Pociecha: Chciałbym wystąpić na MŚ

autor: Michał Kowalski | 2012-01-23, 17:28 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Bartłomiej Pociecha to młody polski hokeista, który gra w młodzieżowej drużynie czeskich Vitkovic. W rozmowie z portalem SportoweFakty.pl zawodnik mówi o swoich celach na rok 2012, a także komentuje występ biało-czerwonych podczas mistrzostw świata U20 w Tychach.

Polska reprezentacja w Tychach zajęła czwarte miejsce, choć mogła ukończyć te zawody znacznie wyżej. - Osobiście jestem niezadowolony, nie tylko z osiągniętego przez nas wyniku, lecz również własnego występu. Niedosyt zawsze pozostaje po przegranych meczach, a kibice, którzy oglądali mecze na pewno doskonale zdają sobie sprawę, że w meczach z Kazachstanem i Japonią z pewnością zasługiwaliśmy na zwycięstwa, które otworzyłyby nam drogę do gry o awans. Oczywiście już po nich można wiele mówić jakie były przyczyny porażki, lecz według mnie dwie zasadnicze: bardzo słaba skuteczność i brak gry zespołowej - powiedział Bartłomiej Pociecha w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Polski hokeista zauważa, że niedawno zakończony 2011 rok był ważny dla jego dalszej kariery. - Rok 2011 był dla mnie bardzo ważnym okresem w życiu młodego hokeisty. Z pewnością miałem lepsze i gorsze momenty. Do tych gorszych zaliczę sam początek roku, gdy zatrucie pokarmowe, które wymagało przyjęcia antybiotyku wyeliminowało mnie na 3 tygodnie ze zmagań ligowych, następnie bardzo szybko odpadliśmy z fazy play off, mimo że sezon zasadniczy skończyliśmy na pierwszym miejscu w lidze. Później było już tylko lepiej, bardzo ciężko przepracowany okres przygotowawczy i powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski dały mi pozytywnego "kopa" na początku tego sezonu i w lidze idzie mi tak jak bym sobie tego życzył.

Bartłomiej Pociecha przyznaje, że różnica pomiędzy polskim a czeskim hokejem jest ogromna. - Ciężko jest mi porównywać Czechy do Polski, ponieważ tak naprawdę pod względem hokeja oba kraje diametralnie się różnią. Poczynając od organizacji jaka panuje w klubach, po zaangażowanie i umiejętności zawodników. Wydaje mi się, że wystarczą dwie małe statystyki. W Czeskiej Republice hokej jest sportem numerem jeden i opowiada się za tym prawie 90 procent jej obywateli, a w Polsce hokej jest dyscypliną niszową. W Czechach jest ponad 100 tysięcy hokeistów, a w Polsce ledwie ponad 2,5 tysiąca.

Młody zawodnik ma jasno sprecyzowane cele na 2012 rok. - Cele na nowy rok ściśle wiążą się z hokejem. Chciałbym z Vitkovicami wywalczyć mistrzostwo Czech, a w kwietniu wystąpić na mistrzostwach świata w Krynicy - zakończył.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
zMarudA

Oby więcej takich młodych zawodników i oby jak najdalej od ten naszej polskiej szarzyzny! Przykro pisać, ale w tym kraju nie ma szans na rozwój. Dobrze pracuje się w Gdańsku, Nowym Targu czy Krynicy, ale co z tego jak młodzi chłopcy muszą się myć w zimnej wodzie i grać w starym sprzęcie...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0