Kontuzja obrońcy Piasta nie taka groźna

autor: Sebastian Kordek | 2012-02-07, 19:32 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W meczu sparingowym przeciwko Polonii Bytom, wystąpił nowy hiszpański nabytek Piasta, Fernando Cuerda. Jednak defensor z Półwyspu Iberyjskiego nie miał wiele czasu na pokazanie się trenerom, bowiem odniósł kontuzję już na początku spotkania i został zmieniony przez Wojciecha Lisowskiego.

Jak się okazuje, uraz Hiszpana nie jest poważny i nie wykluczy go z najbliższych treningów. - Cuerda doznał jakiegoś stłuczenia, czuł już coś na treningu, ale nie jest to nic poważnego - uspokaja menadżer Piasta, Janusz Bodzioch.

Fernando Cuerda jest drugim, po Rubenie Jurado, hiszpańskim transferem gliwickiego Piasta. Na testach przebywa jeszcze trzeci przedstawiciel kraju mistrzów świata - Alvaro Jurado Espinosa. Jednak na rezultaty jego testów będzie trzeba jeszcze poczekać, bowiem niedawno dołączył on do niebiesko-czerwonych.

Nie wydaje się, żeby na testy do Piasta przyjechał kolejny zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego, dlatego "hiszpański zaciąg" w Gliwicach można chyba uznać za zakończony.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
bueno

Dla ciebie remle nie, bo jesteś laikiem, ten zawodnik od miesiąca jest w klubie, uraz miał na treningu a nie zaraz po przyjeździe do Polski, przechodził generalne badania u specjalistów, myślisz że uraz by nie wyszedł na światło dzienne przy takiej technice medycyny? Po prostu Hiszpanie nie są przyzwyczajeni trenować i grać przy minus 15 stopni
, na szczęście zaczynamy dopiero 17 marca przy plusowych temperaturach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Remle

czyli widać, że przyjechał z urazem, ale go zataił. Teraz niby się szybko wyleczy, ale dalej problem będzie wracał. Ma kontrakt, pewną kasę na koncie to po co ma się wysilać. Trzeba mieć pecha żeby zaraz po podpisaniu umowy złapać uraz. Przypadek? Dla mnie nie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1
bueno

Dobrze że tylko drobna kontuzja, mięśniowa, to byłby pech, w [b]poniedziałek[b] podpisał kontrakt a tu bęc.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0