Niespodziewane zwycięstwo Lindstroema w Anterselvie, odległe miejsca Polaków

autor: Łukasz Witczyk | 2012-01-20, 16:05 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W piątkowym biegu sprinterskim biathlonowego Pucharu Świata, który rozegrany został w Anterselvie najlepszy okazał się Fredrik Lindstroem. Szwed nie dał szans swoim rywalom i drugiego na mecie Jewgienija Garaniczewa wyprzedził o ponad 18 sekund. Po raz kolejny żaden z reprezentantów Polski nie zdobył punktów Pucharu Świata.

Receptą na triumf w piątkowym biegu sprinterskim był szybki bieg i bezbłędne strzelanie. Ta mieszanka dała sukces Fredrikowi Lindstroemowi, który odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo w zawodach biathlonowego Pucharu Świata. 23-letni Szwed nie dał szans swoim rywalom. Na ostatnią rundę biegową Lindstroem wyruszył z przewagą zaledwie 3 sekund nad Arndem Peifferem. Na mecie jego przewaga nad drugim zawodnikiem, Jewgienijem Garaniczewem wzrosła do ponad 18 sekund.

Zarówno dla Szweda, jak i Rosjanina rezultaty piątkowego biegu sprinterskiego w Anterselvie są najlepszymi wynikami w tym sezonie. Garaniczew drugi stopień podium zawdzięcza szybkiemu biegowi. Na ostatnich metrach Rosjanin wyprzedził o niemal sekundę Martina Fourcade'a, który długo był na czele stawki. Mimo trzeciego miejsca wywalczonego w sprincie, Francuz awansował na pozycję lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Młodszy z braci Fourcade na fotelu lidera zmienił Emila Hegle Svendsena, który był dopiero 23.

Po raz kolejny w tym sezonie powodów do radości kibicom biathlonu nie dostarczyli reprezentanci Polski. Najlepszym z nich był Tomasz Sikora, który na strzelnicy pomylił się tylko raz. Medalista olimpijski z Turynu nadal nie może odnaleźć dawnej formy. Nie pomógł mu w tym nawet start w lubianej przez niego Anterselvie, w której sięgnął po swój jedyny tytuł biathlonowego mistrza świata. Sikora sklasyfikowany został na 50. pozycji.

O występach zarówno Krzysztofa Pływaczyka, jak i Łukasza Szczurka trzeba jak najszybciej zapomnieć. Pierwszy z naszych reprezentantów był co prawda bezbłędny na strzelnicy, ale katastrofalnie biegł i zajął dopiero 85. miejsce. Szczurek nie strącił trzech czarnych krążków na tarczy i był dopiero 95., wyprzedzając zawodników z takich biathlonowych "potęg" jak Australia, Hiszpania, Wielka Brytania, Rumunia, Serbia czy Belgia.

Wyniki biegu sprinterskiego na 10 km:

M Zawodnik Kraj Czas Pudła
1 Fredrik Lindstroem Szwecja 24:37,9 0
2 Jewgienij Garaniczew Rosja +18,2 0
3 Martin Fourcade Francja +19,1 0
4 Andreas Birnbacher Niemcy +23,2 1
5 Arnd Peiffer Niemcy +27,9 0
6 Jewgienij Ustiugow Rosja +46,7 1
7 Bjoern Ferry Szwecja +48,0 0
8 Anton Szipulin Rosja +58,3 2
9 Jakov Fak Słowenia +59,0 2
10 Benjamin Weger Szwajcaria +1:01,1 1
10 Lukas Hofer Włochy +1:01,1 2
50 Tomasz Sikora Polska +2:19,5 1
85 Krzysztof Pływaczyk Polska +3:13,4 0
95 Łukasz Szczurek Polska +4:13,4 3

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Magilla

Tomek już swoje zrobił i powinien zakończyć karierę (chyba, że da radę się jeszcze podnieść po tym sezonie). Ja się pytam, co wyprawiają Szczurek i Pływaczyk? Toż to jest poniżej krytyki. Czy my nie mamy juniorów? Już lepiej kasę pchać w juniorów, niż w tych stetryczałych, nigdy niespełnionych gości.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pan Robert

trwa najgorszy sezon w karierze Tomka Sikory. Grubo ponad dwie minuty straty do zwycięscy sprintu, zwłaszcza w Anterselwie którą zawsze niezwykle lubił, to prawdziwy dramat :/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0