Pierwszy raz Zawady - Relacja z 56. Istebniańskiego Rajdu Wisły

autor: Mateusz Senko | 2010-09-12, 20:42 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

56. Istebniański Rajd Wisły przejdzie do historii jako jedna z najtrudniejszych rund RPP w tym sezonie. Nowe trasy w połączeniu z deszczową aurą okazały się wręcz mordercze, a do mety dotarła nieco ponad połowa załóg. Zwyciężyli, po raz pierwszy w karierze, Aleks Zawada i Grzegorz Gołda, a podium uzupełnili jak zwykle skuteczni Chuchała i Ciupka oraz Tomaszczyk i Włoch, triumfatorzy klasy A6.

Już pierwszy oes, 13-kilometrowa próba Lipowa-Radziechowy, dał się we znaki zawodnikom. Wygrał Przemysław Janik, który jednak nie ustrzegł się błędów. Dwie sekundy stracił Aleks Zawada, a nieco ponad sześć Radosław Pogan, który zanotował identyczny czas co Dariusz Poloński. Wojciech Chuchała był dopiero dziewiąty, a Tomasz Sawicki i Marek Kwaśnik przebili opony i spadli daleko w klasyfikacji. W tym samym miejscu co Przemysław Janik problemy miała większość zawodników, a najmniej szczęścia miał Paweł Hankiewicz, który uderzył w Land Rovera straży granicznej. Odcinek udało mu się ukończyć (z szóstym czasem), ale uszkodzenia auta okazały się na tyle poważne, że załoga Hankiewicz/Hankiewicz musiała się wycofać po mecie próby.

Drugi odcinek (Zagroń 1) wygrał Mariusz Nowocień, od razu awansując z siódmego na trzecie miejsce. Przemysław Janik zanotował drugi rezultat i powiększył przewagę nad piątym na próbie Zawadą do 6,1 sekundy. Różnice były jednak minimalne, a jeszcze bardziej zacięta walka trwała na dalszych pozycjach – Radosława Pogana, Jerzego Tomaszczyka i Dariusza Polońskiego dzieliło 1,2 sekundy! Tracił natomiast Wojciech Chuchała, dziesiąty na oesie i dziewiąty po dwóch próbach – 33,5 sekundy za Janikiem. Bielski kierowca dał jednak upust rajdowej złości na kolejnym odcinku, 10-kilometrowej próbie Olecki, który wygrał, odrabiając do lidera ponad 10 sekund.

Oes Olecki z bardzo dziurawymi fragmentami i błotno-szutrowym łącznikiem, szybko został okrzyknięty wręcz morderczym, co potwierdzali sami zawodnicy, a także uszkodzenia ich rajdówek. Po tej próbie przewaga Janika nad Nowocieniem zmalała do 1,8 sekundy, a na trzecią lokatę awansował Dariusz Poloński, który jednak nie miał możliwości punktowania w RPP z racji startu autem grupy R. Za nim plasowali się Aleks Zawada, Radosław Pogan, Jerzy Tomaszczyk, Wojciech Chuchała, Piotr Jędrusiński, Radosław Raczkowski i Mateusz Tutaj.

Drugi przejazd oesu Lipowa został rozegrany w skróconej konfiguracji, a zawodnicy mieli do pokonania tylko 4,9 kilometra. Zwyciężył Piotr Jędrusiński, przed Janikiem, Polońskim, Chuchałą i Zawadą. Piąta próba (Zagroń 2) to dramat liderującego Przemysława Janika. Zaliczył on poważny wypadek, oes przerwano, a jego Wiktor Stanis został przewieziony do szpitala. Na szczęście nic poważnego się nie stało, a po rutynowych badaniach pilot został zwolniony do domu. Po przerwaniu próby, wszystkim załogom nadano czas Wojciecha Chuchały. Wypadek mieli również walczący o zwycięstwo Nowocień i Jakubowski, ale jego skutkiem było jedynie odpadnięcie z walki.

Niespodziewanie na pozycję lidera wyszedł Dariusz Poloński, mając za sobą Aleksa Zawadę (+2,8), Radosława Pogana (+5,2), Wojciecha Chuchałę (+12,2) i Jerzego Tomaszczyka (+16,9). Drugi przejazd oesu Olecki przyniósł jednak kolejne przetasowania. Poloński stracił 17 sekund i spadł za Pogana, a zwycięstwo Zawady oznaczało jego awans na pierwsze miejsce. Po pętli kolejne lokaty zajmowali Chuchała (+27,5), Raczkowski (+1:00,3) i Tomaszczyk (+1:31,0). Trzeci przejazd odcinka Lipowa także padł łupem Piotra Jędrusińskiego, który o 0,2 sekundy pokonał odrabiającego straty Tomasza Sawickiego. Jędrusiński zapisał na swoje konto również kolejną próbę, 8,65-kilometrowy Zagroń. Przed ostatnim oesie nerwowo zrobiło się w zespole MSZ Racing – Radosław Pogan zmniejszył przewagę Aleksa Zawady 11 do 5 sekund. Poza drogą znalazł się Radosław Raczkowski, zwalniając piątą pozycję.

Ostatnią próbę rajdu (Olecki 3) zapisał na swoje konto Tomasz Sawicki, a drugi czas Aleksa Zawady pozwolił mu cieszyć się z pierwszego w karierze zwycięstwa w RPP. Z walki odpadł walczący o pierwsze miejsce Radosław Pogan, na mecie nie zameldował się również Dariusz Poloński. Podium uzupełnił więc Jerzy Tomaszczyk, który finiszował z uszkodzonym tyłem Hondy. Czwarta lokata i zwycięstwo w klasie N3 przypadło Mateuszowi Tutajowi, a w piątce finiszował Tomasz Hupało, drugi w N3. Szóste miejsce zajął Tomasz Sawicki, siódme Piotr Marciniak, a ósme Piotr Jędrusiński. Zwycięzca klasy Astra, Tomasz Kosiński był dziewiąty, a dziesiątkę zamknął Robert Kucharczyk, najszybszy w N2.

Kucharczyk w dużo słabszym Peugeocie 106 klasy N2 zajął także trzecie miejsce w grupie N, ustępując tylko Tutajowi i Hupale – czołowej dwójce klasy N3, której podium uzupełnił Krzysztof Zelek. W A7 czołową trójkę stworzyli Zawada, Chuchała i Sawicki, a w A6 z dużą przewagą triumfował Jerzy Tomaszczyk – przed Damianem Tomalą i Bartoszem Kołdejem. Klasę Astra po raz kolejny zapisał na swoje konto Tomasz Kosiński, a na podium stanęli również Łukasz Mrozek i Adam Sidor. W N2 najszybszy był Kucharczyk, przed Przemysławem Jędrasem i Witoldem Zimnym. A0 to wygrana Adriana Kargola, który pokonał Krzysztofa Cieślara i Przemysława Lizończyka. W N0 jako jedyny zawody ukończył Jacek Swacha, podobnie jak Teodor Stolarek w A5, Paweł Danilczuk w RWD3 i Jarosław Kołtun w grupie R.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
wojtekrally

Mam nadzieje ze Zawada jeszcze kiedys wygra Wisle,ale juz w RSMP.A trasa rajdu ,to co najmniej na Mistrzostwa Europy czy IRC.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0