Mityng Pedro’s Cup: Bydgoszcz szczęśliwa dla Majewskiego i Michalskiego

autor: Sebastian Nowak | 2012-02-08, 22:40 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jelea Isinbajewa, Łukasz Michalski i Tomasz Majewski to zwycięzcy środowego mityngu Pedros’s Cup w bydgoskiej "Łuczniczce". Wprawdzie zabrakło rekordowych wyników, ale polscy lekkoatleci znajdują się w dobrej dyspozycji u progu olimpijskiego sezonu.

Niemal komplet widzów zasiadło w środę na trybunach bydgoskiej hali "Łuczniczka", co jest rekordem w ośmioletniej historii mityngu Pedro's Cup . Po raz pierwszy na tej imprezie zaprezentowali się tyczkarze i zestawienie ich rywalizacji z konkursem pań w tym samym czasie na dwóch rozbiegach było strzałem w "dziesiątkę". Głośny doping fanów Królowej Sportu działał mobilizująco na zawodników i pierwsze próby niemal wszystkich lekkoatletów były udane, czego nie można już powiedzieć o kolejnych. Jako pierwsi z konkursem pożegnali się Przemysław Czerwiński i Paweł Wojciechowski, którzy nie poradzili sobie z poprzeczką zawieszoną na wysokości 5,40 m. Szybko z bydgoską publicznością pożegnał się też aktualny wicemistrz świata, Lazaro Borges, który trzykrotnie strącił poprzeczkę zawieszoną na 5,50 m. Miejscowi kibice duże nadzieje wiązali z naszym mistrzem świata, ale zawodnik bydgoskiego Zawiszy popełnił minimalne błędy, które zadecydowały o jego przegranej.

- Technicznie skoki wykonane były dobrze, ale zabrakło wykończenia, a to jest w zasadzie najważniejsze. Jestem niezadowolony, ale wszystko zaczyna iść ku dobremu - powiedział Wojciechowski. - Czas na skakanie przyjdzie na Igrzyskach Olimpijskich i to jest priorytetowe - dodał zawodnik.

Polskiego honoru musiał bronić drugi tyczkarz Zawiszy, Łukasz Michalski. Sztuka ta udała mu się z powodzeniem, bo jako jedyny zaliczył wysokość 5,72 m i mógł cieszyć się z wygranej. Aktualny mistrz Polski próbował jeszcze swoich sił na 5,80 m, ale nie zdołał pokonać tej wysokości.

- 5,72 m to jest drugie powtórzenie trzeciego wyniku na listach światowych, czyli nie jest najgorzej. Marzyło mi się dziś 5,80 m, ale niestety się nie udało. Brakuje mi jeszcze stabilizacji technicznej - przyznał Michalski. - Nie byłem gościnny, ale cieszę się, że wygrałem - dodał zwycięzca konkursu.

Nieco gorzej w tej konkurencji zaprezentowały się polskie tyczkarki. Monika Pyrek pierwsze problemy miała już na wysokości 4,40 m, którą pokonała w trzeciej próbie. Poprzeczka zawieszona 12 cm wyżej okazała się już nie do przeskoczenia i Polka szybko pożegnała się z konkursem. Nieco lepiej wypadła Anna Rogowska, która ostatecznie ukończyła zawody na trzecim miejscu. Mistrzyni świata z Berlina długo męczyła się z poprzeczką na 4,52 m, którą przeskoczyła w trzeciej próbie. By walczyć o lepszą lokatę Polka musiała pokonać wysokość 4,74 m, co w środę okazało się jeszcze nie do zrealizowania i Rogowska zakończyła konkurs z wynikiem 4,60 m. Kibice w bydgoskiej hali najdłużej musieli czekać na pierwsze skoki Jeleny Isinbajewej. Rosjanka, w swoim mistrzowskim stylu, zaczęła konkurs, kiedy większość rywalek z niego już odpadła i wygrała bez większych problemów. Caryca wraz z Holly Bleasdale próbowały pokonać wysokość 4,80 m, ale żadnej z pań to się nie udało i o zwycięstwie zadecydowała mniejsza liczba zepsutych prób.

- W tych ostatnich próbach zabrakło odrobinę techniki. Skok na 4,68 m był bardzo, ale na 4,80 m pojawiły się już błędy. Nie osiągnąłem jeszcze pełnej formy, ale wszystko wskazuje na to, że niedługo będę blisko formy z moich najlepszych lat - zapowiedziała Rosjanka.

Najpóźniej do rywalizacji przystąpili kulomioci, w której triumfował Tomasz Majewski. Polak już w pierwszej próbie objął prowadzenie, kiedy jego kula wylądowała na 20,54 m. W trzeciej próbie poprawił swój wynik na 21,05 m, którego już nikt nie zdołał poprawić. Najbliżej tego celu w swojej ostatniej próbie był odwieczny rywal Majewskiego, Christian Cantwell, ale Amerykanin pchnął swoją kulę 9 cm bliżej.

Większość lekkoatletów sezon halowy traktuje ulgowo, a część z nich zrezygnowała nawet z halowych mistrzostwach świata, by nie zakłócać swoich przygotowań do Igrzysk Olimpijskich. Perspektywa rywalizacji w Londynie powoduje, że większość tegorocznych zawodów będzie traktowana wyłącznie jako sprawdzian aktualnej formy przed tymi najważniejszymi zawodami.

Wyniki mityngu Pedro’s Cup 2012

Tyczka kobiet
1. Jelena Isinbajewa (Rosja) 4,68 m
2. Holly Bleasdale (Wlk. Brytania) 4,68
3. Anna Rogowska (SKLA Sopot) 4,60

Tyczka mężczyzn
1. Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) 5,72 m
2. Jan Kudlicka (Czechy) 5,60
2. Steven Lewis (W. Brytania) 5,60

Pchnięcie kulą
1. Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa) 21,05 m
2. Christian Cantwell (USA) 20,96
3. Marco Fortes (Portugalia) 20,77

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Aga BDG

Jak dla mnie organizacyjnie nie było źle. Zawody wyszły fajne, szkoda tylko że poziom nie za wysoki. Czekałam na pojedynek Wojciechowskiego i Borgesa i byłam w szoku patrząc jak odpadają w przedbiegach. Dobrze, że Michalski uratował sprawę i zaprezentował się świetnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
derek

fatalna organizacja

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -3