Bogdan Pamuła: W końcówce zabrakło nam zimnej krwi

autor: Jakub Sobczak | 2011-04-03, 10:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarze Siarki Tarnobrzeg w sobotę byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki i odniesienia wyjazdowego zwycięstwa. Mimo bardzo złej gry, zielonogórzanom udało się jednak pokonać we własnej hali najsłabszą ekipą tegorocznych rozgrywek Tauron Basket Ligi. Zastal wygrał 89:87

- Strasznie szkoda mi tego meczu. Jesteśmy w takiej sytuacji w tabeli, w jakiej jesteśmy, ale do ostatnich spotkań w tym sezonie podeszliśmy bardzo sportowo i chcemy zaprezentować kawałek dobrej koszykówki, na jaką nas stać. Niestety, przegraliśmy w samej końcówce. Zabrakło nam trochę sił i rotacji w składzie. Nie wszyscy nasi zawodnicy są jeszcze w pełni sił. Mieliśmy za mało zimnej krwi. Zwłaszcza w końcówce, przy mocnej obronie drużyny Zastalu, popełniliśmy za dużo wymuszonych błędów podaniowych. 19 naszych strat w stosunku do dziesięciu strat Zastalu miało duże znaczenie w tym, żeby ten mecz dotrzymać do końca. Mieliśmy parę punktów przewagi i mogliśmy to utrzymać. Nie ukrywam, że mam sporo żalu do niezrozumiałych dla mnie decyzji sędziowskich w końcówce. Przeanalizuję to sobie w domu na DVD, ale to już nic nie pomoże w wyniku sportowym. Gratuluję natomiast zespołowi z Zielonej Góry, który mimo że przystąpił do tego meczu z opuszczonymi głowami po ostatniej porażce z Polpharmą, to jednak wygrał. Mają tak charakternych zawodników z wolą walki, że tylko się cieszyć z tego, iż tacy chłopcy grają w basket. Zastal przez cały sezon podobał mi się dlatego, że jest to zespół z charakterem - powiedział po sobotnim meczu Bogdan Pamuła.

Ważnym zawodnikiem Siarki jest wychowanek Zastalu, Rafał Rajewicz. Młody center, który do drużyny z Tarnobrzegu trafił na zasadzie wypożyczenie, zagrał przeciwko swojemu macierzystemu klubowi 31 minut i 53 sekundy, zdobywając w tym czasie 18 punktów i zaliczając 8 zbiórek. -Trudno powiedzieć, jak mocno Rafał rozwinął się w Siarce, bo nie mam punktu odniesienia z początku ligi, kiedy nie przebywał on za wiele na placu gry. Nie wiem, na co wtedy było go stać. Znałem jednak Rafała z dobrej strony, wiedziałem, że jest to chłopak, który potrafi grać w basket i dużo umie. Przede wszystkim jednak ma charakter do koszykówki. Przyciągaliśmy go do siebie z nadzieją, bo wiedzieliśmy, że potrzeba nam takiego chłopaka, zwłaszcza grającego pod koszem. Dla mnie Rafał sprawdził się w 99 procentach. Pokazał to, na co go stać i jest bardzo potrzebny w naszym zespole. Zresztą w sobotę było widać jego bardzo dobrą grę w obronie i skuteczną w ataku. Oby jego progresja postępowała i oby w następnych sezonach dostawał minuty na parkiecie - zakończył szkoleniowiec Siarki Tarnobrzeg.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.