Kierowca autokaru odpalił racę? Legnickich absurdów ciąg dalszy

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Informowaliśmy już o tym, jak ochrona na stadionie Miedzi Legnica spacyfikowała sektor kibiców Cracovii po odpaleniu przez nich czterech rac. Okazuje się, że nie był to największy absurd tego meczu.

W tym artykule dowiesz się o:

W 75. minucie meczu fani z Krakowa zaczęli prezentację oprawy i po zapaleniu czterech rac, stadionowa ochrona rozpoczęła pacyfikację całego sektora, na którym znajdowały się również kobiety i dzieci.

Jak czytamy w komunikacie Stowarzyszenia Tylko Cracovia,"po meczu przez długi czas nie wydawano zgody na przyjazd ambulansu pod nasz sektor, mimo że wiele osób wymagało udzielenia pomocy".

Mało tego, kibice Cracovii nie mogli jak najszybciej udać się w podróż powrotną do Krakowa, ponieważ... kierowca jednego z autokarów wynajętych do przewozu kibiców został niesłusznie zatrzymany pod zarzutem odpalenia racy i został zwolniony dopiero po kilkudziesięciu minutach.

Kibice Cracovii zapewniają, że będą chcieli wyciągnąć konsekwencję wobec firmy ochroniarskiej wynajętej przez Miedź.

Źródło artykułu:
Komentarze (4)
avatar
HoueK
10.06.2013
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Ochronę poniosło po całości... jakoś na meczu z Arką jeden i drugi młyn odpalił race i nikt nie interweniował. Fakt, że wcześniej kiboli Arki i Zagłębia potraktowano żelem (policja) ale w sumie Czytaj całość
_Adin_
10.06.2013
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Powiedzieć, że to jest chore, to za mało. Na derbach nie ma takich akcji :|