NHL. Tampa Bay Lightning o krok od Pucharu Stanleya. Bramka w dogrywce rozstrzygnęła czwarty mecz

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Bruce Bennett / Na zdjęciu: hokeiści Tampa Bay Lightning cieszą się z bramki w dogrywce
Getty Images / Bruce Bennett / Na zdjęciu: hokeiści Tampa Bay Lightning cieszą się z bramki w dogrywce
zdjęcie autora artykułu

Hokeiści Tampa Bay Lightning pokonali po dogrywce Dallas Stars 5:4 i prowadzą 3:1 w rywalizacji o Puchar Stanleya w sezonie 2019/2020. Z powodu pandemii COVID-19 decydujące mecze odbywają się w Edmonton.

W tym artykule dowiesz się o:

Piękne widowisko zgotowali w piątek fanom zawodnicy Tampa Bay Lightning i Dallas Stars. Gwiazdy chciały zrehabilitować się za środową porażkę i szybko wyszły na prowadzenie. W pierwszej tercji bramki zdobyli John Klingberg i Joe Pavelski, a kontaktowego gola dla Błyskawic strzelił Brayden Point.

W drugiej odsłonie gra była jeszcze bardziej otwarta. Hokeiści obu drużyn oddali w sumie 29 strzałów. Najpierw wynik meczu na 2:2 wyrównał Point. Potem Corey Perry wyprowadził ekipę z Dallas na prowadzenie. Ostatecznie po dwóch tercjach był remis 3:3, bo w końcówce wyrównał Yanni Gourde.

Błyskawice po raz pierwszy objęły prowadzenie w trzeciej partii, gdy w 47. minucie trafił Alexander Killorn. Po pięciu minutach znów był remis, a wyrównującego gola zdobył Pavelski. O zwycięstwie zdecydowała dogrywka, która trwała 6 minut i 34 sekundy. Okres gry w przewadze wykorzystał Kevin Shattenkirk i hokeiści z Florydy wygrali ostatecznie 5:4.

W rywalizacji do czterech wygranych spotkań Błyskawice prowadzą już 3:1 i są o krok od sięgnięcia po drugi w historii klubu Puchar Stanleya. Pierwszy raz wywalczyli ten tytuł w 2004 roku. Kolejny mecz odbędzie się już w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego. Transmisja w TVP Sport.

Zobacz także: Roland Garros: Iga Świątek zagra z ubiegłoroczną finalistką Roland Garros: Hubert Hurkacz znów spotka się z Tennysem Sandgrenem

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: skoczył nie w Wiśle, a... do wody! Efektowne salto Karla Geigera

Źródło artykułu: