Tytoń dostał szansę w PSV i się nie popisał

autor: Konrad Kostorz | 2012-02-02, 22:42 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Pierwszy oficjalny występ w 2012 roku zaliczył Przemysław Tytoń. Bramkarz reprezentacji Polski zagrał w pojedynku ćwierćfinału Pucharu Holandii przeciwko NEC Nijmegen i nie zdołał zachować czystego konta.

Trener Fred Rutten w Eredivisie konsekwentnie stawia na Andreasa Isakssona. Podobnie będzie zapewne w fazie pucharowej Ligi Europejskiej. Rozgrywki Pucharu Holandii są więc jedyną okazją do gry dla Przemysława Tytonia.

Po kwadransie gry Tytoń odważnie ruszył do szarżującego napastnika NEC. Ten przerzucił piłkę nad Polakiem, ale sprzed linii wybił ją Marcelo. Były obrońca Wisły uczynił to zbyt słabo i do futbolówki dopadł Nick van der Velden, pakując ją do pustej bramki.

Niedługo potem Tytoń nie obronił uderzenia z 10 metrów, ale na szczęście dla niego na linii bramkowej stał jeden z obrońców. Tuż przed przerwą 24-letni bramkarz wypluł przed siebie dośrodkowanie, po czym wpadł na niego piłkarz NEC. Gdy Tytoń podnosił się z murawy, "bombą" w długi róg sprzed pola karnego popisał się Lasse Schone i zrobiło się 3:2.

Po przerwie były golkiper Rody miał już mniej pracy, a więcej szczęścia. W całym meczu popisał się tylko jedną wysokiej klasy interwencją.

PSV Eindhoven - NEC Nijmegen 3:2 (3:2)
1:0 - Mertens 5'
1:1 - van der Velden 15'
2:1 - Matavz 41'
3:1 - Strootman 43'
3:2 - Schone 45+1'

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Selekcjoner

Niech dyzma skonczy sie wydurniac i powola Boruca, bo Tytoń ewidentnie to nie ten poziom. 1.Szczesny 2.Boruc 3. Sandomierski

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
greenpi

Widzę, że PSV stosuje system bramkarskiej rotacji jak w Anglii. Znaczy to, że Tytoń będzie grał tyle ile przygoda drużyny w Pucharze Holandii. Liga to zdecydowanie Isaksson, chyba że Szwed złapię kontuzję. Nawet gdyby dziś Polak zatrzymywał każdą piłkę i tak w weekend zasiadłby na ławeczce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marco_er

przy drugim golu był faul, wpadł na niego i staranował. z drugiej strony jakby coś z tego obronił, to by była klasa światowa. ale na pewno 2 puszczone gole mu nie pomogą

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Boss

i pewnie neistety znowu wróci na ławkę;/ szkoda, że produkujemy wielu bramkarzy, którzy są wręcz idealni na ławki rezerwowych zachodnich klubów. dobrze, ze Wojtek Szczęsny wcześniej wyjechał i mamy teraz chociaż jednego bramkarza europejsckiej klasy (drugi to Boruc, który jest wyjatkiem potwierdzajacym regule)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0