Andriej Makowiejew najlepszy w Novym Mescie, odległe miejsce Tomasza Sikory

autor: Łukasz Witczyk | 2012-01-12, 16:05 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Bieg indywidualny na dystansie 20 kilometrów to najbardziej wymagająca konkurencja rozgrywana w ramach biathlonowego Pucharu Świata. W czwartek w czeskiej miejscowości Nove Mesto zwycięstwo odniósł Andriej Makowiejew.

Po 31 latach zawody biathlonowego Pucharu Świata wróciły do Czech. Czwartek w Novym Meście stał pod znakiem rywalizacji panów, którzy rywalizowali w najbardziej wymagającej biathlonowej konkurencji - biegu indywidualnym na dystansie 20 kilometrów. Ten najdłuższy biathlonowy bieg nie wybacza błędów na strzelnicy - za każde pudło zawodnikowi doliczana jest karna minuta.

I to właśnie bezbłędne strzelanie okazało się kluczem do zwycięstwa Andrieja Makowiejewa. Rosjanin oprócz 100 proc. skuteczności dorzucił jeszcze dobrą dyspozycję biegową i nie dał sobie wydrzeć pierwszego w karierze zwycięstwa w biathlonowym Pucharze Świata. Makowiejew o blisko minutę wyprzedził lidera klasyfikacji generalnej PŚ Emila Hegle Svendsena, który dwukrotnie pomylił się na strzelnicy. Dzięki dobremu występowi na Morawach Norweg utrzymał fotel lidera Pucharu Świata i powiększył swoją przewagę nad konkurentami. Oprócz tej dwójki na podium stanął również Bjoern Ferry.

Słabo spisali się reprezentanci Polski. Lepiej z biało-czerwonych spisał się Tomasz Sikora. Najlepszy polski biathlonista wszech czasów czterokrotnie nie trafił w czarny punkt na strzelnicy. Dodatkowo srebrny medalista olimpijski z Turynu dysponował niezbyt dobrą formą biegową i łącznie do zwycięzcy stracił 7 minut i 14 sekund, co dało mu 67. miejsce. Jeszcze gorzej zaprezentował się Łukasz Szczurek, który ze stratą 8 minut i 22 sekund do Makowiejewa sklasyfikowany został na 77. pozycji. Szczurek, podobnie jak jego starszy kolega z kadry narodowej mylił się na strzelnicy czterokrotnie. Na trasie czwartkowego biegu zabrakło Krzysztofa Pływaczyka.

Wyniki biegu indywidualnego na 20 km:
1. Andriej Makowiejew (Rosja) 47:19,0 (0 karnych minut)
2. Emil Hegle Svendsen (Norwegia) +59,7 (2)
3. Bjoern Ferry (Szwecja) +1:14,8 (1)
4. Simon Fourcade (Francja) +1:24,5 (2)
5. Daniel Mesotitsch (Austria) +1:35,1 (1)
6. Simon Eder (Austria) +1:44,7 (1)
7. Florian Graf (Niemcy) +1:51,1 (1)
8. Andreas Birnbacher (Niemcy) +1:55,2 (2)
9. Arnd Peiffer (Niemcy) +2:01,6 (3)
10. Martin Fourcade (Francja) +2:02,6 (3)
67. Tomasz Sikora (Polska) +7:14,6 (4)
77. Łukasz Szczurek (Polska) +8:22,5 (4)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Maniutek_90

Sikora to już biathlonowy dziadek... tak jak piszesz - liczy już tylko na ten występ w Soczi, bo jest właściwie jedynym zawodnikiem, który może się jakoś sensownie zaprezentować jeśli będzie miał jakiś przebłysk formy. Co nie zmienia faktu, że "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść"

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Zgadzam się w 100% ale zapewne będzie startował tylko po to aby załapać się do kadry na Soczi.

manamana

Nie bójmy się tego powiedzieć, ale Sikora nic już w biathlonie nie osiągnie. On się już skończył i najlepiej by było żeby zakończył karierę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 12 stycznia 2012 [2 komentarze tej dyskusji]