Znakomity Morawski nie wystarczył - relacja z meczu Spójnia Wybrzeże Gdańsk - SMS Gdańsk

autor: Michał Gałęzewski | 2011-10-09, 20:16 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Spójnia Wybrzeże Gdańsk pokonała SMS Gdańsk 26:21. Goście dzięki dobrej grze bramkarza Adama Morawskiego przez długi czas trzymali wynik, jednak twarda gra gospodarzy zadecydowała o zwycięstwie.

Gospodarze niedzielnego spotkania bardzo słabo rozpoczęli mecz. Dwukrotnie przestrzelił absolwent SMS-u, Krzysztof Mogielnicki i po bramce Pawła Gendy, Szkoła Mistrzostwa Sportowego prowadziła już 2:0. Problemy bardziej doświadczonej gdańskiej drużyny powiększały się nadal, gdyż z powodu kontuzji boisko opuścił Marcin Siódmiak. W 10 minucie udało się jednak spadkobiercom wielokrotnych Mistrzów Polski doprowadzić do wyrównania. Duża w tym zasługa Krzysztofa Jasowicza, który zdecydowanie najczęściej znajdywał drogę do bramki Adama Morawskiego. - Muszę robić chłopakom miejsce, tym razem oni mnie potrafili znaleźć. Chłopacy z SMS-u może nie są dobrze zbudowani, ale są wybiegani i dali nam się we znaki - stwierdził Jasowicz. Nie sposób jednak nie wspomnieć o postawie młodego bramkarza SMS-u. Morawski obronił wiele rzutów i tylko dzięki niemu, przez całą pierwszą połowę goście mający swoją siedzibę tylko kilka kilometrów od hali AWFiS w Gdańsku trzymali dystans.

Na najwyższe prowadzenie Spójnia Wybrzeże wyszła po bramce Jasowicza w 23 minucie, kiedy to na tablicy wyników widniał rezultat 11:7. Później jednak świetnie bronił Morawski i do końca pierwszej połowy Spójnia Wybrzeże nie zdobyli już bramki! Ostatecznie ta część meczu zakończyła się zaledwie jednobramkowym zwycięstwem gospodarzy niedzielnego spotkania. - SMS to bardzo dobry zespół. Jest tam wielu ciekawych zawodników, którzy konsekwentnie realizują zasady taktyczne trenera. Fajnie, że udało się wygrać. Będziemy dalej pracować, aby grać coraz lepiej - stwierdził Damian Wleklak, który wypowiedział się tez na temat Adama Morawskiego. - To bardzo dobry chłopak, ale też mamy swoich trzech bramkarzy. Na nich się koncentrujemy, będziemy z nimi pracować. Co będzie w przyszłości? Zobaczymy - dodał.

Niedługo po wznowieniu gry, po bramce Łukasza Rogulskiego z rzutu karnego zawodnicy SMS-u wyrównali wynik spotkania. Niedługo później szczypiorniści Spójni Wybrzeża zdołali najpierw wyrównać, by po bramce Michała Derdzikowskiego w 37 minucie wyjść na trzybramkowe prowadzenie, które utrzymywało się przez długi czas. Od 46 minuty, zawodników gdańskiej szkoły złapało to, co ich rywali pod koniec pierwszej połowy - niemoc strzelecka. Nie znajdowali oni drogi do bramki Wojciecha Kasperka i po bramce Patryka Abrama Spójnia Wybrzeże wyszła na najwyższe, pięciobramkowe prowadzenie. Wynik na 25:21 ustalił w ostatniej minucie spotkania Rogulski. - Jest lepiej niż poprzednio. Poprawiliśmy parę błędów, ale jeszcze do wyeliminowania jest sporo, w tym gra w ataku - stwierdził po spotkaniu zawodnik gospodarzy, Michał Szczutowski. W innych nastrojach był trener SMS-u, Dariusz Tomaszewski. - Był to nasz najsłabszy mecz czterech jak dotąd rozegranych. Było widać po tych chłopakach trochę zdenerwowania i więcej tremy. Graliśmy zbyt bojaźliwie w ataku i nie wykorzystywaliśmy naszej najsilniejszej broni, czyli ataku szybkiego po którym zdobywaliśmy wiele bramek - stwierdził.

SPR Spójnia Wybrzeże Gdańsk - NLO SMS ZPRP Gdańsk 26:21 (11:10)

Składy:

SPR Spójnia Wybrzeże: Kasperek – Jasowicz 7, Derdzikowski 7, Sulej 3 (2 min), Abram 3, Misiewicz 3 (2 min), Konop 2 (4 min) oraz Trojanowicz, Mogielnicki, Siódmiak, Szczutowski (2 min), Steege.

NLO SMS ZPRP: Morawski, Plaszczak - Genda 6 (2 min), Rogulski 5 (2 min), Przymlewicz 4, Wesołek 3, Kupiec 1, Ciosek 1, Kondratiuk 1 oraz Malczewski, Gębala, Król, Bartłomiejczyk.

Przebieg meczu:

I połowa: 0:1, 0:2, 1:2, 1:3, 2:3, 2:4, 3:4, 4:4, 5:4, 5:5, 6:5, 7:5, 8:5, 9:5, 9:6, 10:6, 10:7, 11:7, 11:8, 11:9, 11:10.

II połowa: 11:11, 12:11, 12:12, 13:12, 14:12, 15:12, 15:13, 16:13, 16:14, 17:14, 17:15, 18:15, 18:16, 19:16, 19:17, 19:18, 20:18, 21:18, 22:18, 23:18, 23:19, 24:19, 24:20, 25:20, 25:21.

Kary: Spójnia Wybrzeże - 10 min, SMS - 4 min.

Widzów: 500.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
obserwator

Witam, jak dla mnie, to skrzydła w wybrzeżu w ogóle nie istnieją, zero podań, gra przez środek,nie przynosząca większych efektów. Radzę zastanowić się nad rozegraniem, w meczach ekstraklasy piłka rozgrywana jest na skrzydła, to one powinny być głównym trzonem zespołu...do tego kontra,której w meczach wybrzeza brak!! a szkoda!! oj trenerzy, gra wciąż tymi samymi zawodnikami nie doprowadzi Was daleko!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Michał

Brawo Wybrzeże. Mam nadzieję, że już w tym sezonie awans :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hej

Morawski jest wychowankiem Czarnych Regimin, obecnie jest zawodnikiem Wisły Płock , a występuje w SMS-ie Gdańsk.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
papaj83

Moze pytanie jest idiotyczne, ale z jakiego Klubu pochodzi bramkarz Morawski? Z gory dziekuje i brawa dla Wybrzeza. Derdzik trzymaj sie, kibice z Ciechanowa pamietaja Twoje wystepy w naszych szeregach

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0