Wspaniały rekord świata Ewy Swobody. "Są jeszcze rezerwy, widać luz w bieganiu"

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP / Tytus Żmijewski /
PAP / Tytus Żmijewski /
zdjęcie autora artykułu

Ewa Swoboda jest od piątku na ustach kibiców w całej Polsce po pobiciu rekordu świata juniorek na 60 metrów. Młodziutka sprinterka triumfowała w drugiej edycji Copernicus Cup w Toruniu.

W tym artykule dowiesz się o:

Wydarzenia z finałowego biegu sprawiły, że na drugi plan zeszły wszystkie wcześniejsze konkurencje rozegrane podczas toruńskiego mityngu. Ewa Swoboda uzyskała czas 7,07 sekundy, który jest nie tylko nowym rekordem świata juniorek, ale także wyrównanym najlepszym osiągnięcia bieżącego roku na tym dystansie w gronie seniorek - równie szybko jak 18-letnia Polka pobiegła tylko Dafne Schippers, aktualna mistrzyni świata na 200 metrów.

Po swoim fantastycznym występie Swoboda była dosłownie oblegana przez dziennikarzy, z którymi dzieliła się wrażeniami z rekordowego biegu. - Nie mogę w to uwierzyć, że zegar pokazał 7,07 s. Naprawdę, to przeszło moje wszystkie oczekiwania. Myślałam, że może będzie z 7,12 s, choć już w eliminacjach pokazałam, że nawet po opoźnieniu startu jest szybko i dobrze. W finale to poprawiłam i jest 7,07 s. Stoją za tym godziny treningów, wylany pot, łzy, cierpliwość moja i trenerki. Rekord świata - do tego muszę się jeszcze przyzwyczaić, muszę się z tym przespać - komentowała sprinterka.

Swoboda nie była w Toruniu sama - tuż po biegu w pierwszej kolejności dziękowała najbliższym, którzy przyjechali wraz z nią na Copernicus Cup. - Był doping rodziców, trenerki, menedżera. Bieżnia w Toruniu jest naprawdę super. To jest najlepsza hala w Polsce i mam nadzieję, że będę tu biła kolejne rekordy oraz że będzie dalszy progres. Rezerwy jeszcze są, widać luz w bieganiu, nie ma "spiny".

Najważniejszym momentem tegorocznego sezonu halowego są mistrzostwa świata w Portland. Wiadomo jednak, że Swoboda tam nie wystąpi. - Te mistrzostwa mnie nie interesują, mówiłam to już tysiąc razy. Jest na nie trochę za wcześnie. Ktoś od nas może do Portland pojedzie i będzie walczył o medale, zobaczymy. Ja chciałabym pokazać się w Rio, na igrzyskach, bo to jest impreza docelowa - zadeklarowała nastoletnia biegaczka.

Swoboda nie ma wiele czasu na świętowanie rekordu. Wkrótce po zakończeniu mityngu już opuszczała Toruń. - Jadę do Spały, gdzie już w sobotę czeka mnie start w mistrzostwach Polski juniorek. Jestem trochę zmęczona, dojdzie do tego podróż. Raczej nie będzie więc kolejnego rekordu, nie liczmy też nawet na żadne 7,15 s - powiedziała nowa gwiazda polskiej lekkoatletyki.

Obejrzyj świetny bieg Polki:

{"id":"","title":""}

Źródło artykułu:
Komentarze (15)
avatar
Maciej Wolski
14.02.2016
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
PISAŁEM JUŻ WCZEŚNIEJ, TAK JAK BIEGA EWA Z TAKĄ ,,SWOBODĄ" I LUZEM TO REKORDY BĘDZIE POPRAWIAŁA Z KAŻDYM STARTEM.!!!S U P E R ! ! !  
avatar
Nie chcę islamskich imigrantów w Polsce
13.02.2016
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Brawo, dawno nie było takiego sukcesu w bieganiu, oby się dalej rozwijała, bo białym jest bardzo ciężko w sprincie.  
avatar
Kazimierz Jodkowski
13.02.2016
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
60 metrow przebiega sie na jednym oddechu. 100 metrow moze juz byc trudniej.  
avatar
mc71
13.02.2016
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
BRAWO !!! Mam nadzieję , że się nie wspomaga...  
Agrawen Hrabia
13.02.2016
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Gratulacje. I proszę o więcej