Euro 2012: Niemcy chcą postawić kropkę nad "i", ale nie lekceważą Austriaków

autor: Konrad Kostorz | 2011-06-02, 20:35 | źródło: niemieckie media |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Jeśli wygramy w dwóch najbliższych meczach, prawie na pewno zapewnimy sobie awans - przyznaje kapitan Niemców, Philipp Lahm. - Austriacy po dwóch porażkach są jak bokser po knock-downie i będą ekstremalnie zmobilizowani - ostrzega Joachim Loew.

Niemcy z Austrią zmierzyły się po raz ostatni na Ernst Happel Stadion w Wiedniu podczas finałów Euro 2008. Wówczas pokonali słabszych kadrowo rywali tylko 1:0 po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego Michaela Ballacka. Od tego czasu zespół Joachima Loewa prezentuje się jednak zdecydowanie lepiej i w efekcie, jeśli pokona Das Team oraz Azerbejdżan, zapewni sobie przepustki do Polski i na Ukrainę jako pierwsza reprezentacja!

Mimo pozycji zdecydowanego faworyta DFB-Team nie lekceważy Austriaków. - Dla naszych przeciwników to spotkanie ostatniej szansy, dlatego spodziewam się, że będą bardzo groźni. Po porażce 0:2 z Belgią są w naprawdę ciężkim położeniu, więc będą wyjątkowo zmotywowani i z pewnością rzucą się do walki. Remis prawdopodobnie nic im nie da. Czeka nas niełatwe zadanie - przyznał Joachim Loew. - Niemcy są zawsze faworytem w starciu z Austrią - zaznaczył jednak selekcjoner.

Ballack rozstrzyga spotkanie Niemcy - Austria na Euro 2008:

Przygotowując się do pojedynku w Wiedniu, 3. drużyna świata zmierzyła się z Urugwajem. - Chcieliśmy za wszelką cenę wygrać i dać radość kibicom. Oni nie wzięli się znikąd, są na 7. miejscu w rankingu, a ich siłę znamy od mundialu. Ostatecznie jednak poradziliśmy sobie - ocenił po zwycięstwie 2:1 Arne Friedrich. Plany drużyny pokrzyżowało nieco oficjalne ogłoszenie transferu Manuel Neuera do Bayernu. - Przede mną dwa niezwykle istotne mecze w kadrze i wszystko inne jest teraz drugorzędne - uciął nr 1 w niemieckiej bramce.

W jakim składzie zagra Die Nationalelf? Wyłączeni są narzekający na kontuzje Bastian Schweinsteiger, Miroslav Klose, Christian Traesch i Marco Reus. Pierwszego zastąpi ktoś z trójki: Simon Rolfes, Toni Kroos, Sami Khedira. - Wystąpi tylko, jeśli będzie na 100 procent gotowy - mówi o graczu Realu, który przechodzi rekonwalescencję, Loew. Na "szpicy" spodziewany jest Mario Gomez, a o miejsce na lewej flance zaciekle rywalizują Lukas Podolski z Andre Schuerrle. Playmakerem ma być Mesut Oezil.

Opiekun Austriaków, Dietmar Constantini postawi na 4 piłkarzy, którzy na co dzień występują w klubach Bundesligi. Od 1. minuty powinni zagrać Emanuel Pogatetz, Christian Fuchs, David Alaba i Martin Harnik. - W naszym położeniu uratować może nas tylko zwycięstwo - nie ukrywa snajper Marc Janko. Piłkarz Twente ma pomysł, jak skrzywdzić Niemców. - Ostatnio sporo goli tracą po rzutach rożnych. Są w takich sytuacjach bardzo nieuporządkowani, być może czują się bezsilni - wypatruje słabych stron rywala. - 3 punkty sprawią, że wrócimy do walki. W futbolu wszystko jest możliwe, musimy zagrać z odrobiną szaleństwa i bez respektu. Pomoże nam w tym 50 000 fanów - wierzy w sensację Constantini.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
tak będzie

co ty ben haim, Niemcy ich rozniosą 3:0. Gomez 43', Poldi 68' i Muller 87'

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ben haim

no to taka pomoc z Rolfesem i Kroosem może mieć spore kłopoty i wcale nie muszą wygrać

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0