Bahrajn krytykuje Formułę 1

autor: Andrzej Prochota | 2011-07-14, 09:10 | źródło: onestopstrategy.com |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Szef toru w Bahrajnie opisał zespoły F1 jako "kapryśne" i przyznał, że przyszłość Grand Prix nadal jest niepewna. - Nie wiem, czy za rok odbędzie się wyścig. Decyzja nie należy do nas - powiedział.

Przewodniczący Zayed Alzayani obecny był na Grand Prix Wielkiej Brytanii w ostatni weekend i krytycznie wypowiedział się na temat kierowców oraz zespołów F1. FIA chciała rozegrać wyścig w Bahrajnie w tym roku, ale Alzyani uważa, że decydujący głos o odwołaniu zawodów miały zespoły.

- Oni są bardzo kapryśni. Czuję się rozczarowany, ponieważ nie można w ciągu trzech miesięcy mieć różne opinie. Najpierw, jesteście naszym ulubionym miejscem, żeby po chwili dowiedzieć się, że nie chcą jechać do Bahrajnu. Było wiele skarg od zespołów i sponsorów, dlatego postanowiliśmy się wycofać - powiedział Alzayani.

Szef toru skrytykował także Marka Webbera, który jako jedyny kierowca wypowiadał się o obawie ścigania w Bahrajnie. - Czy Australia nie ma czasem problemów z Aborygenami? Nie słyszałem, żeby Mark Webber o tym mówił. Dlaczego więc narzeka na Bahrajn? - dodał.

- Za rok Formuła 1 udaje się do Ameryki. Co z Guantanamo? Czy nie ma tam naruszeń praw człowieka? Bernie powiedział mi: Jeżeli prawa człowieka byłyby decydujące dla organizacji wyścigów, to mielibyśmy Grand Prix jedynie w Belgii i Szwajcarii.

Czy Bahrajn zorganizuje zatem wyścig w sezonie 2012? - Nie wiem czy i kiedy wyścig się odbędzie. Decyzja nie należy do nas - zakończył Alzayani.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.