Porsche Supercup: Decydujące starcie VERVA Racing Team w Abu Zabi

autor: Andrzej Prochota | 2011-11-10, 18:23 | źródło: vervaracingteam.pl |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Przed nami wielki finał! Podczas weekendu Grand Prix Abu Zabi w dwóch ostatnich wyścigach kierowcy Porsche Supercup ustalą ostateczną kolejność w klasyfikacji generalnej sezonu 2011. Kuba Giermaziak - kierowca, powołanego przez PKN ORLEN, VERVA Racing Team przyjechał na tor Yas Marina jako wicelider tabeli.

Polską ekipę czeka wyjątkowo trudny wyścig. Team startuje w Porsche Supercup dopiero od zeszłego roku, co oznacza, że nie było go na torze Yas Marina w sezonie 2009, gdy ścigały się tam pozostałe zespoły Porsche Supercup. Choćby z tego powodu rywale będą mieli przewagę techniczną, ale kierowcy VERVA Racing Team nie poddają się. Doświadczenie na Yas Marina zdobył już Stefan Rosina, który w 2009 roku zakończył mistrzostwa na trzeciej pozycji. Zawodnik ma nadzieję, że końcówka tego sezonu będzie dla niego udana.

Drugi w mistrzostwach Kuba Giermaziak obiecuje, że będzie walczył do samego końca. Do pierwszego Rene Rasta traci 17 punktów, a zaraz za nim, ze stratą ledwie dwóch oczek znajduje się Norbert Siedler. Czwarty w rankingu Sean Edwards jest już 8 punktów za Giermaziakiem, ale to Anglik będzie wielkim faworytem finałowej rundy PSC. Jego zespół - Team Abu Dhabi by tolimit - będzie się ścigał u siebie i będzie doskonale przygotowany do domowej rundy.

Za jak najlepszy wynik zespołu trzyma również kciuki sponsor VERVA Racing Team – PKN ORLEN.

Ponieważ tym razem zawodników Porsche Supercup czekają dwa wyścigi, rozkład jazd będzie inny niż zazwyczaj. Trening odbędzie się w piątek o godzinie 8:30 czasu polskiego, a kwalifikacje rozpoczną się o 12:50. Liczyć się będzie nie tylko pierwszy, ale też drugi najlepszy czas każdego zawodnika, bo na ich podstawie będą przyznawane pola startowe do wyścigów. Ten pierwszy wystartuje w sobotę o 12:25, a drugi w niedzielę o 11:45.


Samochód VERVA Racing Team (fot. www.bss75.pl)

Kuba Giermaziak: Pomimo faktu, że nie jeździliśmy w Abu Zabi sądzę, że jesteśmy dosyć dobrze przygotowani. Zrobiliśmy wszystko, co się dało i dosłownie kilka dni temu udało mi się jeszcze usiąść za sterami Porsche, aby wczuć się w auto po dłuższej przerwie. Ponadto dużo jeździłem na symulatorze i spędziłem wiele godzin jeżdżąc po wirtualnym torze Abu Zabi. To oczywiście nigdy nie odda w pełni tego, co zastaniemy na miejscu, ale przynajmniej dobrze poznałem układ zakrętów. Tor Yas Marina nie jest często używany, dlatego warunki mogą się gwałtownie poprawiać. Z dnia na dzień samochody mogą się zrobić szybsze o ponad dwie sekundy. Musimy się przygotować na to, że przyczepność mocno wzrośnie. Większość stawki miała już okazję pojeździć tam w tym roku, a ja jestem jedynym kierowcą z pierwszej szóstki, który nie jeździł na Yas Marina. Może jednak dopisze nam szczęście debiutanta. Różnie bywa. Na pewno nie jesteśmy na straconej pozycji. Najważniejsze będą kwalifikacje. Chciałbym załapać się w pierwszej szóstce na polach startowych.

- Nie czuję presji. Rywale nie spodziewali się, że będziemy mieli tak dobre wyniki i przed ostatnim wyścigiem znajdziemy się na drugim miejscu w mistrzostwach. Na pewno w tej chwili jesteśmy na pozycji, na której wszyscy inni muszą się z nami liczyć, aczkolwiek wciąż uważam, że jeszcze nie jesteśmy traktowani tak poważnie, jak inni faworyci. I to może być nasz atut. Generalnie czuję się dobrze i fakt, że nie czuję żadnej presji może sprawić, że nasze wyniki będą jeszcze lepsze. Moim celem nie jest tylko i wyłącznie dojechanie do mety. Nie chcę kalkulować, co mi wystarczy, żeby zająć - dajmy na to - trzecie miejsce w mistrzostwach. Będę walczył do końca, o zwycięstwo, a punkty policzymy w niedzielę, po ostatnim wyścigu sezonu.

Stefan Rosina: Oczywiście doceniam fakt, że mogę jeździć po tak supernowoczesnym torze jak Yas Marina, choć tak naprawdę bardziej podobają mi się obiekty z długą historią, jak Spa Francorchamps, czy Silverstone. Mam nadzieję, że w ten weekend dojadę do mety na szóstej pozycji. Byłoby to zadowalające zakończenie trudnego sezonu.

Transmisje z ostatniej rundy Porsche Supercup w sezonie 2011 z udziałem VERVA Racing Team można oglądać w sobotę na żywo w Eurosport i Eurosport HD od godz. 12:15 oraz od godz. 15:30 w TV4. W niedzielę wyścig pokaże na żywo o godz. 11:30 Eurosport i Eurosport HD, a następnie TV4 o godz. 23:00.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.