Ambitne plany Wisły Can-Pack w Eurolidze

autor: Piotr Kostogrys | 2009-10-20, 14:15 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarska Wisła przeżywa wielkie święto. Zespół otrzymał od FIBA-Europe "dziką kartę" na grę w Eurolidze, a drużyna chce zrobić wszystko, aby osiągnąć jak najlepszy wynik. Może nawet najlepszy w historii klubu. Zarówno hiszpański trener Wisły, José Ignacio Hernandez, jak i zawodniczki bardzo cieszą się, że zagrają w tych najbardziej prestiżowych koszykarskich rozgrywkach Europy.

- Przygotowani byliśmy do gry w rozgrywkach FIBA EuroCup, teraz szybko musimy przestawić się do gry w Eurolidze - stwierdził trener Hernandez. - Jest dla nas pewnym problemem, że na początku zabraknie jeszcze w zespole Brazylijki Iziane Castro Marques, gdyż możemy mieć kłopot z zespołami dobrze obsadzonymi na pozycji "3", ale będziemy stosować pewne rozwiązania i rotacje przy wykorzystaniu Magdaleny Skorek oraz Marty Fernández - dodał trener.

Zdaniem Hernandeza najtrudniejszymi rywalami Wisły w grupie będą ekipy z Hiszpanii i Węgier.

- Patrząc na transfery to najmocniejsze są zespoły Salamanki oraz Pécsu. Ten ostatni ma porównywalny skład z zeszłego sezonu, wzmocniony dodatkowo rozgrywającą. Pozostałe trzy drużyny, czyli Schio, Lille i Gospić, to zespoły na podobnym poziomie. Zbliżonym do Wisły Can-Pack. Schio posiada głównie włoskie zawodniczki, ale z dużym doświadczeniem. Przeciwieństwem jest zespół Lille, który składa się z bardzo młodych koszykarek. Będziemy musieli starać się wygrywać każde spotkanie, ale ze szczególnym naciskiem na te, które rozegramy u siebie. Grupa jest w pewnym sensie otwarta i na dobrą sprawę każdy może w niej wygrać z każdym - powiedział Hiszpan.

Już zresztą na starcie trenera Hernandeza czeka sentymentalna podróż do Salamanki, bo właśnie z Avenidą Wisła zadebiutuje euroligowy sezon. Zapytaliśmy więc hiszpańskiego szkoleniowca "Białej Gwiazdy", czy cieszy się, że już na starcie zagra ze swoją byłą drużyną.

- I tak, i nie - stwierdził z uśmiechem na twarzy trener Hernandez. - Tak, ponieważ zawsze miło jest wrócić do domu, szczególnie po ostatnim tak wspaniałym sezonie. Natomiast nie, ponieważ prawdopodobnie już w pierwszym meczu, do tego na wyjeździe, przyjdzie nam zmierzyć się z najsilniejszą drużyną w grupie, posiadającą bardzo dobry skład. Powtórzę, że w tych rozgrywkach najważniejsze jest dla nas, aby zwyciężać na własnym parkiecie, tutaj w Krakowie. W Eurolidze każda wyjazdowa wygrana jest trudnym zadaniem, więc zdajemy sobie sprawę, że czeka nas ciężka gra o awans do kolejnej fazy rozgrywek.

Aby to osiągnąć trzeba ciężko pracować, ale tego nie boją się koszykarki Wisły.

- Jestem zadowolona, a cała drużyna jest mocno podekscytowana faktem, że zagramy w najlepszej lidze - mówiła obecna na konferencji Marta Fernández, czołowa koszykarka Wisły. - Zrobimy wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do kolejnych meczów, ale zawsze myślimy o tym jak zagrać w każdym kolejnym spotkaniu, bo to jest droga do osiągnięcia sukcesu. Także w polskiej lidze czekają nas bardzo trudne mecze, zwłaszcza ten zbliżający się przeciwko Lotosowi - dodała zawodniczka.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
esc

Nie ma się kogo bać a tym bardziej drzeć udało się wam tylnymi drzwiami wejść do euroligi za CSKA z ich roztawieniem z pierwszego koszyka a skałd przypomnę tylko tylko mecz z nami w krakowie CCC mistrzem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
fge

Wisełka wraca do formy i bedzie coraz grozniejsza! Drzyjcie Lotosy i inne Gorzowy :p

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0