Azoty za burtą, zadecydował rzut karny - relacja z meczu RK Bjelovar - Azoty Puławy

autor: Paweł Nowakowski | 2011-12-03, 20:39 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Niezwykle dramatyczny przebieg miało rewanżowe spotkanie Azotów Puławy z chorwackim RK Bjelovar. Podopieczni Marcina Kurowskiego odpadli z rozgrywek Challenge Cup a o ich losie zadecydował niewykorzystany rzut karny Dymitro Zinchuka, wykonywany po końcowej syrenie.

Puławianie do Chorwacji udali się ze skromną, jednobramkową zaliczką. - Jedziemy tam po to, żeby przywieźć korzystny wynik i awans - zapowiadał przed rewanżową potyczką szkoleniowiec Azotów, Marcin Kurowski. Jego podopieczni spotkanie rozpoczęli nerwowo, a szczypiorniści Bjelovaru i Azotów skutecznością nie grzeszyli.

W 15 minucie meczu na tablicy wyników było 6:4 na korzyść przedstawiciela PGNiG Superligi Mężczyzn. Niestety puławianie prowadzeniem nie cieszyli się zbyt długo. Niesieni ogłuszającym dopingiem gospodarze złapali wiatr w żagle i zdobyli pięć bramek z rzędu, co dało im prowadzenie 10:6 (24'). W końcówce pierwszej części gry Azoty miały idealną okazję do odrobienia strat. Choć sytuacje rzutowe wypracowywali sobie dość łatwo, nadal szwankowała skuteczność, dlatego straty udało odrobić się jedynie połowicznie. Do przerwy RK Bjelovar prowadził 12:9.

Drugą odsłonę ekipa Marcina Kurowskiego rozpoczęła od trafień Grzegorza Gowina i Wojciecha Zydronia. Wydawało się, że Azoty zaczną gonić rywala, jednak w krótkim odstępie czasu dwójka zawodników puławskiej siódemki powędrowała na ławkę kar i nadwiślańska drużyna musiała sobie radzić w podwójnym osłabieniu.

Mimo trudnej sytuacji, puławianie nie dali "odjechać" Chorwatom, utrzymując kontakt z rywalem, który prowadził różnicą 3-4 trafień. Wynik ten nie dawał awansu polskiej drużynie, która zmuszona była podkręcić tempo. Kapitalnym manewrem okazało się wprowadzenie Piotra Wyszomirskiego. Reprezentant Polski kilkukrotnie popisał się udanymi interwencjami, broniąc m.in. rzut karny. Najjaśniejszym punktem Azotów był jednak Wojciech Zydroń. Popularny Zyga dał sygnał do odrabiania strat, rzucając Chorwatom trzy bramki z rzędu - 19:18 (50').

Puławianom najwięcej krwi napsuł Ivan Djurković, który był najlepszym zawodnikiem Bjelovaru również w pierwszym pojedynku. Azoty mają jednak w swoich szeregach Wojciecha Zydronia. 33-letni szczypiornista rozgrywał kapitalne zawody, biorąc na swoje barki ciężar zdobywania bramek.

Na pięć minut przed zakończeniem spotkania był remis - 22:22. Końcówka była niezwykle nerwowa, gospodarze wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Na niespełna 60 sekund przed syreną kończącą spotkanie, fatalnie spudłował Dymitro Zinchuk a na domiar złego karę dwóch minut otrzymał Zydroń.

Kiedy wydawało się, że Azoty pożegnają się z europejskimi pucharami, nadzieję na awans tchnął Krzysztof Łyżwa, który po przechwycie piłki wraz z syreną kończącą mecz wywalczył rzut karny! Początkowo egzekutorem miał być Zydroń, jednak próby nerwów podjął się Zinchuk. Z linii 7 metrów niestety się pomylił i przygoda Azotów Puławy z europejskimi pucharami dobiegła końca.

RK Bjelovar - Azoty Puławy 24:22 (12:9)
Pierwszy mecz: 19:20 Awans: RK Bjelovar

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Bonio1947

Z jakimś Koperem - już mnie krew zalewa. Oni skopali Celje i Gorenje a pamietacie że Celje skopało was??? Ostatnio przegrali 1 bramka z HAmburgiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
piła

brak mi słów. jeżeli wy remisujecie u siebie z jakimś koprem to gratuluje awansu w najsłabszej grupie. ps. nie obrażaj mnie "ropniaku"!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
revolv3r

piła-Do szkoły idź a nie farmazony piszesz.
I Płock i Kielce awansują

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
revolv3r

piła-nie spinaj pośladków :)
Jak my nic nie pokazujemy to wy .. nie będę dokańczał,lecz jutro życzę wam powodzenia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fernandez

pewnie specjalnie odpuścili, żeby skupić się na lidze, bo jak by potraktowali to poważnie to u siebie wygraliby zdecydowanie, a nam bardzo potrzebne są punkty do rankingu, swoją drogą ciekawi mnie pozycja rosji w rankingu, przecież tam tylko niedźwiedzie zdobywają punkty, a w niższych pucharach nie zachodzą daleko

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
puławiak

domyślam się co czuł Dima wykonując ten rzut karny,ogólnie nerwowe spotkanie wygrane fartownie przez Chorwatów ,chyba nerwy naszych zjadły ,mimo wszystko czy wygrywasz cy nie ja i tak kocham Cię....kryzys dopada wszystkich prędzej czy później ,nasz już mam nadzieje się kończy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
piła

może człowieku poza iskrą!!! płock nic nie pokazuje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

nio nie rozśmieszaj mnie ,i Wisła i Kielce za chwile odpadną z LM

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Piotrek

Realnie oceniam siłę drużyny. Bejlovar podobnie jak w Puławach grał 8 zawodnikami, Azoty grały całą kadrą, która pojechała do Chorwacji.
Może wam się to nie podobać, ale przewidywałem taki scenariusz. Na to wychodzi, że człowiek się troszkę zna na tej piłce już w przeciwieństwie do niektórych tutaj piszących.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nio

Było do przewidzenia. W Polsce poza Iskrą i Płockiem nie ma na kogo liczyć.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fajkowy

Szkoda słów ... Trudno za błędy trzeba płacić...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bleeee

Piotrek zachowaj swoje jakże światłe wywody dla siebie bo mdli juz wszystkich

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
puławski

oj jaka szkoda tego karnego, ale nic to teraz liga i PP ,nie przejmujcie się cłopaki a w szczególności Dima , robicie dobra robotę a gorsze mecze zdarzają sie najlepszym.Walka była i za to dzięki

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Johnny

Brak słów. Wystarczyło zagrać lepiej u siebie. Ogromna szkoda. Teraz trzeba kibicować Stali, Wiśle i Vive zeby grali jak najlepiej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Piotrek

Mówiłem, że KSA był w słabej formie. Widać to było nawet podczas meczu z Kwidzynem, kiedy to wygrali wysoko, ale Kwidzyn grał bardzo słabo. Bejlovar grał w 8 i wygrał.
Zydroń nie mógł rzucać karnego bo siedział na ławie tak do autora tego tekstu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kadrafan

Liczylem na wiecej... wielka szkoda

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0