Puchar CEV: Blamaż Akademików - relacja ze spotkania Tytan AZS Częstochowa - Halkbank Ankara

autor: Arkadiusz Dziublak | 2011-10-27, 22:49 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Nie udał się rewanż Akademikom za porażkę w Ankarze z tamtejszym Halkbankiem. Biało-zieloni musieli ponownie uznać wyższość ekipy z Turcji, która dzięki wygranej w Częstochowie zapewniła sobie awans do 1/8 finału rozgrywek Pucharu CEV. Podopieczni Marka Kardoša będą mieli okazję do rehabilitacji za nieudany występ w pojedynkach z ekipą Halkbanku, ponieważ dalej będą walczyć w europejskich rozgrywkach w Pucharze Challenge.


Spotkanie rozpoczęło się minutą ciszy, którą uczczono pamięć ofiar niedzielnego trzęsienia ziemi w Turcji. Akademicy przystępowali do rewanżowego pojedynku z Halkbankiem Ankara w nie najlepszych nastrojach. Cztery przegrane z rzędu w PlusLidze i wyraźna porażka bez wygranego seta w stolicy Turcji - taki był bilans ostatnich pięciu spotkań AZS-u. Fatalna passa Akademików nie została przerwana w hali Polonia i to podopieczni trenera Ali Umit Hizala cieszyli się z wygranej i awansu do kolejnej rundy Pucharu CEV.

Od początku pierwszego seta siatkarze z Ankary narzucili biało-zielonym swoje warunki gry. Trudna zagrywka oraz skuteczne ataki sprawiły, że goście schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 3 punktami. Choć Akademicy próbowali podjąć walkę z ekipą turecką, to ich starania rozbijały się o szczelny blok przyjezdnych, w którym brylowali Ozkan Hayirli i Can Ayvazoglu. Skutecznymi atakami popisywał się Gundars Celitans, który praktycznie nie mylił się w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Siatkarze Halkbanku utrzymali pewne prowadzenie do końca seta, w którym ostatni punkt zapisali na swoim koncie po zepsutym ataku Łukasza Wiśniewskiego (25:21).

Początek drugiej odsłony to kontynuacja słabej gry Akademików. Częstochowianie nadal nie radzili sobie w przyjęciu i ataku, dodatkowo doszły błędy w zagrywce. Jeszcze w początkowej fazie seta trwała w miarę wyrównana walka (3:3, 7:8), jednak po kilku nieudanych atakach Bartosza Janeczka i Dawida Murka oraz błędach w obronie częstochowskiego zespołu siatkarze z Azji Mniejszej uzyskali kilkupunktową przewagę. Gdy w polu zagrywki pojawił się łotewski atakujący Celitans, jedyny obcokrajowiec w szeregach ekipy tureckiej, to sprawa wygranej w tym secie została praktycznie rozstrzygnięta. Posłał on kilka asów w stronę częstochowskiego zespołu i na tablicy pojawił się wynik 20:11 dla gości. W końcówce partii częstochowianie próbowali jeszcze podjąć walkę, lecz udało im się jedynie zdobyć 19 punktów.

Po wyraźnie przegranych przez Akademików dwóch pierwszych setach trudno było się spodziewać lepszej postawy biało-zielonych w kolejnej odsłonie. Jednak początek trzeciej, ale jak się później okazało, ostatniej części pojedynku to zdecydowana dominacja podopiecznych Marka Kardoša, którzy rozpoczęli tę partię w nieco zmienionym ustawieniu. Na parkiecie od początku seta pojawili się Michał Kamiński, Michał Kaczyński i Wojciech Sobala. Zmiany te wniosły nową jakość gry w szeregi gospodarzy, którzy po raz pierwszy objęli prowadzenie w spotkaniu. Po skutecznym ataku Kamińskiego, pięciu punktowych blokach i asie serwisowym Fabiana Drzyzgi na tablicy pojawił się wynik 7:0. Były to jednak miłe złego początki. Co prawda, wydawało się, że Akademicy mają tę partię pod kontrolą i pewnie zmierzają do wygranej - mieli nawet piłkę setową przy stanie 24:23, ale nie potrafili jej wykorzystać. Spotkanie zakończył udany blok pary Selcuk Keskin/Ozkan Hayirli, który zatrzymał atak Dawida Murka.

Częstochowianie mimo przegranej rywalizacji z Halkbankiem Ankara i odpadnięciu z Pucharu CEV dostaną jeszcze szansę rywalizacji na europejskich parkietach. Tym razem będzie to Puchar Challenge, w którym biało-zieloni występowali w poprzednim sezonie.

Tytan AZS Częstochowa - Halkbank Ankara 0:3 (21:25, 19:25, 24:26)

AZS: Fabian Drzyzga, Bartosz Janeczek, Dawid Murek, Krzysztof Gierczyński, Łukasz Wiśniewski, Adrian Hunek, Adrian Stańczak (libero) oraz Michał Kamiński, Michał Kaczyński, Wojciech Sobala, Miłosz Hebda.

Halkbank: Selcuk Keskin, Gundars Celitans, Can Ayvazoglu, Ozkan Hayirli, Resul Tekeli, Ender Kidoglu, Hasan Yesilbudak (libero) oraz Rahmi Aksoy, Sabit Karaagac.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Mirok

Niestety ale coś złego się dzieje z naszymi siatkarzami.Miejmy nadzieję ,że to nie potrwa zbyt długo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0