Dariusz Fornalak: Nie możemy opuścić głów

autor: Marcin Ziach | 2011-11-09, 23:22 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Polonia Bytom porażką z Pogonią skomplikowała sobie sytuację w ligowej tabeli. Na dwie kolejki przed końcem rundy śląska drużyna plasuje się na granicy strefy spadkowej i wiele wskazuje na to, że zimować będzie w niebezpiecznym regionie tabeli.

- Nie mieliśmy w tym meczu zbyt wielu atutów, żeby przeciwstawić się czołowemu zespołowi tej ligi. Poziom sportowy niektórych zawodników Pogoni jest dla mojej drużyny nieosiągalny - przyznaje Dariusz Fornalak, trener Polonii.

O porażce bytomian w meczu z Pogonią Szczecin zaważyły fatalne błędy z początku obu odsłon spotkania. - Początek meczu i początek drugiej połowy skończył ten mecz. O ile w pierwszej połowie jeszcze chcieliśmy ratować wynik i mieliśmy ku temu okazje, o tyle druga bramka praktycznie ten mecz skończyła - bezradnie rozkłada ręce opiekun drużyny z Olimpijskiej.

Polonii w starciu z Portowcami nie można było odmówić ambicji, ale to nie wystarczyło do wywalczenia jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. - Nie mieliśmy argumentów ku temu, żeby nawiązać z takim rywalem równorzędną walkę. Pogoń dalej kontynuuje walkę do ekstraklasy, a my jeszcze bardziej komplikujemy sobie sytuację - kręci z niedowierzaniem głową Fornalak.

Na boisku w pojedynku outsidera z pretendentem do walki o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej skrzypiały kości. - Martwiłbym się, gdyby z naszej strony ostrych wejść nie było i w spotkaniu z liderem przeszlibyśmy obok meczu. Nie było w tym wszystkim złośliwości czy brutalności. Faule czy teatr trenerów przy linii bocznej są elementem gry, który jest składną wyniku końcowego - dowodzi szkoleniowiec bytomskiej drużyny.

Nastroje w Polonii są dziś minorowe, ale wciąż nie gaśnie duch zespołu. Bytomianie rozegrają jeszcze dwa mecze wyjazdowe, a rundę zakończą zaległym starciem z Ruchem Radzionków. - Powiedziałem swoim zawodnikom, że najgorsze co by mogli teraz zrobić to zwiesić głowy i zacząć zwalać na siebie wzajemnie winę. Mamy przed sobą jeszcze trzy mecze i dopiero po nich będziemy mogli wyrokować co dalej - wyjaśnia trener niebiesko-czerwonych.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
adams

następne mecze mogą pomóc Polonii wydostać się z dołów tabeli, rywale nie są zbyt mocni, a chłopaki już pokazali że grać w piłę jednak potrafią

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0