Szansa była w pierwszym meczu - komentarze po meczu PBG Basket Poznań - Energa Czarni Słupsk

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-04-22, 11:12 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarze PBG Basket Poznań po raz drugi przegrali w fazie eliminacyjnej play off z Energą Czarnymi Słupsk i tym samym zakończyli występy w sezonie 2009/2010 na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. Po meczu z wiadomych powodów nastroje w obu teamach były zupełnie odmienne. Oto co powiedzieli po meczu bohaterowie widowiska.

Dejan Mijatovic (szkoleniowiec PBG Basket Poznnań): Szansa na wygraną była w pierwszym meczu. Wtedy to my gralibyśmy dzisiaj spokojnie, bo to rywal musiał by wygrać mecz. To oni musieli by walczyć z presją. W Słupsku się jednak nie udało i dzisiaj to na nas ciążyła presja wygranej. Niestety nie poradziliśmy sobie z nią. Rywal zagrał spokojnie i wykorzystał swoją szansę. Czarni mieli olbrzymią przewagę w strefie podkoszowej, gdzie my mieliśmy do dyspozycji praktycznie tylko trójkę zawodników. Było widać brak Nenada Misanovicia, który odniósł kontuzję, a dwa swoje ostatnie mecze zagrał nieźle. Z pewnością dzisiaj był by nam bardzo pomocny. Są jednak pozytywne aspekty tego meczu. Cieszę się bardzo z faktu, że moi podopieczni pokazali charakter. Przegrywaliśmy już różnicą nawet 18 punktów, a pomimo tego zdołaliśmy wrócić do gry. W końcówce popełniliśmy jednak kilka głupich strat, które przekreśliły nasze szanse na wygraną.

Dainius Adomaitis (szkoleniowiec Energii Czarnych Słupsk): Wygrana bardzo nas cieszy. Nie chcieliśmy już wracać do Słupska na kolejny mecz z PBG i to nam się udało. Cieszę się bardzo, że poradziliśmy sobie nawet w osłabionym składzie. Nie było z nami przecież Tyrone'a Brazeltona. To jednak nie przeszkodziło nam w zrealizowaniu swojego planu. Dla nas ten mecz wcale nie był łatwy, jak można by przypuszczać z przebiegu spotkania. W dzisiejszych czasach, tym bardziej w takiej fazie rozgrywek, 18 czy 20 punktów to żadna przewaga. Poznań to dzisiaj udowodnił. Nam w końcówce udało się jednak zagrać z zimną krwią i dowieźć tą ważną wygraną do końca.

Wojeciech Szawarski (zawodnik PBG Basket Poznań): Jesteśmy mocno rozczarowani dzisiejszym wynikiem. Po dobrej końcówce sezonu zasadniczego, gdzie wygraliśmy 7 meczy liczyliśmy, że uda nam się awansować do fazy play off. Niestety, trafiliśmy w eliminacjach na najmocniejszego z możliwych rywali. Energa Czarni to naprawdę klasowa drużyna z dobrymi zawodnikami. W moim odczuciu kluczowy był jednak pierwszy mecz. Gdyby udało się wygrać, dziś to my gralibyśmy spokojnie. Tymczasem opanowanie było widać w poczynaniach naszych rywali, którzy nie odczuwali żadnej presji. W pierwszej połowie było widać, że nasza drużyna odczuwa ciśnienie tego pojedynku. Po przerwie walczyliśmy, ale niestety nie udało się. Chciałbym tylko podziękować naszej publiczności, która przez cały ten sezon była z nami.

Jacek Sulowski (zawodnik Energii Czarnych Słupsk): Wygrana bardzo nas cieszy. Dzisiaj graliśmy bez Tyrone'a Brazeltona co z pewnością było naszym osłabieniem. Bardzo dobrze zastąpili go jednak Mantas Cesnauskis i Alex Harris. Obaj zagrali znakomite zawody i pociągnęli nasz zespół do sukcesu.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.