Bjarte Myrhol powrócił do gry!

autor: Maciej Wojs | 2011-10-24, 18:15 | źródło: handball-world.com/inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Obrotowy reprezentacji Norwegii oraz Rhein-Neckar Löwen, Bjarte Myrhol, powrócił w miniony weekend po raz pierwszy do gry po tym, jak w sierpniu wykryto u niego raka jąder. Zawodnik został niezwykle entuzjastycznie przyjęty przez kibiców swojej drużyny.

29-letni kołowy ma za sobą operację oraz dwa cykle chemioterapii, po tym jak w sierpniu bieżącego roku wykryto u niego nowotwór złośliwy jąder. Myrhol początkowo miał powrócić do gry dopiero w styczniu, jednak zawodnik jak najszybciej chciał pojawić się na parkietach Bundesligi.

- W czwartek Bjarte stawił się w moim gabinecie i powiedział, że chce zagrać już w sobotę w derbach z Göppingen. To wielki wojownik - powiedział menedżer Lwów, Thorsten Strom.

121-krotny reprezentant Norwegii pojawił się na parkiecie w 57. minucie pojedynku z Frisch Auf! Göppingen (Lwy wygrały 30:25) i został niezwykle entuzjastycznie przyjęty przez ponad ośmiotysięczną rzeszę kibiców. - Dostałem gęsiej skórki. Cieszę się dzisiaj razem z nim. To niezwykle wspaniała wiadomość, że wrócił do gry - powiedział komentujący to spotkanie ekspert Sport1 oraz były reprezentant Niemiec, Daniel Stephan.

Myrhol co prawda zakończył swój występ z zerowym dorobkiem bramkowym, jednak po końcowym gwizdku był niezwykle szczęśliwy. - To niezwykle wzruszająca chwila. Piłka ręczna odgrywa bardzo ważną rolę w mym życiu i koniecznie chciałem wrócić do gry. Mam za sobą ciężki okres, jednak to już przeszłość. Teraz z optymizmem patrzę w przyszłość - wyznał 29-letni zawodnik.

Kolejną szansę do gry norweski obrotowy być może dostanie już we wtorek, gdy jego klub zmierzy się w spotkaniu Pucharu Niemiec z MT Melsungen.


Bjarte Myrhol powrócił do gry po ponad dwumiesięcznej przerwie / fot. handball-world.com

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
do as

żebyś chciał wiedzieć - na pewno by tak było. Wystarczy, że ktoś ma długo kontuzje, jak np. teraz Kopyciński (więzadła) i już krzywo patrzą, a co dopiero choroba zagrażająca jego życiu...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hbplayer

W ostatnim czasie Karol Bielecki i Bjarte Myrhol pokazali jacy twardzi z nich gladiatorzy.
Świecą przykładem! POWODZIENIA !!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
as

a w polskiej lidze to by mu podziekowali jakby sie tylko dowiedzieli ze chory

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kimono

Myrhol - rak, Bielecki - oko, wcześniej jeszcze Velyky - także rak, tyle że on nie miał tyle szczęścia co Myrhol...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hbll

jak tak dalej pójdzie to RNL podniosą składki w niemieckim zusie. Ale fakt że Myrhol to gracz z najwyższej światowej półki i cieszy jego powrót

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Hombrados

Prawdziwy Wojownik! Wzór!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mietk-nar

dokładnie, swoją drogą neckar ma jakiegoś pecha, cały czas jakieś kontuzje, choroby...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kaziu

Niesamowity hart ducha. Nic tylko podziwiać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0