Włoska lekcja koszykówki - relacja z meczu Beretta Famila Schio - CCC Polkowice

autor: Paweł Koźlik | 2012-01-12, 23:02 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Nie na taką postawę swoich ulubienic liczyli polkowiccy fani w wyjazdowej potyczce z Beretta - Famila Schio. Pomarańczowe całkowicie zasłużenie przegrały w swoim dziewiątym występie w Eurolidze 85:67 i dość zdecydowanie zniwelowały swoje szanse na awans z grupy B.

Pierwszą połowę w wykonaniu Pomarańczowych można określić jednym słowem - dramat! Gra polskiego zespołu, a zwłaszcza jego skuteczność wołała o pomstę do nieba. Podopieczne Arkadiusza Rusina na 35 oddanych rzutów trafiły tylko 6! Gra CCC Polkowice była bez ładu i składu, mnożyło się mnóstwo błędów i niewymuszonych strat, natomiast Włoszki grały spokojnie i wykorzystywały prezenty od "sparaliżowanych" rywalek.

W pierwszej kwarcie na parkiecie do woli hulała Liron Cohen, która w wyjątkowo nieszczelną defensywę polkowiczanek wchodziła jak w w przysłowiowe masło. Trener Pomarańczowych próbował jakoś wpłynąć na swoje zawodniczki w trakcie przerw na żądanie, ale na nic zdawały się jego rady i sugestie bowiem koszykarki były na nie głuche i ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem Beretty - Famila Schio 16:6.

Druga kwarta dla Pomarańczowych rozpoczęła się równie fatalnie, jak poprzednia. Pięć oczek pod rząd zdobyła Laura Macchi i przewaga Włoszek wzrosła do 15 punktów. Znów czas dla Polek i znów ponownie niewiele, to dało. Na potęgę pudłowała liderka CCC, Evanthia Maltsi, która w pierwszej połowie na dziesięć rzutów oddała tylko dwa celne. Jedynie z postawy Ivy Perovanovic można było być względnie zadowolonym. Dopiero w końcówce pierwszej połowy zespół z Dolnego Śląska kilka razy skutecznie zapunktował, lecz team ze Schio wypracował sobie już taką przewagę, że ze spokojem mógł podejść do dwóch ostatnich kwart.

Po przerwie w grze Pomarańczowych nadal brakowało iskry aby rozpocząć gonitwę za rywalkami. Swojego dnia wyraźnie nie miała Sharnee Zoll, od której wymaga się zdecydowanie lepszej gry. Tymczasem koszykarki Maurizio Lasiego grały spokojny i poukładany basket. Z dobrej strony prezentowały się zwłaszcza Cheryl Ford, Laura Macchi oraz Maja Erkic. To głównie te zawodniczki skutecznie rozbijały polkowicką defensywę. Po trzeciej kwarcie na tablicy świetlnej widniał wynik 61:36 dla gospodyń.

W ostatniej ćwiartce nieco już rozluźnione Włoszki, pozwoliły pograć przyjezdnym, dzięki czemu końcowy wynik nie wyglądał już dla nich tak źle. Jednak, to małe pocieszenie, bowiem mimo wszystko postawa CCC Polkowice w czwartkowym meczu rozczarowała na całej linii i to włoskie koszykarki zaksięgowały na swoim koncie jakże cenne dwa oczka, które w końcowym rozrachunku mogą mieć kolosalne znaczenie.

Beretta - Famila Schio - CCC POLKOWICE 85:67 (16:6, 24:13, 22:16, 24:31)

FAMILA: Ford 17, Macchi 16, Erkic 14, Nadalin 10, Cohen 9, Consolini 5, Pastore, Masciadri po 4, Ramon, Brumernane, Mc Carville po 2.

CCC: Maltsi 15, Perovanovic 13, Gajda, Musina, Majewska po 7, Zoll, Walich, Frazee po 6, Dziwińska 0, Dobrowolska 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kolo77

no pomyśl przez chwilę... skoro nie był z drużyną znaczy, że miał coś ważniejszego np. odbiór centra z lotniska...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nikt

po co zatrudniano 2 trenera jak dzis grały we Włoszech a szewczyka widziałem w Polkowicach....jakie on ma obowiazki ze nawet na mecze 2 trener nie jezdzi!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
derek

jednym słowem klęska kto za to odpowie?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0