Maciej Raczyński: Musimy utrzymać dziewiąte miejsce

autor: Jakub Sobczak | 2011-04-05, 16:12 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po bardzo nieudanej pierwszej połowie koszykarze Zastalu wymęczyli w sobotę zwycięstwo nad Siarką Tarnobrzeg. Zielonogórzanie w pierwszej rundzie fazy play-out wygrali we własnej hali 89:87, zapewniając już sobie utrzymanie w Tauron Basket Lidze.

- Trochę przespaliśmy pierwszą kwartę i przewaga Siarki urosła, co był nieco niepokojące. W szatni doszło do poważnej rozmowy. Wiedzieliśmy, że w drugiej połowie musimy walczyć i kryć na całym boisku. Nie możemy sobie bowiem pozwolić na tak nieudane początki, zwłaszcza w tych meczach o utrzymanie. Cieszę się, że w końcówce odrobiliśmy straty i szczęśliwie udało się dowieźć prowadzenie do końca. Musimy teraz wyciągnąć wnioski przed środowym meczem z Polonią, bo ekipa z Warszawy również przyjdzie po to, aby walczyć o punkty. Musimy być skoncentrowani od samego początku i nie popełnić znowu tego błędu i przespać pierwszą kwartę. To był powód, dla którego ten mecz był cały czas na styku - powiedział po sobotnim spotkaniu Maciej Raczyński.

Patrząc na grę zawodników Zastalu można było odnieść wrażenie, że zielonogórzanie nieco zlekceważyli rywala z Tarnobrzegu. - Na początku byliśmy trochę ospali. Siarka w związku z tym poczuła się komfortowo, zaczęli trafiać z bardzo trudnych pozycji. Musimy być cały czas skoncentrowani i zmotywowani. Trzeba wyjść na parkiet i na całego walczyć przez 40 minut. Tak, jak tego od nas oczekuje trener - zaznaczył 27-letni koszykarz.

Kapitalne zawody przeciwko Zastalowi rozegrał Rafał Rajewicz, który do Siarki został wypożyczony z zielonogórskiego klubu. Młody center zdobył 18 punktów i zaliczył 8 zbiórek. - Chciałbym pogratulować występu Rafałowi, bo naprawdę zagrał w sobotę fenomenalnie. Walczył na tablicach, zdobywał punkty, blokował. Widać było, że wypożyczenie do Siarki wyszło mu na dobre. Ogrywa się i pełni ważną rolę w zespole. Cieszę się, że dobrze zagrał. U nas nie dostawał tyle szans, zdecydował się na przejście do Tarnobrzegu i uważam, że dobrze na tym wyszedł - stwierdził Raczyński.

Już w środę Zastalowców czeka kolejne spotkanie w fazie play-out. Tym razem beniaminek Tauron Basket Ligi podejmie we własnej hali ekipę Polonii Warszawa. - Spotkamy się na treningach i będziemy przygotowywać się pod kątem meczu z Polonią. Myślę, że jeżeli zagramy przez całe spotkanie tę naszą dobrą obronę, to nie doprowadzimy już do tak nerwowej końcówki - zapewnił mierzący 191 cm wzrostu rzucający obrońca.

Po zwycięstwie nad Siarką Zastal jest już pewny utrzymania się w lidze. Czy zatem pięć spotkań, które pozostały jeszcze do końca sezonu, będą dla zielonogórzan meczami o pietruszkę? - Nie wiem, czy można tak mówić, bo cel, który postawił przed nami trener i zarząd klubu to utrzymanie dziewiątej lokaty. Musimy zrobić wszystko, aby utrzymać tę pozycję, bo dla nas jest ważne, które miejsce zajmiemy. Wiadomo już, że nie spadniemy z ekstraklasy, ale wydaje mi się, że jest to ważne, jak zakończymy ten sezon i w jaki sposób pożegnamy się z naszymi kibicami - podkreślił gracz klubu z Winnego Grodu.

Maciej Raczyński w starciu z Siarką Tarnobrzeg na parkiecie przebywał 12 minut i 26 sekund. Zdobył w tym czasie trzy punkty i zaliczył dwie asysty.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
wierny ZG

Ciężko będzie utrzymać 9 miejsce jak po rundzie zasadniczej, ale powinno to naszej drużynie na początku wystarczyć. Najważniejsze jest, że mamy zapewnione utrzymanie! pozdrawiam koszykarzy i kibiców koszykówki z ZG!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0