Mariusz Kuras: Marzyłem o lepszym debiucie

autor: Sebastian Szczytkowski | 2011-03-14, 11:05 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Mimo dominacji w drugiej połowie i kilku bramkowych szans, Mariusz Kuras wywiózł ze Świnoujścia tylko gorzki smak porażki. Wiosenny licznik punktowy Sandecji pozostaje wyjątkowo skromny i zatrzymał się na jednym oczku wywalczonym w pojedynku z GKP. - Marzyłem o lepszym debiucie, nie tak wyobrażałem sobie dwa inauguracyjne mecze - przyznał, po meczu z Flotą, Mariusz Kuras.

Sandecja zainaugurowała wiosenną serię spotkań na własnym stadionie, remisując z pogrążonym w chaosie GKP 1:1. Po ostatnim gwizdku wiele mówiono o zniszczonej murawie w Nowym Sączu, która utrudniła aktorom widowiska rozwinięcie skrzydeł. W sobotę Sandecja poległa w drugim, wiosennym spotkaniu z sąsiadującą w tabeli Flotą 1:2. - W Świnoujściu boisko było przygotowane bardzo dobrze - przyznał Mariusz Kuras. - Przyjechaliśmy nad morze z myślą, że można zgarnąć stąd komplet punktów. Wracamy na tarczy, ale nie mamy powodów do wstydu. Zdarzają się bowiem takie mecze, gdy dobrze gra się piłką, ale nie zdobywa się bramek. Zagraliśmy dobre spotkanie, a powodem porażki były dwa błędy defensywy - komentował na gorąco trener przyjezdnych.

- Nie tak wyobrażałem sobie dwa inauguracyjne mecze. Marzyłem, aby wygrać w swoim debiucie na własnym stadionie, ale stało się inaczej. Teraz przyjechaliśmy na ciężki teren do Świnoujścia, ale nie w celu poddania się. Mogliśmy zgarnąć całą pulę, gdybyśmy nie popełnili takich błędów w obronie. Próbowaliśmy, ale nie udało się. Przyznaje jednak, że nie jest to wspaniałe wejście Sandecji i zarazem moje w nową rundę - potwierdził Kuras.

5. w tabeli klub pierwszej ligi nie zamierza jednak składać żagli, myśląc już o nadchodzącej konfrontacji z Ruchem Radzionków. - Nadal będziemy walczyć! Tak naprawdę wszystko może się jeszcze różnie potoczyć. Piast gubi punkty. Flota, choć nie uchodzi za faworyta, po cichutku skrada się i walczy o Ekstraklasę. Ja również chcę walczyć do końca i wygrywać. Mimo iż porażka, którą ponieśliśmy, jest bolesna, to stworzyliśmy niezłe widowisko. Musimy szybko się podnieść i uczynić wszystko, aby zainkasować komplet punktów w nadchodzącym meczu z Ruchem Radzionków. Punkty skutecznie poprawią samopoczucie moje, piłkarzy, dziennikarzy i całego klubu - zapowiadał szkoleniowiec Sandecji.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
pjn

Ten kto zatrudnił Kurasa w Sandecji nie ma rozeznania rynku trenerskiego !!!!.Kurasowi tylko raz udało się odnieść sukces awansując do ekstraklasy z Bełchatowem ,póżniej było różnie ale ostatnie kilka lat to same porażki sportowe na niwie trenerskiej!!!.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

Kuras przestań ściemniać i cieszyć się ze stylu gry i zacznij punkty zdobywać

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0