Zwycięstwo w mistrzowskim stylu - relacja z meczu THW Kiel - Rhein-Neckar Löwen

autor: Maciej Wojs | 2012-02-22, 21:59 | źródło: toyota-handball-bundesliga.de / inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Liderzy rozgrywek niemieckiej Toyota Handball Bundesligi, zawodnicy THW Kiel, rozgromili przed własną publicznością Rhein-Neckar Löwen 33:25 (17:9) w spotkaniu 21. kolejki. Popularne Zebry rozegrały kapitalne zawody, a ich liderami byli rozgrywający Filip Jicha (10 bramek) oraz golkiper Thierry Omeyer. W barwach drużyny RNL wystąpili Karol Bielecki oraz Krzysztof Lijewski, jednak polscy szczypiorniści z pewnością będą chcieli jak najszybciej zapomnieć swój występ.

Wynik środowego starcia pomiędzy kilończykami, a plasującymi się na 5. miejscu zawodnikami Lwów z Mannheim otworzył Filip Jicha. Czeski rozgrywający w pierwszych minutach rywalizacji udowodnił, iż znajduje się w kapitalnej dyspozycji, a jego atomowe rzuty z drugiej linii i niekonwencjonalne zagrania co rusz wprowadzały rywali w zakłopotanie. W 6. minucie po jego czwartej z rzędu bramce Zebry prowadziły 4:2, jednak goście wykorzystując szybkość Uwe Gensheimera doprowadzili wkrótce do wyrównania (4:4 - 9').

Kilończycy, którzy przystąpili do meczu mając na swoim koncie komplet zwycięstw w rozgrywkach ligowych, już niespełna dwie minuty później ponownie objęli kilkubramkowe prowadzenie. Po trafieniach skrzydłowych Dominika Kleina oraz Christiana Sprengera gospodarze wygrywali w 12. minucie 7:4. W ciągu kolejnych dziesięciu minut rywalizacji podopieczni Alfreda Gislasona całkowicie zdominowali rywali, przesądzając jednocześnie o losach spotkania. Seria siedmiu bramek zdobytych z rzędu (szalejący w drugiej linii Jicha i Momir Ilić) podparta znakomitą dyspozycją Thierry'ego Omeyera sprawiły, że w 22. minucie gospodarze prowadzili już 14:7.

Szczypiorniści Rhein-Neckar starali się niwelować straty do rywali, jednak wyższa gra w defensywie nie przynosiła oczekiwanych rezultatów. Największą bolączką gości była jednak fatalna skuteczność w ofensywie, bardzo słabe zawody rozgrywali Andy Schmid oraz Karol Bielecki. Wynik pierwszej połowy ustalił Ilić, powiększając przewagę swojego zespołu do ośmiu bramek (17:9).

Druga część meczu nie miała żadnego wpływu na losy rywalizacji. Kilończycy, którzy przez większość drugiej połowy grali rezerwowym składem spokojnie kontrolowali boiskowe wydarzenia. W 35. minucie ich przewaga wzrosła do dziesięciu goli (20:10), by w późniejszych fragmentach gry systematycznie wahać się na granicy dziesięciu lub dziewięciu bramek. Zawodnicy z Mannheim rozegrali bardzo słabe zawody, na miernej skuteczności mecz zakończyli bramkarze Goran Stojanović oraz Henning Fritz. Lwom zabrakło pazurów.

Polscy szczypiorniści broniący barwy RNL także wpasowali się w ogólną kiepską dyspozycję całego zespołu. O ile częściowo rozliczony może zostać Krzysztof Lijewski, który nadal narzeka na drobny ból kolana, to Karol Bielecki z pewnością jak najszybciej będzie chciał zapomnieć o swoim występie. Polski rozgrywający oddał w całym meczu dwanaście rzutów, z których wyłącznie trzy znalazły drogę do bramki rywali. Podopieczni Gudmundura Gudmundssona utrzymają pomimo porażki 5. lokatę, jednak ich szanse na grę w Lidze Mistrzów zdecydowanie zmalały.

THW Kiel - Rhein-Neckar Löwen 33:25 (17:9)

Kiel: Omeyer, Palicka - Jicha 10, Ilić 6 (3/4), Ahlm 3, Klein 3, Narcisse 2, Reichmann 2, Sprenger 2, Zeitz 2, Andersson 1, Lundström 1, Palmarsson 1, Kubes.

RNL: Stojanović, Fritz - Gensheimer 8 (2/2), Groetzki 5, Bielecki 3, Müller 3, Schmid 3, Lijewski 2, Myrhol 1, Cupić, Gunnarsson, Lund, Roggisch.

Kary: Kiel - 4 min. (Ahlm, Narcisse); RNL - 10 min. (Roggisch - 4 min., Gensheimer, Lund, Müller).

Widzów: 10 250.

M Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 THW Kiel 32 32 0 0 1033:756 64
2 SG Flensburg-Handewitt 33 27 1 5 1033:882 55
3 Füchse Berlin 33 25 2 6 988:849 52
4 HSV Hamburg 33 24 1 8 1017:907 49
5 Rhein-Neckar Löwen 33 22 2 9 1011:925 46
6 SC Magdeburg 33 19 1 13 956:908 39
7 TBV Lemgo 33 16 4 13 955:956 36
8 Frisch Auf! Göppingen 33 15 3 15 873:885 33
9 MT Melsungen 33 12 5 16 919:965 29
10 VfL Gummersbach 33 13 3 17 979:1039 29
11 TuS N-Lübbecke 33 13 2 18 912:922 28
12 TV Großwallstadt 33 11 3 19 833:901 25
13 TSV Hannover-Burgdorf 33 10 4 19 949:1018 24
14 HBW Balingen-Weilstetten 33 11 2 20 832:909 24
15 HSG Wetzlar 33 9 3 21 825:868 21
16 Bergischer HC 33 8 1 24 893:1007 17
17 TV 05/07 Hüttenberg 33 6 5 22 856:976 17
18 Eintracht Hildesheim 32 2 0 30 818:1013 4

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
ręczny

Zgadzam się... Jurecki dalej będzie liderem na lewej stronie a Kola będzie jego zmiennikiem razem z Rosą, który będzie grał trochę na środku i trochę na lewej połówce. Kola ma dobry rzut i jak będzie miał wyrobione czyste pozycje rzutowe będzie trafiał częściej niż w Bundeslidze. Jak w tych ważniejszych meczach będzie zmieniał Jureckiego i w meczu dorzuci ze 3-4 bramki do wyniku to już będzie bardzo fajnie. Kola w Kielcach się odbuduje i będzie rzucał sporo bramek. Jestem o tym przekonany, bo znam tego zawodnika i wiem, że najlepiej będzie grał u siebie w domu. No i w Lwach nie ma takich rozgrywających. Próżno szukać w RNL takich rozgrywających jak Tkaczyk czy Zorman - wiadomo, że im lepszy playmaker tym bocznym gra się łatwiej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
srebrny bogdan

No fakt 52 bramki w 20 meczach. średnio 2,5 bramki na mecz - forma jak się patrzy. Akurat na emeryturkę w Kielcach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -3

ostatnia odpowiedź: 24 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

kibic Polski

Jedno jest pewne: Jurecki dalej będzie numerem 1 na lewej połówce w Kielcach tyle, że teraz dojdzie mu jeszcze dobry zmiennik. Nie można też oceniać po jednym meczu. Karol w dwóch ostatnich meczach rzucił 5 i 4 bramki. Teraz grał bez zmiennika a to nie jest taki gracz jak Jurecki. Bielecki musi mieć obok siebie klasowego playmakera, który będzie mu czyścił strefę. W meczu z THW to wyglądało tak że środkowy Lwów oddawał mu piłke bez tempa i patrzył co z tego wyniknie. Bielecki umie asystować (np. podanie no look pass do Syprzaka na ME) ale jest to głównie zawodnik do wykańczania akcji a nie do ich kreowania. Karol na bank nie przebije Dzidziusia, ale jestem pewny że przy Tkaczyku i Zormanie będzie mu dawał dobre zmiany i będzie dobrym zmiennikiem dla M.J. Bielecki dalej potrafi rzucać bramki. W tym roku zdobył już przecież ponad 50 bramek w Bundeslidze. Dorzucił też trafienia w pucharach. Po prostu Bielecki to nie jest kreator akcji a taką rolę miał w Kilonii. On jest od wykańczania dobrze rozegranych piłek. Do Karola trzeba dobrego środkowego. Lepszego od Andego Schmidta.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1

ostatnia odpowiedź: 24 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

kvc30

Szkoda bieleckiego bo po kontuzji nie odzyskał dawnej sprawności, gra bardzo słabo już długi czas - i trudno mieć nadzieję, że to się zmieni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Das

Karol Bielecki wróci do wysokiej formy. Ja wierzę . Jest w słabej formie, bo wszyscy go znają i rzuca za daleko ( 13m lub 12 metrów do bramki) . Najlepiej byłoby odejście z Rhein Neckar Loewen ( nie czuł się tam dobrze) , dobrze że zagra w Kielcach bo wtedy będzie mógł współpracować dłużej z Tkaczykiem lub z Zormanem. Ale jestem pewien że Zorman pomoże mu w odzyskaniu wysokiej formy, bo Zorman bardzo dobrze robi pozycje Michałowi Jureckiemu, ale z Karolem będzie miał jeszcze lepiej bo on rzuca bardzo mocno. Moim zdaniem Michał Jurecki jest lepszy od Karola Bieleckiego w Rhein Neckar Loewen doskonale by się sprawdził. Tylko martwi mnie to że już nie rzuca z prędkością 130 km/h , teraz rzuca do 105 km/h.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wislander

Galaktyczna drużyna tak samo jak Atletico Madryt i Barcelona, z którymi niemieckie kluby nie za bardzo potrafią grać, co dobitnie pokazuje bilans bezpośrednich konfrontacji hiszpańsko-niemieckich. Już dzielicie skórę na niedźwiedziu? Żebyście się w ostatni weekend maja nie zdziwili, tyle wam powiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Dla mnie Kilonia to obecnie zdecydowany numer jeden w Europie. Osobiście stawiam, że to oni wygrają LM. Galaktyczna drużyna. Co do Karola, to nie ma co się dziwić jego formie. Od czasu, kiedy doznał tej...

Wisełka

Brawo THW! Kilończycy są w niesamowitej formie. Mam nadzieję, że wygrają tą edycję LM (bo mistrza Niemiec już mają).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibicek

Dla mnie Kilonia to obecnie zdecydowany numer jeden w Europie. Osobiście stawiam, że to oni wygrają LM. Galaktyczna drużyna.
Co do Karola, to nie ma co się dziwić jego formie. Od czasu, kiedy doznał tej fatalnej kontuzji nie gra zupełnie nic. Jest cieniem zawodnika sprzed kilku lat. Przykro to pisać, ale zwyczajnie jest słaby. Szkoda, bo swego czasu był fantastyczny.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 23 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

wislander

Nie zdziwię się jak THW Kiel wyrówna rekord Atletico Madryt sprzed kilku sezonów i wygra swoją ligę również z kompletem zwycięstw - mają niesamowity sezon. Co do RNL i Ligi Mistrzów dla nich to jest jeszcze 13 kolejek, a straty punktowej dużej nie mają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic Warmii

Niestety, ale Cola to już nie ten sam chłop co kiedyś. Można powiedzieć, że zatrzymał się w rozwoju, każdy zna już go na pamięć i tu jest problem. Ma już parę lat na karku i myślę że czas najwyższy kończyć karierę - niech zajmie się trenerką i zwolni msc. w kadrze dla jakiegoś utalentowanego grajka np. Skrabani.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1
kibic Polski

Ogólnie rzecz biorąc Lwy grały bardzo słabo jako zespół i grały tak jakby bez wiary. Kiel jest teraz w niesamowitym gazie i wygrał bez trudu co zresztą było do przewidzenia. Poza tym w Lwach brakuje rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Andy Schmidt rozgrywał za czytelnie i ogólnie to nie jest gracz najwyższego formatu. Lwy nie załatały luki po Grześku Tkaczyku. Bielecki bez zmiennika na lewym rozegraniu. Sama gra nie najgorsza, ale skuteczność bardzo słaba. Nie mógł się zupełnie wstrzelić, sporo rzutów było zablokowanych przez genialną obronę THW. Dopiero w drugiej połowie rzucił 3 bramki z rzędu. Lijek po kontuzji a w zasadzie dalej z kontuzją grał mało, ale pozytywnie. Ładnie współpracował z prawym skrzydłem. Co do Karola to jemu trzeba wypracować pozycję. Wtedy jest najbardziej pożyteczny. Lwy nie mają kogoś takiego jak Zorman na środku i to było widać. Ten Szwajcar Schmidt nie miał kompletnie pomysłu na grę Lowen w ataku pozycyjnym. Słaby występ Cupicia na skrzydle, ale w sumie to Lwy tak czy inaczej w tym meczu szans na punkty nie miały. Tak rozpędzony Kiel u siebie w domu jest nie do zatrzymania.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 2
Das

Bardzo słabo zagrał Karol Bielecki , 3 bramki na 13 strzałów. Lijewski 2 bramki na 7 strzałów. Ogólnie słabo grali. A ten bramkarz Fritz z Rhein Neckar Loewen TO JEST ŚMIESZNY BRAMKARZ, on nawet nie potrafi ustawić się i bronić, to jest żaden bramkarz. Rhein Neckar Loewen nie jest jeszcze zgrany. Widać, że brakuje im Szmala, Tkaczyka i Steffansona. Popełnili wielki błąd sprzedając Tkaczyka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
zielin

THW zjadło na kolację drużynę gości, Lijek z kontuzją grał mało, ale Bielecki beznadziejny występ, skuteczność jak na ME. Mistrzostwa Niemiec nic kilończykom już raczej nie zabierze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 22 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]