Coraz mniej niewiadomych w Stalowej Woli

autor: Kamil Górniak | 2012-01-20, 22:31 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kadra Stali Stalowa Wola występującej w grupie wschodniej II ligi jest już praktycznie kompletna. Do obsadzenia pozostało tylko jedno miejsce, o które rywalizują Maciej Witek i Krystian Bonowicz.

Zespół popularnej Stalówki do rundy wiosennej przygotowuje się już od kilku dni pod okiem nowego szkoleniowca Mirosława Kality, który zmienił na stanowisku opiekuna zielono-czarnych Sławomira Adamusa. Przed nowym trenerem nie postawiono specjalnych zadań, jakim niewątpliwie w tym sezonie był awans Stali do pierwszej ligi. - Nie walczymy już o nic - mówił członek Rady Nadzorczej Piłkarskiej Spółki Akcyjnej Stali Mariusz Szymański. Kalita będzie miał więc jedynie ogrywać młodych graczy i wyselekcjonować kadrę na przyszły sezon, w którym być może ekipa z Podkarpacia powalczy z powodzeniem o powrót na zaplecze ekstraklasy.

Zadaniem Kality było niewątpliwie wzmocnienie bloku defensywnego, który był bolączką klubu ze Stalowej Woli w poprzedniej rundzie. Tym razem nie będzie już rotacji w bramce Stali. Pewne miejsce będzie miał bowiem Bartłomiej Dydo, który pokazał nie raz, że jest dobrym golkiperem i należy mu się miejsce miedzy słupkami Stalowców.

Dużo trudniejsze zadanie postawiono przed nowym szkoleniowcem jeśli chodzi o obrońców. Z Stali odeszli Marek Kusiak, Paweł Byrski i Bartosz Rosłoń. W ich miejsce ściągnięto już wychowanka Stalówki 18-letniego Artura Cebulę i Michała Czarnego, który kilka dni temu podpisał kontrakt ze Stalą. Ten 22-latek grał ostatnio w Stali Rzeszów, a wcześniej w pierwszej lidze w Termalice Bruk-Bet Nieciecza. O ostatnie wolne miejsce rywalizują Maciej Witek i Krystian Bonowicz. Pierwszy jest piłkarzem Stalówki, ale ostatnio był wypożyczony do Czarnych Połaniec i chce wrócić do Stali. Bonowicz z kolei jest graczem Błękitnych Ropczyce. O tym, który zostanie zdecydują sparingi. Pierwszy z nich Stal rozegra z Orlętami Radzyń Podlaski.

W meczach kontrolnych nie zagra na pewno Piotr Piechniak, który trenował ze Stalą. Działacze nie zdecydowali się na zatrudnienie tego zawodnika. - Zrezygnowaliśmy z niego ze względów finansowych. Ma on spore umiejętności, ale nie chcemy blokować miejsca młodym graczy w kontekście naszych celów na obecną rundę - zaznaczył Mariusz Szymański. Wychowanek Stalówki i były reprezentant Polski znalazł zatrudnienie w czwartoligowym Kantorze Turbia. Z tym klubem wiązano go już latem, ale Piechniak ostatecznie trafił do Resovii Rzeszów.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Sawczenkos

Te transfery całkiem przyzwoite jak na fakt, że zespół prawie o nic już nie gra, bo mu to poprzedni szkoleniowiec załatwił. Może jednak Stal coś potrafi zamieszać. W końcu ta liga jest nieprzewidywalna.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0