mam go ogladac o 3 w nocy to sory :

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Wreszcie!

W końcu ktoś z "nazwiskiem" głośno poruszył ten temat. Nie może być tak, że przez większą część ostatniej dekady prawie wszystkie turnieje były w Japonii. Rozumiem, że zainteresowanie w Europie bywa żeńską siatkówką niewielkie, ale Azja nie jest na tyle mocno siatkarska i wydaje się, że promocyjnie też wiele nie wnosi, żeby wszystko mieć u siebie. Największym przegięciem było zorganizowanie dwukrotnie pod rząd (!) turnieju Mistrzostw Świata w Japonii. Jeśli do tego dodamy trzy razy Puchar Świata w ostatniej dekadzie oraz to, że ostatnie Igrzyska Olimpijskie także odbywały się w Azji, to rysuje nam się trochę dziwny krajobraz. Inna sprawa, że Europa ostatnio się skompromitowała frekwencją na ME. Praktycznie puste trybuny w Serbii i Włoszech (sic!) nie zachęcają działaczy FIVB na rozgrywanie nawet rund eliminacyjnych GP w Europie (nie licząc Polski, gdzie frekwencja zawsze jest dobra). Nie mniej jednak działacze powinni zdać sobie sprawę, że centrum żeńskiej siatkówki nie znajduje się w Azji i zacząć dostosowywać się do Europy oraz obu Ameryk, skąd wywodzi się kilka czołowych zespołów. Z Azji tylko Chinki i Japonki stanowią czołówkę światową, bo drużyn pokroju Tajlandii czy Korei w Europie nie brakuje. Dla dwóch a w zasadzie jednej japońskiej reprezentacji nie można ganiać całego świata do Japonii, bo siatkarki już chyba ciągnie na wymioty jak słyszą Japonia. I dziwić się, że siatkarki nie chcą grać w kadrze już nie tylko w Polsce ale również choćby w Rosji. Poczekajmy aż w innych krajach zaczną dziękować za "niezapomniane" wycieczki do Japonii. Już nie mówię o oglądalności, bo jaka ona jest gdy Europa ogląda w nocy albo nad ranem transmisje z Azji?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gonzoo

brawo za bardzo ważne słowa! niestety fivb (jak każdy związek) to beton i dla nich liczy się tylko kasa, a Japonia doooobrze płaci

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0