Matlak eksperymentuje z Kaczor

autor: Anna Dmochowska | 2010-07-20, 15:29 | źródło: Przegląd Sportowy |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Nominalna atakująca Joanna Kaczor podczas sparingów Polski z Białorusią wystąpiła w nowej roli - jako przyjmująca. - Aśka to zbyt dobra siatkarka, by była tylko zmienniczką Kasi Skowrońskiej-Dolaty, która jest atakującą numer jeden - tłumaczy eksperymenty trener Jerzy Matlak. Przekwalifikowanie zawodniczki nie podoba się jednak klubowemu trenerowi siatkarki.

Polki przygotowując się do zbliżających się mistrzostw świata dwukrotnie zmierzyły się z Białorusinkami. Joanna Kaczor spędziła sporo czasu na boisku, ale nie na swojej nominalnej pozycji. - Występowałam już jako przyjmująca, ale ponad pięć lat temu w Gwardii Wrocław. Muszę przyzwyczaić się na nowo do gry na tej pozycji. Widać, że czeka mnie jeszcze sporo pracy - mówi Przeglądowi Sportowemu.

Skąd taki eksperyment trenera Jerzego Matlaka? Odpowiedzią są problemy z przyjmującymi - chociażby niemożność wystawienia Anny Barańskiej, która później dołączyła do zespołu. Będzie już w pełni do dyspozycji podczas sierpniowych sparingów z Rosjankami, ale Joanna Kaczor pozostanie w roli przyjmującej. Być może także podczas World Grand Prix w Gdyni. To jednak nie podoba się klubowemu trenerowi siatkarki, Bogdanowi Serwińskiemu. - 24 listopada na inaugurację Ligi Mistrzyń czeka nas spotkanie z Zarzeczem Odincowo, a mistrzostwa świata w Japonii kończą się dziesięć dni wcześniej. Kaczor trudno będzie szybko przystosować się do gry na innej pozycji - tłumaczy szkoleniowiec.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
paula

Niewątpliwie ciekawy eksperyment :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0