Olimpia/Beskid nowym liderem - relacja z meczu MKS Olimpia/Beskid Nowy Sącz - SPR Pruszków

autor: Michał Śmierciak | 2011-10-30, 21:45 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W zaległym meczu pierwszej kolejki MKS Olimpia/Beskid rozgromił SPR Pruszków i awansował na pozycję lidera tabeli. Dwadzieścia bramek przewagi doskonale opisuje podział sił w tym spotkaniu. Sądecki zespół kontrolował wydarzenia na boisku od pierwszej do ostatniej minuty, przekładając to na okazałe zwycięstwo.

Początek to dominacja miejscowej drużyny, po dziewięciu minutach było 8:0, co odzwierciedlało bezradność gości. Prym wśród gospodyń wiodły Agnieszka Podrygała i Justyna Weselak, bardzo dobrze kierując grą sądeckiej drużyny. SPR Pruszków nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki, ustępował rywalkom w każdym elemencie tej konfrontacji. Miejscowe zawodniczki mając wysoką przewagę grały spokojnie, na uwagę zasługuje ambitna postawa drużyny w obronie oraz świetna dyspozycja Katarzyny Łakomskiej. Pierwsza połowa zakończyła się mocnym akcentem, dwa celne rzuty oddała Podrygała a na koniec ładną bramkę zdobyła Katarzyna Wańczyk. Po trzydziestu minutach stan rywalizacji to 16:6.

Druga część zaczęła się ponownie od naporu gospodyń. Zawodniczki SPR-u nie radziły sobie z grą obronną a ich jedynym sposobem na zatrzymanie rywalek były faule. Przez dziesięć minut drugiej części sędziowie podyktowali aż pięć rzutów karnych dla Olimpii/Beskid, które bezbłędnie wykorzystała Marzena Polanowska. Drużyna z Pruszkowa ambitnie próbowała podjąć walkę z rozpędzonymi gospodyniami, jednak na niewiele się to zdało. Sądecki zespół kontrolował grę, nawet kiedy Lucyna Zygmunt wymieniła na parkiecie prawie cały skład. Zmienniczki grały równie skutecznie i przeważały nad rywalkami. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 33:13.

MKS Olimpia/Beskid/Gór-Stal Nowy Sącz - SPR Pruszków 33:13 (16:6)

Olimpia/Beskid: Łakomska: Podrygała 7, Polanowska 6, Weselak 6, Leśniak 3, Kaczyńska 3, Sikorska 2, Szczecina 2, Płachta 1, Maślanka 1, Wańczyk 1, Moskal 1, Śliwa, Kamińska, Rączka, Kawa.

Trener: Lucyna Zygmunt.
Kary: 4 min.
Karne: 5/5.

SPR Pruszków: Mędlińska: Morlo 4, Leśniak 3, O.Mudrowska 2, Karniłowicz 1, Wnuk 1, Młynarska 1, J. Mudrowska 1, Niedźwiedzka, Sulborska, Backiel, Pszczoła, Osińska.

Trener: Marcin Ziemkiewicz.
Kary: 4 min.
Karne: 4/1.

Sędziowie: Michał Cieślik i Kamil Pietrasiewicz.
Widzów: 300.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
rama

Ten skład nie jest mocny. To jest tylko na pozór. Tak naprawdę jest 7 może 9 zawodniczek które mają umiejętności ale po nich jest przepaść, nie ma zmienniczek i to jest słabość tego zespołu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
adamo

Płachta? Czy ja wiem, czy taki talent. Trochę porzucała ale z dobrych podań a trzeba też zauważyć ile sytuacji zmarnowała. Jak dostaje dobre piłki od Szczeciny czy Podrygały to nie zostaje nic innego jak celnie rzucić, z tym ma jednak problem. Polanowska? Ciekawa zawodniczka, nie zaaklimatyzowała się jeszcze chyba w klubie, w meczu z Olkuszem była przeziębiona dosyć mocno. Moim zdaniem dziewczyna warta uwagi, potrafi grać ale chyba potrzebowałaby aby popracować z nią nad wykończeniem akcji, z karnego radzi sobie dobrze ale już z akcji zdecydowanie gorzej jej wychodzi rzut. Ciekawa według mnie również Leśniak, zebrała złe opinie za Olkusz ale to wina bardziej trenerki, wpuściła ją nieprzygotowaną w trudnym momencie i to na środek zamiast na skrzydło. Z SPR-em dostała szansę na skrzydle i wypadła naprawdę dobrze, trzeba to rozwijać. Maślanka? Faktycznie porażka co gra ta zawodniczka. Podobnie Kawa. Wańczyk to taki jeździec bez głowy, fizycznie niby wszystko ok ale nie ma poukładane odpowiednio. Nie koncentruje się zbytnio, za dużo gestykulacji, popisów, takie efekciarstwo i spoglądanie czy trybuny widziały. A kolejna skrzydłowa? Śliwa chyba, za wolna niestety, dużo za wolna. Analiza zespolu gdyby dogłębnie zrobić wykazałaby że skład nie jest tak mocny jak panuje opinia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
george

Atut to niewątpliwie doświadczenie zespołu, nie ma tam jakich indywidualności dużych. Podrygała to nie jest gwiazda, to przyzwoitej klasy rzemieślnik boiskowy. Podobnie Szczecina i Weselak, grę ułatwiają im warunki fizyczne. Sikorska też nigdy nie grała nic wielkiego w Superlidze. Płachta natomiast czy Polanowska ewidentnie mają talent, trzeba tylko z nimi pracować odpowiednio. Nie widzę więcej, może poza kontuzjowaną Gadziną, materiałów na gwiazdę drużyny. Brutalne ale prawdziwe. Trenerka jednak stara się dostrzec gwiazdę np w Maślance, zupełnie nie słusznie. W czasach juniorskich miała osiągnięcia bo przeważała warunkami fizycznymi, teraz już nie błyszczy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aneczka

Polanowska fajnie że ma dobrą skuteczność, wydaje się że wywalczyła sobie miejsce w składzie. Sikorska na drugim skrzydle też poprawnie się sprawuje ale wydaje mi się, że skrzydła są za mało wykorzystane przez trenerkę. Gra jest ułożona pod Podrygałę, siłą rzeczy wymaga też dużej aktywności koleżanek obok. Z tym że z Pruszkowem była to współpraca trójki Podrygała-Weselak-Szczecina, płachta wcześniej wiecej piłek dostawała rzutowych, teraz padło na Weselak. Trenerka mogłaby jakoś poustawiać skład aby optymalnie wykorzystać atuty zespołu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sądeczanin

spokojnie, nie ma nerwów, wygrana będzie, nieważne czy 1 czy 10 bramkami, najważniejsze to utrzymać lidera do końca sezonu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
baba

Będą kolejne punkty w sobotę, nie ma się czym martwić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
adamo

Teraz SMS w sobotę. Nikt już nie może powiedzieć, że to słaby zespół, więc wygranej nikt nie będzie umniejszał. Mam nadzieje na wynik tak 10 bramkami przewaga.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
elka

Jak można się ekscytować meczem z dzieciakami? Drugi skład Olimpi-Beskid by to wygrał przecież. Nie zmienia to jednak faktu, że trenerka myśli sobie pewnie że wszystko ok, przecież wygrali wysoko.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
istwan

Każda wygrana jest ważna, nie umniejszać sukcesu!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
adamo

To był mecz TYLKO ze słabiutkim SPR Pruszków. Nie rozumiem ekscytacji ani emocji z tym związanych, przecież to z góry było wiadomo, że tak to się skończy. Mecz z Olkuszem pokazał, że nie jest dobrze a zobaczymy co pokaże mecz z SMSem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ojciec

To jest sport, więc o zespole decyduje trener. Można na p.Zygmunt narzekać czy wytykać błędy. Jednego nie można jej odebrać, trzech wygranych spotkań, remisu z najgroźniejszym rywalem i pozycji lidera w tabeli. Skoro zespół wygrywa to raczej jest dobrze, czyli trener się sprawdza. Trener dobiera sobie narzędzia do danego meczu, ustala skład, jeśli wyniki są dobre to znaczy że trener sobie radzi. Czy kieruje się sympatią, wyglądem czy aspektem sportowym nie ma znaczenia. Zawsze ktoś będzie poszkodowany, że nie gra.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Trenejro

do handballer: to trenerka decyduje kto zagra w meczu i w jakim wymiarze czasu. jeśli nie stawia na pewne zawodniczki (nie wnikam w przyczynę) to raczej dalej nie będzie na nie stawiać. po co zatem na siłe je trzymać? nie mówię że są gorsze tylko że trenerka nie korzysta z nich. dlatego lepiej się ich pozbyć i przewietrzyć nieco nadstan zawodniczek. takie są realia, jest II-ligowy UKS Dwójka, tam spokojnie powinny mieć pewne miejsce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Rambo III

Mecz z Pruszkowem to jeszcze nic, przecież to był trening dla dziewczyn. Za tydzień jest SMS i to będzie sprawdzian czy drużyna lepiej się zgrała. Nie ma się co emocjonować.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
handballer

Trenejro a w czym Śliwa czy Moskal ustępują takiej Leśniak i Polańskiej pozatym że wielebna pani trener nie daje im szansy?Przecież w takim meczu jak ten mogły spokojnie pograć dłużej niż 5min no ale jak trenerka woli stawiać na swoje pupilki to coż jak mają udowodnić że wcale nie są gorsze...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
alladyn

Słusznie, zostawić 18 dziewczyn i będzie święty spokój. Kilka tam jest tylko dla zapełnienia hali podczas treningów. Zostawić tylko takie wnoszące wymierną wartość do zespołu i spokój.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Trenejro

Trzeba przyznać Weselak zagrała na wysokim poziomie, na zupełnym luzie i bardzo fajnie współpracowała z Podrygałą i Szczeciną. Wymieniona dwójka też prezentowała się bez zarzutu. Ponadto na pochwałę zasługują Łakomska, Leśniak, Polanowska i Wańczyk. Faktycznie Kaczyńska coraz lepiej po kontuzji, czekam też na Gadzinę i Dąbrowską aż się wyleczą. Wtedy powinno to dobrze hulać. Wiadomo, że Pruszków to nie jest mocny rywal ale takie mecze też są ważne, dziewczyny się zgrywają. Uważam jednak, że kadrę trzeba zredukować, ponad 20 zawodniczek to za dużo. Do wywalenia napewno Kamińska, Kawa, Zahorjanowa, Śliwa, Moskal to tak na pierwszy rzut oka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sądeczanin

I tak ma być! Mamy lidera, teraz trzeba go utrzymać do końca sezonu a potem wygrać baraż. Naprawdę rewelacyjnie współpracowały Podrygała z Weselak, świetnie broniła Łakomska a Szczecina w obronie najwyższa klasa. Fajnie zaczyna się prezentować po kontuzji Kaczyńska i o dziwo Leśniak dobrze zagrała. Dalej nie rozumiem tematu Maślanki, Kawy albo Kamińskiej. Ale trenerka jak widać co mecz musi odwalić jakąś kiszkę. Trochę słabo dzisiaj Płachta, Polanowska w grze w sumie nic wielkiego ale karne perfekcja pięć razy. Nie czaję też czemu tylko jedna bramkarka była ale jak już wspomniałem - trenerka :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0