PGE Turów z pucharem

autor: Grzegorz Bereziuk | 2010-09-12, 23:50 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Od piątku do niedzieli koszykarze PGE Turowa rywalizowali w Zgorzelcu w turnieju o Puchar Prezesa PGE. "Czarno-zieloni" zajęli pierwsze miejsce.

Choć turniej miał charakter towarzyski, to żadna z ekip nie miała zamiaru tanio sprzedać swojej skóry. Ten fakt tyczył się zwłaszcza gospodarzy, którzy po raz pierwszy oficjalnie mogli pokazać się swoim kibicom. W pierwszym meczu "czarno-zieloni" rywalizowali ze słowacką Spiską Nową Wieś. Dobra obrona i akcje napędzane przez Torey’a Thomasa wyprowadziły zgorzelczan na powadzenie po pierwszej kwarcie 24:11. W dalszej części meczu przewaga PGE Turowa oscylowała w okolicy dziesięciu punktów a mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem gospodarzy 72:54.

Więcej emocji było w meczu PGE Turowa z czeskim BK Prostejov. Choć przez większą część meczu zgorzelczanie prowadzili, to w czwartej kwarcie po punktach Radosława Hyżego zrobiło się 63:67 dla ekipy z Czech. Gospodarze wytrzymali jednak presję i zdołali odzyskać panowanie nad wydarzeniami na boisku. W nerwowej końcówce zespół z Czech miał jeszcze szansę doprowadzić do dogrywki, lecz atakującego rywala w ostatniej akcji meczu efektownie zablokował Marco Brkić.

Najtrudniejsze zadanie czekało zgorzelczan w ostatnim meczu imprezy. W nim PGE Turów zmierzył się z ekipą z Niemiec, którą prowadzi znany w Zgorzelcu Sebastian Machowski. New Yorker Phantoms w poprzednich pojedynkach ze Spiską Nową Wsią i BK Prostejov kontrolował wydarzenia na parkiecie i pewnie zwyciężał. Podopieczni trenera Jacka Winnickiego również odnosili zwycięstwa nad ekipami z Czech i Słowacji. Finał zapowiadał się więc niezwykle interesująco. Otwarcie pojedynku należało do zespołu ciepło powitanego w Zgorzelcu trenera Sebastiana Machowskiego. W połowie pierwszej ćwiartki ekipa z Niemiec prowadziła już 14:6 i niewiele wskazywało, że sytuacja miałaby ulec zmianie. Nic bardziej mylnego, bo gospodarze ostro wzięli się do pracy. PGE Turów dowodzony przez Toreya Thomasa i Konrada Wysockiego szybko zaczął odrabiać straty i w drugiej kwarcie wyszedł na prowadzenie. Dzięki twardej obronie zgorzelczanie schodzili do szatni na prowadzeniu 37:31. Trzykrotni wicemistrzowie kraju kontrolowali grę w trzeciej kwarcie, a po punktach Michała Gabińskiego w 27. minucie prowadzili 51:37. Emocje w meczu wróciły w połowie ostatniej kwarty. Za pięć przewinień parkiet musieli opuścić Robert Tomaszek i Ivan Zigeranović i PGE Turów został bez gracza podkoszowego. Co gorsza niemal z parkietu nie schodził Torey Thomas, przez co w końcówce zaczynał brakować mu sił. Amerykanin wytrzymał jednak tempo, w końcówce dorzucił kilka ważnych punktów i PGE Turów ostatecznie triumfował 70:64.

Obok okazałego pucharu nie zabrakło także indywidualnych wyróżnień dla zgorzelczan. Najskuteczniejszym zawodnikiem imprezy został Torey Thomas. Tytuł MVP imprezy trafił z kolei do Konrada Wysockiego. Niemiec z polskim paszportem oddał jednak nagrodę Thomasowi, co tylko podkreśla dobrą atmosferę w zespole. - Aura wokół zespołu jest świetna. Każdy sobie pomaga i dzięki temu tworzymy drużynę. Skoro już teraz jest dobrze, to później powinno być jeszcze lepiej. Jeśli zdążymy wyeliminować wszelkie niedociągnięcia, to może nas czekać fajny sezon - przyznał z uśmiechem Konrad Wysocki.
W każdym ze spotkań liderem ekipy trenera Jacka Winnickiego był Torey Thomas. Amerykanin zdobywał punkty, przechwytywał piłki, a także notował zbiórki pod obiema tablicami.

Tymczasem już we wtorek w zgorzeleckiej Plazie od godz. 17 odbędzie się oficjalna prezentacja nadgranicznego zespołu. Natomiast w czwartek w kolejnym towarzyskim spotkaniu PGE Turów podejmie mistrza Czech CEZ Nymburk.

Mecz nr1

PGE Turów – Spiska Nowa Wieś 72:54 (24:11, 12:15, 19:18, 17:10)

PGE Turów: Thomas 17 (2), Jackson 13 (3), Jarecki 8, Wysocki 8, Brkić 7 (1), Zigeranović 7, Tomaszek 6, Bochno 2, Kuebler 2, Jarmakowicz 2, Gabiński 0, Bukowiecki 0.

Mecz nr 2

PGE Turów - BK Prostejov 74:72 (21:15, 17:17, 17:14, 19:26)

PGE Turów: Thomas 17 (2), Brkić 11 (2), Jackson 10 (1), Zigeranovic 10, Wysocki 9, Tomaszek 6, Bochno 5 (1), Jarmakowicz 4, Kuebler 2, Jarecki 0, Gabiński 0.

Mecz nr 3

PGE Turów – Braunschweig 70:64 (19:20, 18:11, 16:12, 17:21)

PGE Turów: Thomas 22 (1), Wysocki 19 (1), Tomaszek 9, Zigeranović 8, Gabiński 8, Jarmakowicz 2, Kuebler 2, Brkić 0, Bochno 0, Jackson 0, Jarecki 0.

Mecz o trzecie miejsce

Spiska Nowa Wieś - BK Prostejov 78:69 (18:21, 17:16, 24:10, 19:22)

Spiska: Mielczarek 19 (3), Batka 17 (1), Johnson 16, Zivicki 9 (3), Demecko 9 (1), Ulman 3 (1), Kovalik 3 (1), Bartos 2, Becarik 0, Johnson 0, Baldovsky 0.

BK Projestov: Landry 13, Dokoupil 12, Slezas 12 (3), Marek 8 (1), Nicholson 7, Prasil 5 (1), Hyży 4, Veikalas 4, Bohacik 2, Lawrence 2, Krakovic 0, Toth 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.