UMMC szanuje każdego rywala

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-07-10, 12:54 | źródło: inf. własna / fibaeurope.com |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Lotos Gdynia ma szczęście w losowaniach do europejskich potentatów w swoich grupach. W ubiegłym sezonie był to Spartak Moskwa Region. Tym razem będzie to inny rosyjski gigant UMMC Jekaterynburg, w składzie którego występuje Agnieszka Bibrzycka. Mistrz Rosji znakomicie zdaje sobie sprawę z faktu, jaką siłą dysponuje, ale z szacunkiem podchodzi do każdego z rywali. W Jekaterynburgu cieszą się również na rywalizację z Fenerbahce Stambuł.

Los skojarzył ze sobą w grupie B UMMC Jekaterynburg z tureckim Fenerbahce Stambuł, hiszpańskim Rivas Ecopolis Madryt, węgierskim MKB Euroleasing Sopron, chorwackim Gospic Croatia Osiguranje oraz mistrzem Polski Lotosem Gdynia.

- Oceniając losowanie nie można powiedzieć, że jest ona relatywnie łatwa. Trzeba jasno powiedzieć, że to bardziej rodzaj grupy śmierci dla niektórych zespołów - mówi Maxi Ryabkov, general manager UMMC.

Jeden z głównych zarządzających mistrza Rosji opowiada o ambicjach rosyjskiego giganta. - Kiedy ma się ambicje do wygrania całej rywalizacji, trzeba być przygotowanym na spotkanie z każdym zespołem zarówno na własnym, jak i obcym parkiecie - komentuje Ryabkov. - Musimy być przygotowani na zwycięstwa w każdym meczu, ale trzeba jasno powiedzieć, że musimy i szanujemy każdego naszego rywala. To najważniejsza sprawa spośród wszystkich.

General Manager mistrza Rosji nie miał najmniejszego problemu ze wskazaniem najgroźniejszego rywala UMMC w walce o prymat w tej grupie. Fenerbahce Stambuł to drużyna, która w tym sezonie ma ambicje zdobywania najwyższych laurów. - Jestem dumny z faktu, że będziemy mogli gościć w naszej hali w Jekaterynburgu jedną z naszych ulubienic, czyli Penny Taylor. Na dodatek będzie w duecie z Dianą Taurasi i pozostałą częścią bardzo silnej drużyny. Jestem pewien, że oba te zespoły stworzą niesamowite widowiska - ocenia Ryabkov. Zarówno UMMC, jak i Fenerbahce nie tylko mają za cel awans do Final Four, ale i organizację tego turnieju.

- Silnym rywalem będzie też z pewnością przebudowana drużyna Rivas Ecopolis, która ma w swoich szeregach m.in. znakomitą Hiszpankę Amayę Valdemoro. Jest również MKB Euroleasing Sopron, który prowadzony do boju będzie przez swoją nową gwiazdę Angel McCoughtry. Już w poprzednim sezonie mogliśmy się mierzyć z tą zawodniczką, kiedy to UMMC rywalizowało w ćwierćfinale z Good Angels Koszyce - komentuje GM.

Mistrz Rosji ma w swoim składzie Agnieszkę Bibrzycką. Polska rzucająca zdecydowała się przedłużyć umowę z UMMC i dzięki temu będzie ją można zobaczyć na polskich parkietach, gdy zawita ze swoim zespołem do Gdyni na mecz z Lotosem. - Biba będzie niezwykle szczęśliwa z możliwości ponownej wizyty w Gdyni. To właśnie tam rozpoczęła się jej wielka kariera, gdy była zawodniczką Lotosu. W Gdyni też odebrała statuetkę MVP Meczu Gwiazd Euroligi w marcu, dlatego to z pewnością dla niej szczególne miejsce - ocenia Ryabkov. - Mamy wspaniałą grupę, w której nikt nie będzie się nudził, a już na pewno nie kibice.

W ostatnich euroligowych rozgrywkach UMMC kończyło rywalizację o miano najlepszej na półfinale i Spartaku Moskwa Region Vidnoje. Ekipa ze stolicy Rosji miała w swoim składzie Dianę Taurasi, co było prawdziwym przekleństwem UMMC. Teraz "DeeTee" grać będzie w Fenerbahce. Czyżby zatem koszmar UMMC trwał dalej?

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.