Waczyński bohaterem - relacja z meczu PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot

autor: Grzegorz Bereziuk | 2012-01-28, 21:55 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarze Trefla po dramatycznym meczu wygrali w Zgorzelcu 87:86. Kluczowy rzut 11 sekund przed końcem meczu trafił Adam Waczyński. Sopocianie są bardzo blisko zakończenia pierwszej części sezonu zasadniczego na pierwszym miejscu w tabeli.

Spotkanie od początku było bardzo ciekawe. Już w pierwszej akcji Dallas Lauderdale efektownie zablokował Johna Turka, który ma w swojej kolekcji srebrny medal z zespołem ze Zgorzelca. Później jednak więcej powodów do zadowolenia mieli sopocianie. W trzeciej minucie po rzucie z dystansu aktywnego Filipa Dylewicza Trefl wygrywał już 9:4. Nienajlepszy początek nie załamał gospodarzy, którzy z mozołem odrabiali straty. Zespół znad Nysy Łużyckiej dopiął swego dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty. Wówczas do remisu 18:18 doprowadził John Edwards. 60 sekund później po rzucie zza linii 675cm w wykonaniu Michała Jankowskiego zrobiło się 23:20 dla PGE Turowa.

Przez większą część drugiej kwarty cieszyli się kibice gości, którzy do Zgorzelca przyjechali w blisko 20-osobowej grupie. W barwach Trefla koncertowo zaczął grać John Turek, który w ciągu drugich dziesięciu minut zanotował pięć zbiórek i zdobył 11 punktów. Po akcji Amerykanina po kwadransie gry sopocianie wygrywali już 38:28. Przed wizytą w szatni wicemistrzowie Polski zdołali odrobić trzy punkty (37:44).

Po zmianie stron gospodarzy do walki starał się podrywać John Edwards, a także Ronald Moore. Obaj Amerykanie choć w ciągu 30 minut zdobyli łącznie 30 punktów, to nie mogli być zadowoleni. Trefl grał bowiem bardzo skutecznie i cały czas utrzymywał bezpieczną przewagę. Duża w tym zasługa Łukasza Koszarka, który w ważnych momentach dwa razy trafił z dystansu.

Mimo że przez 30 minut sopocianie dzielnie odpierali ataki PGE Turowa, to w czwartej kwarcie musieli drżeć o końcowy sukces. Zgorzelczanie zaczęli grać z zębem, zacieśnili szyki w obronie i byli coraz bliżej rywala. 6 minut przed końcem po rzucie z dystansu Konrada Wysockiego miejscowi tracili do drużyny z północy Polski tylko dwa punkty (69:71). Z kolei 141 sekund przed końcem był już remis po rzutach wolnych skutecznie wykonanych przez Aarona Cela (81:81).

Ten sam koszykarz 49 sekund przed końcem trafił z dystansu i to gospodarze byli w lepszej sytuacji (86:85). Ostatnie słowo należało jednak do tego, który otworzył wynik w Zgorzelcu, a więc Adama Waczyńskiego. Rzucający Trefla zdobył kluczowe punkty i jak się po chwili okazało ustalił wynik (86:87). Szansę na odwrócenie wyniku miał jeszcze Ronald Moore. Amerykanin przedarł się pod kosz, zdołał oddać rzut, ale piłka nie wpadła do kosza i to Trefl mógł cieszyć się z wygranej 87:86.

- O naszej porażce zadecydowały detale. Cały czas goniliśmy wynik i kiedy traciliśmy niewiele rywale znów odskakiwali. W końcówce nie dopisało nam szczęście. Gramy jednak dalej. Musimy wyciągnąć wnioski aby w późniejszych zaciętych meczach móc cieszyć się z wygranych - powiedział skrzydłowy Turowa Aaron Cel.

PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot 86:87 (23:22, 14:22, 22:23, 27:20)

PGE Turów: Edwards 22, Moore 14 (3), Cel 13 (1), Jankowski 8 (2), Kickert 7 (1), Jackson 6 (1), Wysocki 5 (1), Chyliński 5 (1), Gustas 4, Lauderdale 2, Mielczarek 0.

Trefl: Turek 22, Dylewicz 18 (2), Waczyński 17, Koszarek 13 (2), Wiśniewski 8 (1), Mallett 4, Cummings 4, Kuzminskas 1, Stefański 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

PGE Turów Zgorzelec Trefl Sopot

PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot  
28 stycznia, 17:15

86 : 87
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
robertszymon

11 sekund i ze turów niezdążył

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Liimack47

Winnicki chyba raz na zawsze uwierzyl w Edwardsa :) Drugi mecz z rzedu Amerykanin ma 22 pkt. Czyzbysmy mieli 'narodziny' gwiazdy, ktorej nikt w lidze nie bedzie w stanie zatrzymac?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0