Kamil Stachyra: Temat mojego transferu do Motoru nie istnieje

autor: Sebastian Szczytkowski | 2011-12-24, 09:10 | źródło: inf. własna / Dziennik Wschodni |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Porażką zakończyła się walka Kamila Stachyry o miejsce w podstawowej jedenastce Floty podczas minionej rundy. Sam pomocnik nie ukrywa rozczarowania ostatnimi miesiącami, jednak dementuje informacje o prowadzeniu rozmów dotyczących zmiany klubu. - Pogłoski o moich przenosinach do Motoru Lublin przekazują mi telefonujący znajomi. Nie wiem, kto wymyśla takie historie - zapewnił Stachyra.

Poniżej oczekiwań świnoujskich kibiców zaprezentował się jesienią Kamil Stachyra, którego zakontraktowanie uznano latem za jeden z ciekawszych ruchów kadrowych Floty. Filigranowy pomocnik rzadko pojawiał się na murawie, częściej zasiadając na ławce rezerwowych lub zmagając się z urazami. Rozpoczął w wyjściowej jedenastce jedynie pucharową konfrontację z Elaną Toruń.

- Straciłem pół roku. Znam swoją wartość i chcę grać, więc końcówki czy połówki meczów mnie nie zadowalają. Władze klubu i szkoleniowiec zapewniali mnie, że sytuacja będzie wyglądała inaczej, niż się okazało. Jedną z przyczyn moich problemów był fakt, że nie spędziłem okresu przygotowawczego z zespołem - przypomniał Stachyra.

- Musiałem wówczas obronić pracę licencjacką i dlatego dołączyłem do drużyny, gdy ta była już praktycznie zbudowana. Do tego wszystkiego doszła zmiana otoczenia z jednego końca kraju na drugi. Trener Pawlak nie postawił na mnie od początku sezonu, Flota grała dobrze, więc trudno było później wskoczyć do podstawowego składu - ocenił były, młodzieżowy reprezentant kraju.


Kamil Stachyra występował w barwach Motoru Lublin ponad trzy sezony

Od czasu zakończenia piłkarskiej jesieni, nazwisko skrzydłowego jest wymieniane w kontekście odejścia z Floty. Urodzony w Lublinie Stachyra miałby wzmocnić kadrę miejscowego Motoru, pragnącego zbudować skład w oparciu o zawodników związanych w przeszłości z tym klubem. Dziennik Wschodni informuje nawet, iż Stachyra jest już po wstępnych rozmowach w działaczami walczącego o powrót na pierwszoligowy front Motoru.

- Pogłoski o moich przenosinach do Lublina przekazują mi telefonujący znajomi. Nie wiem, kto wymyśla takie historie, ale ja dotychczas nie rozmawiałem z żadnym działaczem tego klubu. Spotkałem się tylko z trenerem Modestem Boguszewskim, aby po prostu pokopać piłkę na hali. Temat mojego transferu nie istnieje, nie otrzymałem dotychczas żadnej oferty w tej sprawie - dementował nasz rozmówca.

- Obecnie nie zastanawiam się nad przyszłością. Są święta i skupiam się wyłącznie na nich. Wiąże mnie kontrakt z Flotą jeszcze przez rok i wszystko wskazuje na to, że w styczniu zamelduje się na pierwszym treningu właśnie tego klubu. Rozpocznę wówczas nowy etap walki o podstawową jedenastkę - przekonywał pomocnik.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
dumniak

czy ja wiem czy odejdzie, jeśli nie trasfer to by musiało nastąpić rozwiązanie umowy za porozumieniem stron

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sławomir

i tak odejdzie, to raczej pewne bo nadzieję z nim związane były znacznie większe

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0