Chris Paul i Dwight Howardem z Kobe Bryantem w Lakers?!

autor: Bartłomiej Berbeć | 2011-12-06, 11:20 | źródło: espn.go.com/nba |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Odkąd w 2007 roku Boston Celtics pozyskali Ray'a Allena i Kevina Garnetta, w NBA wróciła moda na "Wielkie Trójki". Kolejna powstała już w Miami, namiastka jest w Nowym Jorku, a w Los Angeles szykuje się następny superzespół.

Według źródeł Chrisa Broussarda z ESPN klub Los Angeles Lakers jest zdeterminowany, aby pozyskać jeszcze w tym okresie transferowym dwie kolejne wielkie gwiazdy - rozgrywającego Chrisa Paula z New Orleans Hornets oraz środkowego Dwighta Howarda z Orlando Magic. W trójkę razem z Kobe Bryantem stworzyliby kolejny piekielnie silny zespół.

Co ciekawe, gracze, którzy przychodzili do ligi odpowiednio w 2005 i w 2004 roku zapewniliby "Miastu Aniołów" dynastię na lata, ponieważ wciąż są relatywnie młodzi i mogą zapewnić ciągłość sukcesów po tym, jak "Black Mamba" zakończy karierę. Z pewnością jest to więc sprawa o ogromnym znaczeniu dla klubu.

W związku z tymi planami, kierownictwo "Jeziorowców" jest otwarte na oddanie w wymianie każdego, oprócz Bryanta. Nie jest tajemnicą, że jeden z pakietów wymian będzie budowany wokół Pau Gasola, a drugi wokół Andrew Bynuma.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
jaet

Orlando ściągnęło Arenasa, bo mimo fatalnej reputacji i wysokiego kontraktu potrzebowali kogoś na obwód w zamian za równie zły kontrakt Lewisa. Teraz Arenas wyleci z zespołu, bo Otis Smith wykorzysta zapis tzw. "abolicji". Artest nie zostanie wykorzystany w żadnej wymianie, tego jestem pewien. Co do reszty pełna zgoda.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maciej

Orlando sobie ściągneło Arenasa który z dyscypliną też miał problemy, może menedżer Orlando może patrzy na coś innego niż na dyscyplinę. a co do perspektywicznego zespołu - to wg mnie nigdy nie masz pewności że wokół zawodników jacy są w składzie, lub jacy będą w składzie (z draftu bądż z wymian) możesz budować skład na wiele lat. Przykładem tego może być np. Cleveland gdzie takie nadzieje wiązali z Lebronem a jak wyszło wszyscy wiemy. Menedżerowie muszą zakładać że młody zawodnik za kilka lat pójdzie gdzie indziej i oleje np takie Orlando lub New Orleans. To nie te czasy Jordana, Malona, Birda lub Magica. Ale przyznam Ci rację że opcja z Chicago jest nieco lepsza dla Orlando.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jaet

maćku, prześledź karierę Artesta. Tylu problemów z dyscypliną przysparzał w ostatnich latach jedynie Dennis Rodman. Artesta nie zechce jednak nikt, uwierz mi. Odom ma 32 lata, Gasol 31, sądzisz, że wokół nich da się zbudować perspektywiczny zespół? Ja nie sądzę, na dodatek Gasol grając w Memphis pokazał, że nie sprawdza się jako lider. Nie wiem co zrobi Orlando, ale myślę, że opcja z Chicago jest pod względem kadrowym korzystniejsza (Noah 25, Deng 26, Gibson 24 i dwa wybory w pierwszej rundzie draftu, z czego ten od Charlotte może być w 2016 roku bardzo wysoki), to dla drużyny próbującej się odbudowywać będzie lepsze rozwiązanie. Problem w tym, że Chicago gra w tej samej konferencji co Orlando i to może być przeszkoda nie do przeskoczenia, plus to, że Howard lubi światło fleszy i ciepło, a Hollywood jest pod tym względem nie do przebicia. Nie twierdzę, że Dwight nie zagra w LAL, jest to zresztą dużo bardziej prawdopodobne niż to, że zagra w Chicago, ale wątpię, że trafi tam razem z Chrisem Paulem...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maciej

a czemu myślisz że Artest nie ma żadnej wartości?? no i czemu piszesz że wiek ma jakieś znaczenie u Gasola czy Odoma, napewno młodzi nie są ale z jakieś 5-6 lat mają gry przed sobą, Gasol jest tylko 5 lat starszy od Howarda. a co do miami owszem zapewne mają więcej antyfanów, ale ludzie lubią oglądać taki drużyny naszpikowane gwiazdami, dlatego np większą oglądalność ma mecz Barca-Real niż Getafe-Levante. no i z tego mi się obiło o uszy to ten poprzedni sezon był marketingowo bardzo dobry w nba. no i Orlando może się zgodzić na wymianę (niekoniecznie z LAL) ponieważ Howardowi kończy się kontrakt w lecie i jeśli teraz nie zgodzą się na wymianę to zostaną bez Howarda i bez nikogo. aczkolwiek sam przyznam że nie wierze w to że obaj się znajdą w LAL ale wykluczyć tego nie można.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jaet

maciej, Odom i Artest (a właściwie Metta World Peace) ?? Raczysz żartować, szczególnie w kontekście tego drugiego. Jedyną realną wartość przedstawiają Gasol,Odom i Bynum, ale ze względu na wiek dwóch pierwszych i kłopoty zdrowotne trzeciego, nie sądzę, żeby NOH i Orlando paliły się do wymiany. Właścicieli pozostałych klubów też pomyślność LAL mało interesuje. Piszesz, że Miami zwiększyło zainteresowanie ligą. Moim zdaniem też pudło, drużyna z Florydy dorobiła się więcej antyfanów. Transfer Paula do LAC jest już zdecydowanie bardziej prawdopodobny. MB, jeżeli Chicago nie zwiększy realnie siły na obwodzie, to z Miami nie wygra. Potrzebny jest gracz na dwójkę pokroju Richardsona lub Iguadoli, a do tego daleko i piszę to jako zagorzały fan Byków.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pruchin

OCZYWIŚCIE ŻE HEAT Z JAMESEM NIE BĘDĄ MISTRZAMI NBA! NIEZŁY Z NIEGO KRÓL SZCZEGÓLNIE JEGO KRÓLOWA - ŻONKA , KTÓRA CHYBA BARDZO POLUBIŁA LEWISA Z WIZARDS:) , NIE BĘDĘ WSPOMINAŁ O MAMIE KRÓLA , czyli MAMIE JAMESA i przygodzie z kolegą z Kawalerii WESTEM. Przesłuchajce albume THE RED ALBUM , GAME`A:) . PO CO SUPERMAN W LAKERS? ODDAĆ BROWNA I FISHERA Z PAULA a BLAKE JAKO ZMIENNIK DA RADĘ! BYNUM DA RADĘ NIE SPRZEDAWAĆ GO TO NIEWIELE GORSZY ZAWODNIK OD HOWARDA, gdyby zespół był podporządkowany jak Orlando pod Howarda nie licząc bloków też by miał takie statystyki , ale jak ma je mieć kiedy gra KOBE , GASOL I ODOM? LAKERS ZROBIĄ BŁĄD A JA BĘDĘ MUSIAŁ CHYBA TELEWIZOR PRZEZ OKNO WYRZUCIĆ. LAKERS NIE DLA HOWARDA ale PAULA ZAPRASZAMY . CZAS BY DOKARMIAĆ WIEŻE POD KOSZEM ASYSTAMI!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
MB

do jaet: Heat w finale grać raczej nie będą, bo raz że coraz mocniejsze Chicago, dwa: ten tzw. "król" nie dorósł (i pewnie już nie dorośnie) do gry na takim poziomie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maciej

szansę na to wcale nie są takie minimalne wg mnie. lal mają kilku zawodników do wymiany (Bynum, Odom, Artest, Gasol) poza tym wielu zawodników chcę grać w LA. no i władze nba wiedzą że taki team podniesie zainteresowanie takim teamem i w ogóle nba, jak uważam stało się z Miami. no i ogólnie już nieraz widziałem takie wymiany które nie miały sensu. ale zgadzam się do tego że z nba robi się taka liga w której liczą się drużyny z wielkich miast. i mi się to również nie podoba, fajnie jest jak w nfl gdzie Pittsburgh czy Green Bay walczą o najwyższe cele. ale może kiedyś to nastąpi przecież, teraz zawodnicy się nie zgodzili na hard salary cap, ale właściciele i tak zmusili graczy do ustępstw tak więc w następnym CBA może się uda osiągnąć takie zasady które zrównają szanse wszystkich drużyn

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jaet

Gdyby się tak stało, to finały Miami vs LAL mamy pewne na kilka lat. Szanse są jednak wbrew pozorom minimalne, przynajmniej w tym sezonie. Gasol ma już swoje lata i nikt nie zacznie budowy zespołu w oparciu o Hiszpana. Bynum, to zawodnik notorycznie kontuzjowany, który dodatkowo często jest na bakier z dyscypliną i zachowaniem na parkiecie. Kolejka chętnych ?? Ja tego nie widzę... Skomplikowana jest też sytuacja Paula, bo de facto właścicielem NOH jest NBA, więc już widzę, jak pozostali właściciele bez mrugnięcia okiem pozwalają Lakersom na budowę superteamu. Jeżeli Howard i Paul na takie rozwiązanie się uprą, to czekać będą musieli na wygaśnięcie ich kontraktów w obecnych klubach. Z logicznego punktu widzenia najlepszym wyborem dla Howarda byłoby Chicago, a dla Paula NYK, ale pierwszy zapewne wybierze cieplejsze i pełniejsze vipów miejsce, a drugi poczeka do sezonu 2012/2013 i przeniesie się tam, gdzie dostanie odpowiednie pieniądze i gwarancję gry o tytuł (czyli LAL lub NYK). Osobiście bardzo mi się takie ruchy nie podobają, bo ograniczają szanse zespołów spoza mainstreamu do zera. Jeżeli tak się stanie, to co będzie dalej ? Pewnie przenosiny Duranta, a później Griffina... Od zawsze siłą NBA był draft, teraz coraz częściej okazuje się, że niekoniecznie. Liga zmienia coraz bardziej swój charakter i nie wydaje mi się, żeby te zmiany szły w kierunku oczekiwanym przez właścicieli (a przynajmniej ich większość). Lockout się kończy, ale część problemów pozostaje nierozwiązana.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
honda23

no jesli sie tak stanie to beda mieli mega pake ale nie zawsze gwarantuje to mistrzostwo przekonalo sie o tym Miami

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rafik

No to LA mistrzami, Miami wymięka przy nich ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0