Petycja klubów odrzucona, z TBL spada ostatni

autor: Patryk Kurkowski | 2010-09-07, 12:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Tauron Basket Liga bez spadków? Tego chciała zdecydowana większość klubów, właściwie niemal wszystkie, bo aż dziesięć z dwunastu podpisało się na specjalnej petycji do Rady Nadzorczej PLK. Rada odrzuciła ten wniosek, przyjęła jedynie nowy system rozgrywek, na mocy którego relegowana zostanie najsłabsza ekipa sezonu 2010/11.

O całej sprawie pisaliśmy już w poprzednim tygodniu. Rada Nadzorcza za pierwszym razem przyjęła kontrowersyjny, a wręcz kuriozalny system rozgrywek. Sezon zasadniczy Tauron Basket Ligi opuścić miał Asseco Prokom Gdynia. Mistrz Polski miał dołączyć dopiero w przyszłym roku, kiedy to doszłoby do podziału na dwie grupy, tzw. "szóstki", w dodatku z dorobkiem punktowym najlepszego teamu pierwszego etapu zmagań. Dwie najlepsze ekipy z dolnej grupy awansowałyby do fazy play off, zaś pozostałe walczyłyby o utrzymanie. Z ligi miały spaść drużyny z miejsc 11 i 12.

Zatwierdzenie tego systemu rozgrywek wywołało jednak ogromną lawinę. Fala krytyki napływała ze strony dziennikarzy, kibiców, a zainteresował się tą sprawą sponsor ekstraklasy Tauron Polska Energia, a także wysoko postawieni politycy. Rada Nadzorcza była więc pod ogromną presją, koniec końców ugięła się.

W tzw. międzyczasie większość klubów podpisywało petycję, bo chciały zamknięcia ligi. Jeden z projektów przedstawionych przez Jacka Jakubowskiego zakładał właśnie, że nie będzie spadków. - Miało to służyć klubom, bo miałyby czas na podniesienie poziomu głównie organizacyjnego, ale również sportowego - powiedział niedawno prezes Polskiej Ligi Koszykówki S.A.

Na ostatnim posiedzeniu Radzie Nadzorczej przedstawiona została petycja, na której swój podpis złożyło dziesięciu z dwunastu prezesów klubów Tauron Basket Ligi. Kto nie godził się na takie rozwiązanie? Wiadomo tylko, że jedną z osób jest Andrzej Twardowski, personalia drugiej są tajemnicą. Rada Nadzorcza nie przystała na propozycję klubów, odrzuciła petycję i przyjęła nowy system rozgrywek. Ten, według którego Asseco Prokom Gdynia gra w lidze na takich samych zasadach co reszta, czyli od początku rozgrywek. Nie dojdzie więc do podziału na "szóstki", ekipy z miejsc 9-12 zakończą sezon już po pierwszej fazie, spadnie najsłabsza drużyna.

- Po pierwszym zatwierdzeniu systemu rozgrywek z ligi miały spaść zespoły z miejsc 11-12. Przed zatwierdzeniem drugiego otrzymaliśmy wniosek od klubów. Zatwierdziliśmy jednak nowy system, według którego z PLK spada ostatnia drużyna. Oznacza to, że nawet jeśli ktoś wycofa się w trakcie rozgrywek, to nie będzie brany pod uwagę w końcowej klasyfikacji - mówi Twardowski, prezes Energi Czarnych Słupsk.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kk

To znaczy, ze z 1 ligi awansuje tylko 1 drużyna. Dobre i to, ale nie moze byc tak, ze nikt nie spada i nie ma zadnej presji na zawodnikach, a kibice przychodza na mecz z góry znając końcowe ustalenia posezonowe. A co do Jakubowskiego...które z klubów mają mieć czas? Beniaminkowie? Bo chyba nie reszta wyjadaczy, którzy grają juz w ekstraklasie od wielu lat i mieli tego czasu na poukładanie spraw organizacyjnych juz dosyć. Ale nie ma to jak nic nie robic i ciągnąć łatwą kase od sponsorów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
fan

no i zamknijcie ta lige i zabijcie juz całkiem sport. I tak kosz w Polsce to nie jest sport tylko teatr dla garstki osob. Koszykówka na świecie zmienia się tylko w pieniądze i nic wiecej. Nikt nie spada, miejsca sie kupuje...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0