Zapomniane turnieje: Mistrzostwa Świata Par (część 3)

autor: Bartłomiej Jejda | 2009-08-03, 11:25 | źródło: inf. własna, Żużlowe ABC |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Naszą historię skończyliśmy na roku 1981, kiedy to w Chorzowie po raz ostatni polska para sięgnęła po medal mistrzostw świata par. W zawodach tych wystąpiła także para rezerwy toru: Jerzy Rembas - Józef Kafel, która zastąpiła kontuzjowanych Muellera i Georga Gilgenreinera. Przegranie wszystkich wyścigów 1:5 to obraz czarnego sportu w trudnych gospodarczo i politycznie latach osiemdziesiątych.

Finał zimową porą

Na miejsce finału MŚP wyznaczono australijski Liverpool. Jak wiadomo, na Antypodach sezon rozkręca się, kiedy w Europie silniki już dawno zgasły i tylko od czasu do czasu odpalane są w warsztatach, gdzie przygotowuje je się do nadchodzącego sezonu. W związku z tym finał odbył się 11 grudnia, w pełni sezonu w Oceanii.

Po latach przerwy w finale pojawiła się para gospodarzy, a więc australijska, którą stanowił przyszły samobójca Billy Sanders oraz Gary Guglielmi, który za kilka lat ukarany zostanie za używanie narkotyków. Para ta nie odegrała w zawodach większej roli plasując się na czwartym miejscu, 5 punktów za brązowymi medalistami - Duńczykami.

Parę duńską po raz kolejny stanowili Hans Nielsen - Ole Olsen, choć Ole powoli zbliżał się do zakończenia kariery.

Niepokonani byli Amerykanie. Czuli się na australijskim torze jak ryby w wodzie i z kompletem punktów zdeklasowali rywali. Niepokonany był Dennis Sigalos, zaś Bobby Schwartz skrupulatnie przyjeżdżał do mety tuż za swoim partnerem.

Lokacja finału w Liverpoolu w Australii nie była w latach 80-tych czymś dziwnym. Wystarczy wspomnieć finał IMŚ z Los Angeles rok później. Próby eksportu speedwaya poza granice Starego Kontynentu zakończyły się jednak fiaskiem, a trudności związane z tym widoczne są i dzisiaj.

Finały bez Polaków

Nie było nas w Liverpoolu, nie było nas w Goeteborgu rok później. Także we włoskim Lonigo polska para nie zaprezentowała się publiczności. Zbyt wysokie były progi eliminacji. W żużlu panowały wciąż te same siły: Anglia, Australia, Dania. Czasem do rywalizacji włączali się Szwedzi bądź Nowozelandczycy.

Właśnie reprezentanci Nowej Zelandii zaskoczyli wszystkich w Lonigo po nieudanych finałach 1982 (VI miejsce) i 1983 (VII miejsce). Świetna dyspozycja Mitcha Shirry i odpowiednie wsparcie ze strony Ivana Maugera wystarczyło do zdobycia brązowego medalu.

W Goeteborgu i Lonigo triumfowali Anglicy, których stałym reprezentantem był Peter Collins, a jego partnerem ustalano Kenny’ego Cartera (Goeteborg) lub Chrisa Mortona (Lonigo).

Finał w Rybniku

W związku z nieudanymi poprzednimi latami z wielką nadzieją wyczekiwano dnia 15 czerwca 1985 roku. Właśnie tego dnia obyć się miał zaplanowany w Rybniku finał mistrzostw świata par. Doskonale pamiętano złoty finał 1971. Chociaż nasi żużlowcy nie rozpieszczali kibiców wynikami na arenie międzynarodowej wierzono, że to właśnie wtedy nastąpi dzień odrodzenia.

W finale tym reprezentować Polskę mieli Andrzej Huszcza i Grzegorz Dzikowski. Ten drugi już za kilka tygodni jako jedyny Polak znajdzie się wśród finalistów IMŚ w Bradford, niestety jedynie w roli rezerwowego i całe zawody obejrzy z parku maszyn. Ale to za kilka tygodni. Teraz przed nim i Huszczą sześć wyścigów, podczas których mają udowodnić, że tradycje polskiego żużla będą podtrzymane...

Płonne były nadzieje kibiców i zawodników. Polacy zdecydowanie odstawali od reszty stawki i z dorobkiem 8 punkcików zajęli ostatnią pozycję. Zaledwie dwa punkty powyżej minimum na własnym torze mimo problemów sprzętowych to była tragedia. Wszystkie wyścigi 1:5 poza drugim biegiem naszej pary, kiedy to Andrzej Huszcza minął linię mety jako pierwszy przed Philem Crumpem i Stevem Regelingiem. Jedynie na moment zabiły mocniej serca kibiców.

Nowa jakość mistrzostw par?

Finał w Rybniku miał być ostatnim i historycznym nie tylko ze względu na fatalny występ naszej pary. Otóż od 1986 roku zmieniono formę rywalizacji. W finale pojawiać się miało 9 par, a w każdym z wyścigów na torze rywalizowało aż sześciu żużlowców! System rozgrywania zawodów był mało czytelny i niezwykle zagmatwany, ale o tym w kolejnej części.

Poprzestańmy na tym, że na torze w niemieckim Pocking po barażu zwyciężyli reprezentanci Danii: Hans Nielsen i Erik Gundersen. W finale zadebiutował Sam Ermolenko, który zgromadził tyle samo punktów co Kelly Moran, jednak ze względu na doświadczenie tego drugiego to właśnie Moran w barażowym wyścigu pojedynkował się z Nielsenem.

Niespodzianką był brązowy medal reprezentantów CSRS: Kaspera i Matouska. Dlaczego oni zdobyli brązowy medal choć tyle samo punktów zdobyli Szwedzi i reprezentanci Nowej Zelandii? O tym w następnej części...

Wyniki finałów MŚP 1982 - 1986

1982 Liverpool (Australia)
1. USA 30 (Dennis Sigalos 18, Bobby Schwartz 12)
2. Anglia 22 (Peter Collins 15, Kenny Carter 7)
3. Dania 21 (Hans Nielsen 11, Ole Olsen 10)
4. Australia 16 (Billy Sanders 11, Gary Guglielmi 5)
5. Finlandia 16 (Kai Niemi 12, Ari Koponen 4)
6. Nowa Zelandia 13 (Mitch Shirra 8, Larry Ross 5)
7. CSRS 8 (Jiri Stancl 5, Ales Dryml 3)

1983 Goeteborg (Szwecja)
1. Anglia 25 (Kenny Carter 15, Peter Collins 10)
2. Australia 24 (Billy Sanders 15, Gary Guglielmi 9)
3. Dania 19 (Hans Nielsen 11, Erik Gundersen 8)
4. USA 18 (Dennis Sigalos 10, Bobby Schwartz 8)
5. Szwecja 16 (Jan Andersson 12, Pierre Brannefors 4)
6. RFN 12 (Egon Mueller 6, Karl Maier 6)
7. Nowa Zelandia 11 (Ivan Mauger 7, Larry Ross 4)

1984 Lonigo (Włochy)
1. Anglia 27 (Chris Morton 14, Peter Collins 13)
2. Dania 25+3 (Hans Nielsen 15+3, Erik Gundersen 10)
3. Nowa Zelandia 25+2 (Mitch Shirra 16+2, Ivan Mauger 9)
4. USA 19 (Bobby Schwartz 11, Shawn Moran 8)
5. Australia 14 (Gary Guglielmi 8, Billy Sanders 6)
6. CSRS 10 (Ales Dryml 5, Jiri Stancl 5)
7. Włochy 6 (Armando Castagna 5, Armando Dal Chiele 1)

1985 Rybnik (Polska)
1. Dania 29 (Erik Gundersen 16, Tommy Knudsen 13)
2. Anglia 27 (Kenny Carter 14, Kelvin Tatum 13)
3. USA 22 (Shawn Moran 13, Bobby Schwartz 9)
4. Nowa Zelandia 15 (Ivan Mauger 8, Mitch Shirra 7)
5. Szwecja 14 (Jan Andersson 10, Per Jonsson 4)
6. Australia 11 (Steve Regeling 6, Phil Crump 5)
7. Polska 8 (Andrzej Huszcza 4, Grzegorz Dzikowski 4)

1986 Pocking (Niemcy)
1. Dania 46+5 (Hans Nielsen 27+5, Erik Gundersen 19)
2. USA 46+4 (Kelly Moran 23+4, Sam Ermolenko 23)
3. CSRS 32 (Antonin Kasper 22, Roman Matousek 10)
4. Szwecja 32 (Jan Andersson 17, Tommy Nilsson 15)
5. Nowa Zelandia 32 (Larry Ross 20, Mitch Shirra 12)
6. RFN 27 (Karl Maier 22, Klaus Lausch 5)
7. Anglia 23 (Jeremy Doncaster 12, Simon Wigg 11)
8. Włochy 15 (Valentino Furlanetto 8, Armando Castagna 7)
9. Australia 15 (Phil Crump 10, Steve Regeling 5)

Polub Żużel na Facebooku  
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
caryca katarzyna

mnie nie dziwi medal dla CSRS, bo Tony to jest klasa sama w sobie! to był honor kibicować Ci tony :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Krystian

Ciekawe czy w rybnickim finale zmieniłby cokolwiek występ Piotra Pysznego, który był przymierzany wówczas do reprezentacyjnej pary po swietnym występie w finale MPPK. Szkoda, że nie wystąpił, bo z pewnością gorzej by nie było.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
kibic

turniej par zdzwierciedla nalepiej umiejetnosc jazdy druzynowo a teraz moze 5% zuzlowcow to potrafi

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)