Orest Lenczyk analizuje porażkę z FK Teplice

autor: Artur Długosz | 2012-02-06, 12:16 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Piłkarze Śląska Wrocław przegrali pierwszy mecz sparingowy w zimowym okresie przygotowawczym. Od wicemistrzów Polski lepsza okazała się czeska drużyna FK Teplice.

Aktualny lider T-Mobile Ekstraklasy przegrał 1:3 z czeską drużyną FK Teplice. Wrocławianie jako pierwsi objęli prowadzenie, ale potem dali sobie strzelić trzy gole. - Trafiliśmy na przeciwnika, który bardzo dobrze biegał, walczył i grał na pograniczu faulu. My graliśmy dwoma, trzema grupami zawodników. Pozmienialiśmy troszkę ustawienie, aby zobaczyć, jak będą się prezentować piłkarze z rywalem mimo wszystko dobrym. Szczególnie w pierwszej połowie wiatr przeszkadzał w normalnej grze. Okazało się, że po stracie gola z absolutnie problematycznego rzutu karnego pewna nerwowość się w grę wkradła. Jeżeli chodzi o to, co ważne w tym momencie, to chłopcy powalczyli, podjęli rękawicę, nie dawali się. Później straciliśmy bramkę w sytuacji, w której stoper popełnił błąd. Odrabialiśmy to przy wymianie sześciu zawodników. Mieliśmy przewagę, ale jak zwykle nadzialiśmy się na kontrę i przeciwnik nam strzelił trzeciego gola - skomentował Orest Lenczyk, trener Śląska Wrocław.

- W sumie bardzo nam zależy na najbliższym meczu z drużyną z Pilzna, a w tym spotkaniu dobrze, że wyeksploatowaliśmy wszystkich zawodników. Odpoczniemy w poniedziałek i potem pogramy składem oraz ustawieniem takim, które będzie nam dawało większą szansę zgrania zawodników - dodał doświadczony trener.

Sami piłkarze drużyny wicemistrza Polski podkreślali, że zmierzyli się z trudnym przeciwnikiem. - Rywale grali wysoko, ciężko było przedostać się pod ich bramkę. Staraliśmy się grać piłką, w przeciwieństwie do Czechów, którzy kopali ją tylko do przodu, licząc na to, że coś tam wpadnie. Moim zdaniem wynik nie odzwierciedla tego, co się działo na boisku - zaznaczył Sebastian Dudek.

Wiele kontrowersji wywołała sytuacja, w której przeciwko Śląskowi arbiter odgwizdał rzut karny. - Uważam, że nie było mowy o rzucie karnym, ale trudno, stało się. Druga bramka padła po błędzie, gdy piłka przeskoczyła komuś nad nogą, a trzecia po kontrze, gdy rzuciliśmy wszystko na jedną szalę. Mieliśmy swoje sytuacje, szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy. Zdarzają się jednak takie mecze, że nie wszystko wychodzi - dodał Dudek.

- Na murawie, na której dzisiaj graliśmy, ciężko nam było w pełni pokazać to, co ćwiczymy od pewnego czasu, czyli utrzymywanie się przy piłce i atak pozycyjny - podkreślił natomiast Piotr Ćwielong.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Fanatyk__Śląska___Wrocław

do rico-cabor

to legia chyba spadnie do 1 ligi skoro z takim słabym zespołem jak Śląsk przegrywa na własnym boisku

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
AveSilesia

Czytałeś to co jest napisane w tym artykule? Trener w tym sparingu chciał przetestować wszystkich zawodników czyli też tych, którzy w meczu ligowym nie mieli by szanse znaleźć się nawet w 18 meczowej. Była to tak zwana gra kontrolna, żeby sprawdzić jak prezentuje się reszta zawodników Śląska. Dopiero w następnym sparingu będzie skład, który najczęściej będzie występował w lidze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rico-kaboom

O przyszli mistrzowie Polski tracą formę :D Liga już niedługo i zapowiada się szybki wyjazd z pierwszego miejsca w ligowej tabeli.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Senti

" Rywale grali wysoko, ciężko było przedostać się pod ich bramkę. Staraliśmy się grać piłką, w przeciwieństwie do Czechów, którzy kopali ją tylko do przodu, licząc na to, że coś tam wpadnie ". Dobre wytłumaczenie jak na porażkę z jakimś śmiesznym czeskim zespołem 1:3. A potem się dziwimy, że Śląsk trafia w Lidze Europejskiej na Rumunów i nie może dotknąć piłki. To ma być nasz przyszły mistrz Polski??

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0