Rajd Krakowski: Zwyciężył Przemysław Janik!

autor: Mateusz Senko | 2010-07-18, 18:10 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Mateusz Banaś nie cieszył się długo ze zwycięstwa w 45. Rajdzie Krakowskim, bowiem po korekcie wyników przez ZSS na pierwsze miejsce awansował Przemysław Janik. Banaś spadł na drugie miejsce, przed Sawickiego, a poza podium znalazł się Chuchała, nadal zdecydowany lider klasyfikacji. Impreza stała pod znakiem problemów organizacyjnych, a kibice i zawodnicy nie szczędzili cierpkich słów na ten temat.

Zmagania rozpoczął piątkowy prolog, rozegrany wokół rynku w Myślenicach. Triumfował Tomasz Sawicki, przed Przemysławem Janikiem i Piotrem Jędrusińskim. Kolejne lokaty zajęli Banaś, Hankiewicz i Zelek. Pierwszy sobotni oes (Zawoja) został odwołany, a dla całej stawki zarządzono wolny przejazd. Mimo to z rajdem pożegnali się już Hankiewicz i Sójka, którzy odpadli po awariach swoich rajdówek.

Prawdziwe ściganie rozpoczęło się od 13,5-kilometrowych Harbutowic. Odcinek wygrał Piotr Jędrusiński, a aż 12,6 sekundy przewagi na tej próbie pozwoliło mu awansować na pozycję lidera. Drugą lokatę zajmował Janik, który wyprzedzał Styłę, Banasia, Sawickiego i Chuchałę. Oes został przerwany po wypadku Marcina Górnego, który poważnie rozbił swoją Astrę. Także na tej próbie dla reszty stawki zarządzono wolny przejazd.

Czwarty oes (Zawoja 2) padł łupem Chuchały, co wobec wypadku Jędrusińskiego pozwoliło bielskiemu zawodnikowi objąć pozycję lidera. Drugi Janik tracił jednak do Chuchały tylko 0,4 sekundy. Trzecie miejsce zajmował Banaś, czwarte Sawicki, piąte Szczęśniak, a szóste Styła. Poza drogą, w rzece, znalazła się Honda Civic Type-R Zawady, ale załodze nic się nie stało.

Drugi przejazd Harbutowic wygrał Janik, co dało mu pozycję lidera, z przewagą 8 sekund nad Banasiem. Chuchała był dopiero szósty i spadł na czwarte miejsce, a na najniższy stopień podium awansował Sawicki. Z rajdem pożegnali się Musz, Bolek, Kosiński, Zelek i Tomala. Po wypadku jednej z załóg, jadącej bez pomiaru czasu, na trasę wyjechała karetka.

Na szóstym oesie (Zawoja 3) na czele znaleźli się zawodnicy z klasy A6: Knopt, Janowski i Tomaszczyk. Z trasy wypadł Piotr Szczęśniak, kończąc tym samym udział w rajdzie. Ostatni odcinek (Harbutowice 3) padł łupem Chuchały, ale pozwoliło to bielskiemu kierowcy awansować tylko na czwarte miejsce w "generalce", trzecie w A7. Z trasy wypadł Flip Styła, a jadący za nim Mateusz Banaś musiał się zatrzymać i uruchomić procedurę wypadkową.

Zwycięstwo, choć dopiero po korekcie czasów przez ZSS, świętował natomiast Przemysław Janik, dla którego był to największy sukces od czasu powrotu na odcinki. Na mecie na podstawie nieoficjalnych wyników zwycięzcą okrzyknięto Mateusza Banasia, który ostatecznie znalazł się na drugim miejscu, zgarniając komplet punktów za wygraną w klasie A7. Podium Rajdu Krakowskiego uzupełnił Tomasz Sawicki, pilotowany przez znaną z Kia Picanto Cup Magdalenę Wilk. W piątce znalazł się Jerzy Tomaszczyk, a kolejne lokaty zajęli Janowski, Knopt, Kręcioch, Tutaj i Brożyniak.

W klasie A7 triumfował Banaś, przed Sawickim i Chuchałą, a N3 padła łupem Mateusza Tutaja. Podium uzupełnili Daniel Żarna i Marcin Berliński. W A6 zwyciężył Janik, przed Tomaszczykiem i Janowskim. W grupie R jako jedyny na mecie zameldował się Kołtun. Kamil Suma wygrał klasę N2, pokonując Witolda Zimnego i Filipa Stopę. Łukasz Sitek Triumfował w A0, a Anna Żak zapisała na swoje konto RWD1. W klasie Gość najszybszy był Leszek Kuzaj, przed Kamilem Butrukiem i Markiem Klementowiczem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
wojtekrally

Powiem tak-szansa na dobra impreze rajdowa,byloby polaczenie wspolnych sil najlepszych dzialaczy z automobilklubow z woj.malopolskiego ,gornego slaska i podbeskidzia,znalezc sponsora tytularnego i ludzi od marketingu sportowego,zrobic duzy rajd na OS podobnych do tych z Polskiego 99 i sprzedac to jako wielkie wydarzenie i widowisko ,to wtedy moze cos z tego bedzie.A takie robienie na sile sportu ,w ktorym naprawde latwo mozna zginac,chyba nie bardzo ma sens.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0