MŚ 2017 kobiet: Polki o krok od kompromitacji, Biało-Czerwone pokonały Angolę po rzutach karnych

Zdjęcie okładkowe artykułu: Newspix / Łukasz Laskowski / Kinga Achruk (po lewej) i Karolina Kudłacz-Gloc (po prawej)
Newspix / Łukasz Laskowski / Kinga Achruk (po lewej) i Karolina Kudłacz-Gloc (po prawej)
zdjęcie autora artykułu

W spotkaniu półfinałowym Pucharu Prezydenta podczas mistrzostw świata piłkarek ręcznych, reprezentacja Polski uniknęła kompromitacji i po konkursie rzutów karnych okazała się lepsza od Angoli (34:33).

Obydwie ekipy zajęły w swoich grupach piąte miejsca i wobec tego pozostała im walka o pozycje 17-20 w MŚ. Ostatnie dwa oficjalne starcia pomiędzy drużynami z Polski i Angoli zakończyły się zwycięstwami Biało-Czerwonych, które były faworytkami niedzielnego pojedynku.

Od początku rywalizacji Polki męczyły się w ofensywie, nie trafiały w dogodnych sytuacjach (w szczególności Katarzyna Janiszewska), a w obronie grały biernie i bez agresji. Już na starcie konfrontacji polska drużyna straciła obrotową Joannę Drabik, która doznała złamania nosa. Później urazu po zderzeniu z rywalką nabawiła się druga z kołowych, a mianowicie Joanna Szarawaga.

Do 22. minuty potyczki wynik oscylował wokół remisu. Natomiast z każdą kolejną akcją coraz lepiej zaczęły sobie radzić szczypiornistki z Angoli, które wyszły na prowadzenie 12:9 po bramce w wykonaniu Azenaide Danili Carlos.

Podopieczne Leszka Krowickiego jeszcze było stać na zryw w pierwszej połowie i tuż przed przerwą przegrywały tylko 12:13.

ZOBACZ WIDEO: PGNiG Superliga: co za wrzutka! Genialna akcja PGE Vive Kielce

Po zmianie stron reprezentantki Polski prezentowały się fatalnie, co raz za razem wykorzystywały mistrzynie Afryki, które w 37. minucie wypracowały sobie sześciobramkową przewagę (18:12).

Polki do walki starała się poderwać Karolina Kudłacz-Gloc, a wspierała ją w polskiej bramce Adrianna Płaczek. Biało-Czerwone dopięły swego dopiero w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, doprowadzając do remisu 24:24 po golu wyróżniającej się skrzydłowej Kingi Grzyb. Angola już nie była w stanie odpowiedzieć i doszło do rzutów karnych.

Ostatecznie minimalnie lepiej z 7. metra rzucały zawodniczki z Polski (decydujące trafienie zanotowała Kudłacz-Gloc) i to one zagrają w poniedziałek (11 grudnia) z Brazylią o Puchar Prezydenta IHF.

MŚ 2017 kobiet, półfinał Pucharu Prezydenta:

Angola - Polska 33:34 (24:24, 13:12)

Angola: Branco, Alberto - Nenganga 5/2, Silva I., Paulino, Machado 1, Silva V. 1, Paulo 2/2, Kassoma 1/1, Kamalandua 1, Oliveira, Carlos 8/3, Peres 1, Cazanga 3, dos Santos 1, Guialo 9/2. Karne: 10/13. Kary: 10 min. (Cazanga, Kassoma, Machado, Paulo i Peres - po 2 min.).

Polska: Gawlik, Płaczek - Achruk 7/4, Kobylińska 1, Kozłowska, Kudłacz-Gloc 6/3, Lisewska 2/2, Roszak 3/2, Urtnowska 1, Zych, Górna, Grzyb 13/6, Janiszewska, Michałów, Drabik, Szarawaga 1.  Karne: 17/18. Kary: 6 min. (Achruk, Michałów i Kudłacz-Gloc - po 2 min.)

Czerwona kartka: Juliana Jose Machado (Angola) w 45 min.

MVP: Kinga Grzyb (Polska).

Sędziowali: Ibrahim Ozdeniz i Kursad Erdogan z Turcji.

Źródło artykułu:
Czy uważasz, że Polki awansują na igrzyska olimpijskie w 2020 roku w Tokio?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (18)
avatar
TOM BKS BKS BKS-TOMEK JESTEŚMY Z TOBĄ
10.12.2017
Zgłoś do moderacji
0
2
Odpowiedz
Dla mnie to jedna wielka kompromitacja i klapa te mistrzostwa!  
avatar
Wielbuond
10.12.2017
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Hanna Rycharska w drodze do Niemiec.  
Rob-mic
10.12.2017
Zgłoś do moderacji
4
2
Odpowiedz
Co by nie pisał jest źle . Ale fascynuje mnie zachowanie trenera Krowickiego w każdym wywiadzie od początku objęcia Reprezentacji twierdzi że wybrana droga jest jedyną słuszną i że mecze to pot Czytaj całość
avatar
Marecki CS
10.12.2017
Zgłoś do moderacji
4
1
Odpowiedz
Nie będę się pastwił nad naszymi dziewczynami, bo po pierwsze - nawet mi to nie w głowie, a po drugie - widać po dzisiejszym meczu jak wielka i głęboka jest (i trwa) w naszym zespole trauma po Czytaj całość
avatar
erektus
10.12.2017
Zgłoś do moderacji
0
3
Odpowiedz
Ale jaja jak berety! Niech zagrają z reprezentacją Wysp Zielonego Przylądka, może obejdzie się bez karnych