Coraz bliżej czwartego miejsca. Relacja z meczu Trefl Sopot - Polonia Azbud Warszawa

autor: Mateusz Kuźnik | 2010-03-13, 08:42 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Czwarta kwarta wystarczyła koszykarzom z Sopotu na zwycięstwo nad Polonią Azbud Warszawa w ramach 24. kolejki PLK. Mimo szans na szybkie objęcie prowadzenia, Trefl walczył do ostatnich minut o wygraną. Sukces w piątkowym spotkaniu zagwarantowała świetna postawa czołowych zawodników klubu z Trójmiasta. Beniaminek z północy wygrał ostatecznie 66:60 i jest coraz bliżej zajęcia upragnionego czwartego miejsca w tabeli.

Sopocianie pokazali sporo zimnej krwi w ostatnim spotkaniu. Mimo nawet 12-punktowej straty, zdołali się oni zmobilizować w drugiej połowie, sukcesywnie odrabiając różnice do swoich oponentów. Było to możliwe dzięki równemu poziomowi panującemu w zespole gospodarzy, a co za tym idzie - zbliżonych zdobyczy punktowych. Rozłożenie sił po równo na każdego zawodnika okazało się strzałem w dziesiątkę i Trefl wygrał szóste spotkanie z rzędu.

Mecz rozpoczęła Polonia Azbud, lecz to sopocianie dominowali w tej odsłonie. Mimo szans na spore prowadzenie, kilka nieudanych akcji sprawiło, iż wynik tej kwarty był bardzo niski. Ostatecznie, po rzutach osobistych Hardinga Nany, było 11:8 dla gospodarzy.

Druga ćwiartka była natomiast już koncertem gry gości. Trzy minutowy zastój nie przeszkodził w zdobyciu dużej ilości oczek w tej kwarcie. Stagnację przerwał w czwartej minucie Michał Hlebowicki świetnym rzutem za trzy, co skutecznie przebudziło wszystkich koszykarzy na parkiecie. Po lekkim zamieszaniu na parkiecie i w przerwie, zawodnicy z Warszawy przystąpili do walki, oddalając się powoli od swoich przeciwników.

Trzecia odsłona również nie należała do najlepszych w wykonaniu Trefla. Koszykarze gości ponownie zaczęli zwiększać swą przewagę i jedynie heroiczne zrywy w ostatnich sekundach doprowadziły zespół z Sopotu do pozostania w grze. W najważniejszych momentach nie mylił się Paweł Malesa oraz Marcin Stefański, trafiając za trzy punkty.

W dwie minuty ostatniej kwarty beniaminek z trójmiasta doprowadził do remisu po rzucie Hlebowickiego. Od tego momentu kibice zebrani w Hali 100-lecia z w Sopocie byli świadkami ostrej wymiany punktowej. Zdolność dojścia do przeciwnika w ostatniej odsłonie spotkania, zmobilizowała gospodarzy do jeszcze mocniejszej walki. W niecałe dwie minuty do końca, losy pojedynku przesądził Gintaras Kadziulis celną "trójką". Chwilę później wynik przypieczętował Kitzinger rzutami osobistymi, zapewniając zwycięstwo 66:60.

Trefl Sopot - Polonia Azbud Warszawa 66:60
(11:8, 13:20, 18:19, 24:13)

Trefl: Hlebowicki 12, Cincadze 11, Kitzinger 10, Kuzminskas 10, Stefański 8, Kadziulis 7, Malesa 6, Kinnard 2, Hawkins 0, Ratajczak 0.

Polonia Azbud: Alexander 18, Nana 16, Miller 14, Nowakowski 5, Frasunkiewicz 3, Perka 2, Hughes 2, Bacik 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.