Porsche Supercup: Opis wyścigu oraz wypowiedzi kierowców

autor: Andrzej Prochota | 2011-11-13, 17:46 | źródło: vervaracingteam.pl |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kuba Giermaziak, kierowca powołanego przez PKN ORLEN pierwszego polskiego zespołu wyścigowego w Porsche Supercup już w drugim sezonie startów stanął na podium w klasyfikacji końcowej serii! Po niezwykle ekscytującym wyścigu zawodnik VERVA Racing Team zapewnił sobie trzecie miejsce w tych prestiżowych mistrzostwach. To ogromny sukces całego zespołu VERVA Racing Team. W historii polskiego motosportu, jeszcze żaden polski team nie osiągał tak wielkich sukcesów w tak wysokiej kategorii wyścigów samochodowych.

To był prawdziwy thriller. Losy końcowej pozycji Kuby Giermaziaka rozgrywały się niemal w każdej minucie wyścigu w Abu Zabi. Przed finałową rozgrywką Polak był w bardzo trudnej sytuacji, bo musiał bronić trzeciej pozycji w mistrzostwach przed kierowcami, którzy ruszali przed nim. Na starcie po ostrej walce obronił 9. pozycję i zaczął ścigać rywali.

Pierwsze, bardzo ważne rozstrzygnięcie zapadło na samym początku. Nick Tandy, który w tabeli tracił do Polaka tylko jedno oczko popełnił błąd. Walcząc o prowadzenie wpadł na tył Porsche Rene Rasta i uszkodził swoje auto na tyle poważnie, że nie był już w stanie ukończyć wyścigu. Od tej pory w walce o trzecie miejsce liczyli się już tak naprawdę tylko Sean Edwards i Kuba Giermaziak. Aby dopiąć swego musieli jak najwyżej dojechać do mety w nadziei, że przeciwnik zdobędzie jak najmniej punktów.

Sean wyprzedził Norberta Siedlera, a na samym końcu kolega z ekipy Jeroen Bleekemolen przepuścił go na 4. lokatę. Za ich plecami ósmy Kuba najpierw atakował Stefana Rosinę. Pod koniec głównej prostej zrównał się z kolegą z ekipy i wjechał w zakręt minimalnie z przodu, natomiast Stefan ściął szykanę i wrócił na tor przed Giermaziakiem. Rosina dostał więc karę przejazdu przez pas serwisowy za zyskanie nieuczciwej przewagi, a Kuba przesunął się na siódme miejsce.

Polski kierowca wiedział, że aby obronić podium w mistrzostwach musi za wszelką cenę wyprzedzić jeszcze Siedlera. Pierwsza próba nie powiodła się. Tym razem to Polak ściął szykanę, ale zaraz potem oddał Austriakowi zyskaną w ten sposób pozycję. Drugi atak był już całkowicie zgodny z przepisami, choć walka była ostra. Kierowca VERVA Racing Team przebił się jednak na szóstą pozycję, na której dojechał do mety.

W tej sytuacji Edwardsowi nie pomogły nawet polecenia zespołowe. Choć kolega z ekipy Tolimit oddał mu czwartą lokatę i Anglik dzięki temu zrównał się w punktacji z kierowcą VERVA Racing Team, to Polak został sklasyfikowany wyżej. Zadecydowała większa liczba zwycięstw. Kuba triumfował w tym roku dwukrotnie, a Sean jeden raz. Zawodnik VERVA Racing Team stanął więc na podium w końcowej klasyfikacji mistrzostw Porsche Supercup!

Stefan Rosina dojechał do mety na 11. pozycji i ostatecznie został sklasyfikowany na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców. Tymczasem ekipa VERVA Racing Team kończy sezon na 4. pozycji w klasyfikacji zespołów. To wspaniałe zakończenie dopiero drugiego sezonu startów w Porsche Supercup. Jeszcze nigdy dotąd ekipa z Polski nie odnosiła tak dużych sukcesów, w tak wysokiej kategorii wyścigów samochodowych.

- Półtora roku temu informowaliśmy opinię publiczną o powołaniu pierwszego polskiego zespołu VERVA Racing Team, debiutującego w prestiżowej serii Porsche Supercup - projektu, który był bezprecedensowym wydarzeniem sportowym w Polsce. Dzisiaj widzimy, że projekt ten okazał się wielkim sukcesem. W imieniu PKN ORLEN składam gratulacje i dziękuję całemu zespołowi VERVA Racing Team za wspaniały i niezapomniany sezon – podsumował Leszek Kurnicki, Dyrektor Wykonawczy ds. Marketingu i Komunikacji Korporacyjnej PKN ORLEN.

Kuba Giermaziak: Wciąż nie mogę jeszcze ochłonąć po tym wyścigu. Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej! Jestem bardzo szczęśliwy.To był dla nas wyścig o wszystko. Oprócz Rene Rasta cała reszta w czołówce walczyła o jak najwyższe końcowe miejsca w mistrzostwach. Sam start był OK. Wiedziałem, że nie mogę się dać wyprzedzić Patrickowi Huismanowi, ale on nie dawał za wygraną i już na pierwszym okrążeniu kilka razy uderzył w tył mojego samochodu. Potem starałem się trzymać tempo czołówki, ale nie było to łatwe, bo samochód jak zawsze był ustawiony tak, aby mocniejsza była druga połowa wyścigu.

- Dawałem z siebie wszystko i widziałem, że z tyłu jestem bezpieczny, więc skupiłem się na gonieniu Stefana. On jechał za Edwardsem, który z kolei naciskał Siedlera. Norbert trochę ich spowalniał i w tym upatrywałem swojej szansy. Pierwszym ciekawym momentem była próba wyprzedzenia Rosiny. Wszedłem na wewnętrzną i utrzymałem się na torze, a Stefan postanowił ściąć szykanę. Dlatego zaraz potem dostał karę, a ja awansowałem. Wiedziałem, że jeśli tylko Edwards wyprzedzi Siedlera, to moja pozycja w mistrzostwach będzie zagrożona, dlatego przez cały wyścig jechałem pod presją. Po prostu sam też musiałem wyprzedzić Norberta. Widziałem, że dalej z przodu jedzie Jeroen Bleekemolen i było oczywiste, że przepuści kolegę z ekipy, bo na koniec sezonu liczy się każdy punkt.

- Pierwsza próba ataku na Siedlera była trochę nazbyt optymistyczna. Zahamowałem bardzo późno, podobnie jak on, i przestrzeliłem szykanę. Wracając na tor wiedziałem, że będę musiał go puścić, aby uniknąć kary, co uczyniłem zaraz potem. Walka zaczęła się na nowo. Na jednej z szykan mocno się do niego zbliżyłem, on próbował mnie przyhamować, ale ja nie dałem się zablokować i wszedłem mu, jak to się mówi, pod pachę. Utrzymałem wewnętrzną linię i choć on próbował mnie przycisnąć, postawiłem wszystko na jedną kartę. Uznałem, że albo go pokonam, albo się zderzymy. W końcu jednak musiał odpuścić. Kiedy przejechałem metę nie wiedziałem jeszcze, które mam miejsce w końcowej klasyfikacji, ale kiedy zobaczyłem, że szef zespołu i inżynier biją mi brawo, wiedziałem już, że się udało. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę jak ważne były te małe punkty, w wyścigach, w których nam nie szło. Chociażby na Nordschleife, gdzie wyjechałem z pułapki żwirowej i dojechałem do mety na 12. miejscu. Okazało się, że wszystko miało znaczenie. Cieszę się też, że ukończyłem w tym roku wszystkie wyścigi i w każdym zdobywałem punkty.

- Ta trzecia pozycja bardzo nas cieszy, ale też uczy pokory. Pokazuje, że musimy się jeszcze wiele nauczyć. Pragnę podziękować całemu zespołowi. Nie mieliśmy w tym roku ani jednej awarii i oprócz tej jednej kwalifikacji w Abu Zabi samochód zawsze sprawował się wyśmienicie. Wielkie podziękowania także dla naszego sponsora, firmy PKN ORLEN. Zawsze nas wspierali. Dzięki nim mogliśmy dużo testować i profesjonalnie przygotowywać się do wyścigów. Dzięki zaangażowaniu PKN ORLEN w ciągu dwóch sezonów zdobyliśmy cenną wiedzę i doświadczenie, poznaliśmy tory Formuły 1 w Europie i Azji, co sprawiło, że teraz z powodzeniem rywalizujemy z najlepszymi kierowcami w swojej kategorii.
Chciałbym także podkreślić, że żaden sport nie miałby sensu bez wsparcia kibiców, więc dziękuję wszystkim polskim kibicom, którzy wspierają mnie zarówno bezpośrednio z trybun w trakcie wyścigów jak i tym, którzy kibicują przed telewizorami. To mnie właśnie motywuje do jak najlepszej jazdy.

Dziękuję wam wszystkim!

Stefan Rosina: To był naprawdę fajny wyścig. Wiedziałem, że mogę wyprzedzić Norberta Siedlera, więc spróbowałem i się udało. Co więcej mogę powiedzieć? Dostałem karę przejazdu przez pas serwisowy, ale naprawdę musiałem ściąć tę szykanę, bo inaczej zderzyłbym się z Kubą, a nie chciałem doprowadzić do kolizji, bo to przecież mój kolega z ekipy, który potrzebował zdobyć jak najwięcej punktów. Dawałem z siebie wszystko i pokazałem, że potrafię walczyć. Byłem w już czołowej szóstce, a potem dostałem karę. Dziękuję zespołowi. Może moje rezultaty nie były najlepsze, ale utrzymywaliśmy się w czołowej ósemce, więc nie było też tak źle. Gratuluję Kubie trzeciego miejsca w mistrzostwach. To duże osiągnięcie.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
korytko

gdyby tak jeszcze podano tabele wyników wyścigu i generalnej klasyfikacji....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0