Zryw nie wystarczył - relacja z meczu Alba Berlin - PGE Turów Zgorzelec

autor: Grzegorz Bereziuk | 2011-11-29, 22:33 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

PGE Turów Zgorzelec w meczu 3. kolejki EuroPucharu przegrał w Berlinie z miejscową Albą 68:79. W spotkaniu grupy H zespół z Dolnego Śląska ambitnie walczył do końca, ale nie był w stanie odwrócić losów spotkania na swoją korzyść.

Od początku meczu trener PGE Turowa Jacek Winnicki desygnował do gry Aarona Cela, Konrada Wysockiego, Giedriusa Gustasa, Davida Jacksona oraz wracającego po kontuzji Johna Edwardsa. W 2. minucie po akcji 2+1 w wykonaniu Aarona Cela goście ze Zgorzelca wygrywali 6:4. W odpowiedzi faworyzowani gospodarze zdołali wymusić na drużynie z Dolnego Śląska cztery straty. To musiało się zemścić. W 7. minucie gry po przechwytach i kontrach kończonych przez Torina Francisa oraz Derricka Allena zespół ze stolicy Niemiec odskoczył na dystans sześciu punktów (14:8). Turów prócz efektownego wsadu Dallasa Lauderdale nie potrafił znaleźć odpowiedzi na obronę drużyny z Niemiec. Ostatecznie pierwszą kwartę gospodarze po trójce Svena Schulze wygrali 17:10.

Początek drugiej kwarty był podobny do tych z pierwszych 10. minut meczu. Zarówno doświadczony Schulze, jak i Daniel Kickert trafili z dystansu. W kolejnych akcjach gospodarze zaczęli uciekać rywalom. Gracze Alby wymuszali na zespole z Dolnego Śląska kolejne straty, a w 14. minucie ekipa z Berlina po akcji Yassina Idbihi wygrywała już różnicą 11 punktów (15:26). W ekipie gości wyróżniali się John Edwards (6 zbiórek), Ronald Moore (5 asyst) i David Jackson. Po punktach trzeciego z wymienionych Amerykanów z dystansu i kolejnej akcji 2+1 po 20. minutach meczu gospodarze wygrywali 34:27.

Druga połowa mogła rozpocząć się po myśli dla gości. Turów w 24. min przegrywał tylko czterema oczkami (32:36). Niestety zgorzelczanie popełnili kilka kosztownych błędów. Po kilku z nich 9 punktów z rzędu zdobył duet Dashaun Wood - Derrick Allen i Alba odskoczyła na 47:32. Turów walczył, zbliżył się w końcówce kwarty do rywala na dystans 8 punktów, ale gościom znów skrzydła podciął trzecim rzutem z dystansu Schulze (równo z syreną kończącą kwartę).

Losy meczu praktycznie rozstrzygnęły na początku czwartej kwarty. Wówczas zespół z Niemiec zdobył cztery punkty i wypracowaną przewagę ostatecznie zamienił na trzecie zwycięstwo w EuroPucharze. Ten fakt w końcowych fragmentach czwartej kwarty starał się zmienić Daniel Kickert, który 13 z 16. punktów zdobył w tym czasie gry.

Alba Berlin - PGE Turów Zgorzelec 79:68 (17:10, 17:17, 22:18, 23:23)

Alba: Taylor 14 (2), Allen 13, Wood 12 (1), Simonovic 11 (1), Idbihi 10, Schultze 9 (3), Francis 6, Weaver 4, Schaffartzik 0.

PGE Turów: Kickert 16 (1), Jackson 14 (1), Edwards 10, Cel 9, Moore 6, Gustas 6 (2), Wysocki 5 (1), Chyliński 0, Mielczarek 0, Lauderdale 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
zgolek

O co ci chodzi z Jacksonem ?
Przeciez facet sie staral i chyba najgorszej skutecznosci nie mial ;s on powinien rzucac tylko z poldystansu bo jak wchodzi pod kosz to nie trafia i za 3 tez ma bardzo slaba skutecznosc, no chyba ze ma swoj dzien.
Tak wgl to w 4 kwarcie juz myslalem ze turow wygra :D gdyby kickert wtedy trafil to by bylo 4 i mozna by bylo powalczyc ;) Mam nadzieje ze w 2 rundzie wszystko wygramy xd

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chester2420

Czy liga polska jest aż tak słaba?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
fiflakdzg

Jackson? Z tym facetem trzeba coś zrobić, najchętniej bym go zwolnił, podstawowy rzucający obrońca nie może grac na takiej skuteczności !!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0