Andrzej Twardowski o Lidze Kontraktowej: Chcemy odrzucić ten projekt

autor: Patryk Kurkowski | 2011-04-13, 13:10 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kontrowersyjna Liga Kontraktowa, wbrew temu co otwarcie przyznaje prezes PLK Jacek Jakubowski, nie wszystkim się podoba i w obecnym kształcie prawdopodobnie nie przejdzie. Sam zamysł klubom odpowiada, lecz wymogi są zbyt radykalne i kosztowne. - Liga Kontraktowa ustabilizuje rozgrywki, bo musimy zacząć patrzeć w perspektywie kilkuletniej - mówi Andrzej Twardowski, prezes Energi Czarnych Słupsk.

Mówi się o tym od lat, ponoć od kilku sezonów - w innej, mniej oficjalnej formie - obowiązuje, a wreszcie ma się doprowadzić to do skutku. Liga Kontraktowa - projekt kontrowersyjny, który zrewolucjonizuje Tauron Basket Ligę. Pomysł zarządu Polskiej Ligi Koszykówki, poparty przez prezesa PZKosz. Grzegorza Bachańskiego to teoretycznie milowy krok w stronę profesjonalnych rozgrywek, ale...

- Liga Kontraktowa wydaje się być dobrym pomysłem, ale po konsultacji z przedstawicielami sześciu, siedmiu innych klubów zamierzamy odrzucić akurat ten projekt. Wszyscy jesteśmy za zamknięciem ligi, ale zobaczymy, czy wprowadzimy poprawki do tego projektu, czy też poszukamy nowego pomysłu - tłumaczy Andrzej Twardowski, prezes Energi Czarnych Słupsk.

- Wprowadzenie Ligi Kontraktowej z pewnością ustabilizuje rozgrywki. Chociaż i tak obecnie możemy mówić, że Liga Kontraktowa już obowiązuje. Przecież żeby mistrz pierwszej ligi dostał się do Tauron Basket Ligi musi spełnić konkretne wymagania zarządu ligi, posiadać określony budżet i dopiero wtedy dostaje licencję. Ale jak już wspomniałem, dojdzie do unormowania sytuacji, bo trzeba zacząć patrzeć w dalszej perspektywie, kilkuletniej, a nie jak dotychczas rocznej - dodaje.

Nowe regulacje to ogromny skok jakościowy. Liga chce mieć pewność, że w elicie są kluby wyłącznie z najwyższej półki, które marketingowo i sportowo dotrą do widowni, która już kilka lat temu opuściła okręt zwany koszykówką. Jacek Jakubowski wielokrotnie powtarza, że ogromny potencjał drzemie w wielkich ośrodkach, zwłaszcza w legendarnym Wrocławiu, skąd pochodzi WKS Śląsk, siedemnastokrotny mistrz Polski, który na początku poprzedniej dekady toczył epickie bitwy w Eurolidze.

Centrala chcąc zachęcić kluby z wielkich miast proponuje dla nich zniżki, co wydaje się nie być do końca sprawiedliwe. Bo to cios dla mniejszych ośrodków, gdzie koszykówkę traktuje się niczym religię.

- Otwieranie się na szeroką skalę dla dużych ośrodków niekoniecznie jest dobrym pomysłem. Moim zdaniem liga ma inny, zdecydowanie większy problem. W Trójmieście istnieją dwa kluby, co wcale nie jest dobre. Z dużego miasta pochodzi Polonia, ale nie posiada zbyt licznego grona publiczności. Za to obiekty w takich ośrodkach, jak Włocławek, Słupsk czy Koszalin niemal zawsze są wypełnione po brzegi - mówi Twardowski.

- Przechodząc do sedna - problemem jest zły rozkład geograficzny. Dominuje bowiem północ, a brakuje nam drużyn ze wschodu czy południa kraju. Powinniśmy dążyć, żeby obejmować również te rejony, by generować zainteresowanie koszykówką w całej Polsce. I to dla tych drużyn powinny być preferencyjne dzikie karty, bo tam koszykówka ginie - kontynuuje prezes słupskiego klubu, który aktualnie walczy w półfinale play-off z Asseco Prokomem Gdynia.

->>Założenia Ligi Kontraktowej<<-

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
animek

Panie Prezesie Twardowski,
Chyba się Pan lekko zagalopował z tym wypełnieniem hali w Słupsku. Może w tym sezonie-dzięki wyjątkowo udanej pierwszej rundzie.
O ile mnie pamięć nie myli,to chociażby w ubiegłym sezonie w czasie 1/4 finału z Asseco Prokomem hala była "średnio" wypełniona. Pana Prezesa też nie było. Proszę więc o umiar.
Ponadto kwestia tzw. wypełnienia hali to także rzecz względna i na jej wypełnieniu trudno szacować ilość kibiców danej drużyny. Jak się bowiem ma hala w Koszalinie czy Starogardzie, nawet w całości wypełniona, do hal w Zielonej Górze czy też Gdyni,nie mówiąc o hali w Sopocie.
Umiar ze wszech miar wskazany!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
beton beton

twardy: jestem na nie, bo nie, ja, polat, luczak uzgodnilismy ze bedziemy na nie, bo centrala jest na tak. wiec my na nie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
dsa

Głupi pomysł z taką zamkniętą ligą, to nie Ameryka. Sport może się mieć dobrze nie tylko w dużych ośrodkach, a w takim myśleniu, po co w ogóle rozgrywać zawody na poziomie I i II ligi. Walka o mistrzostwo i utrzymanie w lidze jest częścią tego sportu. Ale oczywiście i tak zrobią jak chcą, ci którzy trzymają kasę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kk

NIE dla ligi zamkniętej! Liczy się sport, a nie kupczenie miejscami. Jeśli do tego dojdzie, na miejscu klubów od 1 ligi w dół ogłosiłbym strajk, wzorem NBA. Ciekawe jak długo się wtedy PZKosz utrzyma i co na to Minister Sportu (podobno) a nie kupczenia. Paru bogatych, którzy chcą sobie zagwarantować spore wypłaty co najmniej na kilka lat z góry, boi się sportowej walki. Kredytu nie możecie dostać?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0