Marcin Ziach: Mistrzostwo kur.. plecione

autor: Marcin Ziach | 2011-05-04, 08:50 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Najstarsi górale nie pamiętają tak wyrównanej walki o mistrzostwo Polski. Do końca sezonu został niespełna miesiąc, a w lidze nie ma już zespołu nie walczącego o nic. Coraz większym przerażeniem napawa mnie fakt, że żadna z drużyn nie chce zdobyć chyba w tym sezonie mistrzostwa. I może to i lepiej…

Cztery tygodnie do zakończenia sezonu, a w polskiej lidze jak to bywało już wcześniej znowu wszystko stanęło na głowie. Przeliczyli się ci, którzy po zwycięstwie nad Jagiellonią założyli mistrzowską koronę na głowy zawodników Wisły. Patrząc na ostatnie mecze krakowian coraz częściej dochodzę do wniosku, że Biała Gwiazda jest w tym sezonie znacznie bardziej kiczowata niż w poprzednich latach. Zresztą walcząca z nią o mistrzowski tytuł Jaga wcale wiele lepsza nie jest.

W tym sezonie drużyna, która zakończy sezon na fotelu lidera nie powinna być nazywana mistrzem Polski. Mistrzowska korona powinna być przyznana drużynie, która jest bezsprzecznie najlepsza, a tymczasem nasze krakowsko-białostockie dobra narodowe skompromitowały się już nieraz i solidarnie straciły punkty z chwytającą się brzytwy, by ligowy byt utrzymać Polonią Bytom.

Sytuacja Wisły dziwić w sumie nie może. Międzynarodówka przy Reymonta pewnie nie ma pojęcia z kim gra. Najdobitniej pokazały to mecze w Bytomiu i ostatni z Górnikiem w Krakowie. Chłopcy Maaskanta wyszli na boisko i już przed meczem dopisali sobie trzy punkty, zapominając o tym, że rywal też ma ochotę powiększyć swoją pulę.

Efekt? Z Polonią krakowianie zremisowali dzięki sympatii pewnego sędziego (non omen z Warszawy!), który podyktował dla Wisły dwa wątpliwe stałe fragmenty gry, a z Górnikiem przegrali, bo niedobry beniaminek odważył się w Krakowie zagrać futbol na "tak".

Zresztą niewiele lepiej wygląda Jaga. Trzy zwycięstwa z rzędu tak uskrzydliły białostoczan, że już po pierwszej połowie meczu ze wspomnianą wcześniej Polonią schodzili do szatni ze stratą trzech bramek. Po przerwie się podnieśli, ale i tak punktów to Żubrom nie przyniosło.

Bacząc na wydarzenia po meczu można odnieść wrażenie, że w Białymstoku najbardziej na końcowym triumfie zależy Probierzowi. Temu samemu, który po porażce w Krakowie bił przed Maaskantem, jako trenerem mistrza Polski pokłony. Skąd takie wnioski? Otóż ściany mają uszy…

- Po to kur.. jechaliśmy przez pół Polski, żeby kur.. przegrać mecz?! Co to kur.. miało być?! Jak wy kur.. chcecie wygrać, jak kur.. marnujecie takie okazje i kur.. dajecie sobie strzelić kur.. trzy bramki, na wyjeździe, kur.. po kontrach! - wbrew pozorom to nie cytat z kultowego filmu "Psy", ale z pogadanki Probierza z zawodnikami, w szatni zaraz po meczu. Jak to zgrabnie ubrał w słowa jeden z regionalnych dziennikarzy: "Jedna wielka kur..".

Nieprawdą jest, że liga w tym sezonie jest niesamowicie wyrównana dlatego, że wszystkie zespoły nagle prezentują świetny poziom. Liga w tym sezonie jest po prostu dramatycznie słaba i mistrz Polski w tym sezonie także będzie słaby, jak jeszcze nigdy dotąd. Nie łykajmy bajek o walce o Lidze Mistrzów i nie bierzmy urlopów na trzy rundy eliminacyjne. Wszystko skończy się już po pierwszej serii starć. Z kim? Tym razem stawiam na mistrza Czeczenii…

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
seba

A moze wypuscic fryzjera,ale swoja dzialalnosc musi przerzucic na cala Europe!!!!!!!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
OzzyPlus

Ech, za fryzjera to chociaż sens w tej g... kopaninie był jakiś, a tak zostawieni sami sobie, chłopcy żelowani, nie wiedzą biedulki z kim wygrać a z kim przegrać, w który róg karnego strzelić, nic nie wiedzą! Ot co. I potem chaos, brak liderów i niespodzianki - no CO TO ZA LIGA GDZIE KAŻDY Z KAŻDYM WYGRAĆ MOŻE!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
TAG

No cóż. Gościu się trochę pomylił, bo jest realna szansa zagrania w fazie grupowej LM.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pietrek

mistrzem zostaje ten, kto zdobył najwięcej punktów czy ten kto wygra w Bytomiu?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Makc

Czeczenia to część Federacji Rosyjskiej, a nie słyszałem, żeby Terek Grozny zajął 1 albo 2 miejsce w lidze rosyjskiej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mario

Probierzowi ambicji nie sposób odmówic.
Jak wrócił z niemiec do górnika to po jednym z pierwszych meczy dostał opr. że nie da rady być na boisku jednocześnie defensywnym i ofensywnym pomocnikiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wiesiek

zakłady bukmacherski. To odpowiedź na całe zło polskiej pofryzjerowej piłki

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Hanys

W Bytomiu szatnie dla zawodników są jak baraki dla powodzian albo szatnie dla robotników na budowie. Nie dziwota że wszystko słychać :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Dani

Maaskant i wislacka międzynarodowka w Krakowie to tylko holenderskie przecietniactwo. Zaden dobry europejski trener do Polski nie przyjedzie trenowac bo przegralby z polskimi pilkarzykami. Oni dalej zyja w komunie i wyznaja haslo: czy sie stoi czy sie lezy milion rocznie sie nalezy. W pucharach znow skonczy sie kompromitacja a kopromitujacy sezon piekna kleska na Euro okrasi reprezentacja.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
koleś

Redaktor też się cieszy, kiedy mu się do sypialni zagląda?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fajter

Walka, walka i jeszcze raz walka. To cechowało Probierza jak grał w Górniku czy potem w Widzewie. Wszczepił on tą mentalność swoim chłopakom, ale tylko jesienią. Przed długą przerwę w rozgrywkach piłkarzyki Jagi wrócili do mentalności polskich zwycięzców i mistrzostwo (niestety...) znowu pojedzie do Krakowa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Znawca

Probierz to jedyny chłop z jajami w Jadze. Gdyby wyszedł na boisko nie jednego swojego zawodnika by jeszcze zawstydził...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0