Mirna Mazić: Jesteśmy dobrze przygotowane

autor: Paweł Kłopucki | 2010-11-23, 16:06 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W pierwszym spotkaniu między Energą a Mann Filter, które odbyło się w Toruniu po niezwykle dramatycznym i emocjonującym meczu ostatecznie wygrały gospodynie 87:79. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były jednak aż dwie dogrywki!

W polsko-hiszpańskim starciu najpierw w końcówce czwartej kwarty celnie za trzy przymierzyła zawodniczka Mann Filter, a w ostatnich sekundach dogrywki celnym rzutem zza łuku popisała się Jelena Maksimović. Dopiero druga dogrywka przechyliła szalę na korzyść torunianek. Jaki scenariusz przewidują "Katarzynki" przed czwartkowym rewanżem? - Z pewnością nie będzie to łatwy mecz. Jedziemy do Saragossy po zwycięstwo, ale zdajemy sobie sprawę, że osiągnięcie dla nas korzystnego rezultatu nie będzie sprawą łatwą - ocenia szanse swojej drużyny Mirna Mazić, podkoszowa Energi Toruń.

Mecz w Saragossie będzie miał swoją stawkę. Jest to bowiem ostatnie starcie Energi w pierwszej fazie rozgrywek FIBA EuroCup Women 2010/2011. - Jeśli wygramy, zajmiemy pierwsze miejsce w grupie i co za tym idzie będziemy mieli łatwiejszego przeciwnika w drugiej rundzie. Dlatego damy z siebie wszystko, by zagrać dobry mecz, pomimo tego, że gramy na ich terenie - przypomina Mazić.

Ostatnie występy ekipy z grodu Kopernika mogą cieszyć sympatyków tej drużyny. Jak jednak koszykarki Elmedina Omanicia zaprezentują się w meczu z bardzo wymagającym przeciwnikiem na ich terenie? - Jesteśmy dobrze przygotowane. Szans na zwycięstwo upatruję w dobrej defensywie, zbiórce i jak największej ilości zdobytych punktów po szybkich kontrach – kończy Chorwatka.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.